
Radosław Majecki podpisał kontrakt z AS Monaco. To kolejny legionista i kolejny wychowanek trenera Krzysztofa Dowhania - od prawie 20 lat pracującego przy Łazienkowskiej - który trafił do silnego europejskiego klubu. O szkoleniowcu bramkarzy nie do zastąpienia napisał „Przegląd Sportowy”.
– Wyniki mówią same za siebie. W przypadku trenera Dowhania są one naprawdę imponujące – mówi Wojciech Kowalewski, który pracował z tym szkoleniowcem najpierw jako zawodnik, a po latach jako członek sztabu szkoleniowego Legii. – Od początków jego pobytu przy Łazienkowskiej widzimy w jego pracy powtarzalność i skuteczność, czego efektem są bramkarze cenieni w Europie – dodaje pierwszy golkiper, z którym Dowhań pracował w Legii i który został sprzedany za granicę. W 2002 roku Kowalewski za 600 tysięcy euro przeszedł do Szachtara Donieck.
(...) Trudno znaleźć jakiekolwiek kontrowersje wokół tego szkoleniowca. „Dobry człowiek” – to pierwsze skojarzenie Kowalewskiego, gdy pytamy o Dowhania. – Mieć takiego mentora to wielka wartość – przyznaje. Najlepszym dowodem na to, jakim człowiekem jest trener bramkarzy w Legii, są jego relacje z byłymi podopiecznymi. Cały czas ma z większością z nich kontakt. Artur Boruc osobiście zaprosił go na swoje pożegnanie z reprezentacją na PGE Narodowym. Kiedy dowiedział się o ostatniej kontuzji Łukasza Fabiańskiego, od razu stwierdził, że za kilka dni do niego zadzwoni. (...) – Cały czas ma niesamowitą frajdę ze swojej pracy, to dla niego misja. Wystarczy prześledzić jego karierę trenerską. Mógł przecież trafić do Arsenalu, a jednak uznał, że woli zostać w Legii. Stwierdził, że nie widzi się w innym klubie, pewnie się to nie zmieni. Stał się już ikoną tego klubu – mówi prezes Stomilu Olsztyn Wojciech Kowalewski.
Warsztat to jedno, ale trafna ocena zawodnika jest równie ważna. Zdaniem Kowalewskiego Dowhań bardzo dobrze potrafi ocenić potencjał bramkarza, ma pomysł na jego rozwój, wie, w którego bramkarza warto inwestować. Tak było również w przypadku Majeckiego. (...) – Monaco to po prostu kolejny etap w rozwoju Radka, na pewno nie ostatni – stwierdza Kowalewski. Zna go nie tylko z pracy przy Łazienkowskiej, ale także w kadrze do lat 20, był bowiem trenerem bramkarzy w reprezentacji Jacka Magiery, w której Majecki rozegrał dziewięć spotkań. – To zawodnik bardzo świadomy swojej roli w zespole, pewny własnych umiejętności. Bardzo dobrze odnajduje się w roli lidera, tak było w reprezentacji Polski do lat 20, tak jest też w Legii, w której znalazł się w grupie kapitanów. To nie jest przypadkowe – mówi Kowalewski, którego zdaniem podpisanie umowy z Monaco i wypożyczenie na pół roku do Legii jest idealnym rozwiązaniem.
Cały tekst znajdziecie na stronie przegladsportowy.pl w TYM miejscu.