Legia logo
Piłka nożna

Deszczowy trening pod szczególną obserwacją Karnetowiczów

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Za legionistami kolejny, ciężki dzień przygotowań do nadchodzących ligowych i pucharowych wyzwań. Tym razem jednak zawodnicy stołecznej drużyny byli pod obserwacją posiadaczy karnetów, którzy w poprzednim sezonie mogli pochwalić się stuprocentową frekwencją. Po zakończeniu zajęć piłkarze zrobili sobie zdjęcia z fanami, a następnie przez kilkanaście minut rozmawiali z kibicami i rozdawali autografy.

 

Sam trening został przeprowadzony w pogodzie, którą śmiało można nazwać angielską. Przez pierwszy kwadrans piłkarze rozgrzewali się pod okiem trenerów przygotowania fizycznego. Wojskowi wykonywali sprinty, a także wymieniali między sobą podania. Po chwili jednak trener Kosta Runjaić zebrał grupę i podzielił zawodników na dwie grupy. 

 

Zadanie było proste - umiejętne zmienienie ciężaru gry, przegranie przez środek i umieszczenie futbolówki w jednej z ośmiu ustawionych małych bramek. Samo ćwiczenie przysporzyło jednak zarówno piłkarzom, jak i oglądającym kibicom wielu emocji. Pewny w odbiorze i skuteczny w rozprowadzaniu piłki był Maik Nawrocki, dużo na boisku widział Igor Strzałek, a skuteczną finalizacją akcji popisywał sie Carlitos. Po upływie kilkunastu minut piłkarze przeszli do najważniejszej części treningu. 

 

A była nią oczywiście gierka na zmiejszonym polu. Drużyna została podzielona na trzy mniejsze zespoły. Gdy dwa z nich rywalizowały na boisku, trzeci ustawiony był na tzw. ścianach. Obie drużyny mogły zagrywać piłki do kolegów ustawionych poza placem i dzięki temu tworzyć przewagę w różnych częściach boiskach. W tym ćwiczeniu bardzo dobrze na boisku odnajdował się Ernest Muci, który dwukrotnie umieszczał futbolówkę w siatce. Bardzo aktywny był Bartosz Kapustka, a w defensywie rządził i dzielił Maik Nawrocki. Na sam koniec sprawdzili formę bramkarzy podczas popularnej "strzelby". Kilka dobrych interwencji w bramce zanotował wiecznie młody Arkadiusz Malarz, który pokazał, że mimo upływu lat ma to bramkarskie "coś". Zajęcia zakończyły się po upływie około 75. minut. 

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie