
W meczu 18. kolejki STATSCORE Futsal Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała z Widzewem Łódź 2:1, zdobywając bardzo cenne trzy punkty. Warto dodać, że po raz ostatni legioniści wygrali 10 grudnia.
Goście do meczu przystąpili osłabieni brakiem pauzującego za kartki Staniszewskiego. Pierwsza połowa nie była zbyt ciekawa w wykonaniu obu zespołów. Nie brakowało akcji, ale pierwsze 20 minut toczyło się w spokojnym tempie, jakby drużyny podeszły zbyt ostrożnie i tylko wzajemnie się badały. Jako pierwsi strzał na bramkę oddali goście, a konkretnie Joao Bernardes. W 5. minucie pierwsze uderzenie po stronie Legii zanotował Davidson Silva, ale posłał piłkę wysoko nad bramką. Chwilę później Słowińskiego próbował zaskoczyć Rui Pinto, ale bramkarz Widzewa nogą wybił piłkę. W 10. minucie bramkarz Widzewa wyszedł z piłką do ataku, próbował to wykorzystać Tomasz Warszawski, ale piłka minęła bramkę. W 13. minucie mocno uderzał Silva, ale tym razem dobrze spisał się Dariusz Słowiński. Po początkowej nieznacznej przewadze gości do głosu doszli legioniści, ale bardzo brakowało im skuteczności w wykończeniu. W 16. minucie na dobrej pozycji znajdował się Michał Knajdrowski, jednak nie zdołał opanować piłki. Do przerwy bramki nie padły.
Na początku drugiej części znów przed szansą stanął Bernardes, ale Warszawski był na posterunku. W 23. minucie bliski zdobycia gola był Warszawski, ale w ostatniej chwili nogę wyciągnął Słowiński. Chwilę później świetnie pod linię końcową przedarł się Silva, ale nie było nikogo, żeby tę akcję wykończyć. W 25. minucie po stałym fragmencie gry dobrze w pole karne zagrał Marcinkowski, a Knajdrowski dołożył nogę i Legia prowadziła 1:0. Minęła minuta, a sam na sam znalazł się jeden z legionistów, chwilę później niecelnie strzelał Rui Pinto. W 28. minucie błąd popełnili goście, Sergio Monteiro odebrał piłkę i sam celnym strzałem wykończył akcję. Minutę później Andre Luiz nie wykorzystał kolejnej pomyłki widzewiaków. Szkoda, bo mogło być już 3:0. Końcowe minuty to znaczna dominacja Legii. Na trzy minuty przed końcem żółtą kartkę zobaczył Mariusz Milewski, który będzie musiał pauzować w spotkaniu z Piastem Gliwice. Po tej sytuacji widzewiacy przycisnęli, co zaowocowało kontaktową bramką w 38. minucie. Goście walczyli do końca, ale na szczęście nie udało im się odrobić strat i Legia zanotowała trzy punkty.
Spotkanie obserwował na żywo kapitan Legii Warszawa, Josue. Kolejny mecz odbędzie się 29 stycznia, a rywalem stołecznego zespołu będzie aktualny mistrz Polski - Piast Gliwice.
Legia Warszawa - Widzew Łódź 2:1 (0:0)
Bramki: Michał Knajdrowski (25), Sergio Monteiro (29) - Jan Dudek (38)
Legia: Tomasz Warszawski, Rui Pinto, Radosław Marcinkowski, Adam Grzyb, Michał Knajdrowski. Rezerwowi: Ignacio Casillas, Sergio Momteiro, Andre Luiz, Paweł Tarnowski, Krzysztof Jarosz, Mariusz Milewski, Davidson Silva
Żółte kartki: Silva, Milewski – Bernardes, Krawczyk
Widzów: 350