Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Goncalo Feio: Nie umiem cieszyć się z porażki [WIDEO]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Szkoleniowiec Legii Warszawa Goncalo Feio odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania z Djurgarden IF.



- Dla mnie ten awans to tylko osiągnięcie celu. W mojej dotychczasowej karierze trenerskiej osiągnąłem wszystkie cele. Ten jest kolejny. Nie umiem cieszyć się z porażki, ale jestem bardzo dumny z drużyny. Zespół zanotował ogromny progres mentalny, drużynowy, indywidualny. Wykonaliśmy po prostu swoją robotę.


- Strzeliliśmy prawidłowego gola na 1:1. Wynikiem tej akcji rywale zdobyli bramkę na 2:0. Tyle. Nie chcę bardziej tego komentować.


- Są dwie rzeczy w piłce, których nie można wybierać. Jedna to przeciwnik, druga to warunki gry. Byliśmy jak najlepiej przygotowani. Nasz poziom piłkarski mógł być momentami lepszy. Weszliśmy dobrze w to spotkanie. Nie chcę mówić, że przerwa nam przeszkodziła. Straciliśmy bramkę po powrocie do gry. Rozmawiałem z drużyną, próbowałem się dowiedzieć, jakie są procedury, jakie powinny być następne kroki. Warunków gry się nie wybiera, jako trenerzy nie mamy na to wpływu.


- Ja ufam ludziom, których mam. Czyniłem tak zawsze i będę tak robił. Nie spodziewajcie się rewolucji i wielu zmian. Do kadry na Ligę Konferencji UEFA dołączą pewnie Juergen Elitim i Wojciech Urbański. Na chwilę obecną nie dostałem żadnego zadowalającego nazwiska, aby wzmocnić tę drużynę. Będę robił swoją robotę z moim sztabem. Ufam tym graczom i chcę, aby się rozwijali dalej. Na każdą wojnę pójdę z moimi żołnierzami i nie mam z tym problemu.


- Tydzień temu zabrakło nam lepszej obrony stałych fragmentów gry. Rywale nie zagrozili nam w inny sposób. Dzisiaj przegraliśmy mecz, w którym – szanując rywala i gratulując im awansu – mieliśmy wyższy współczynnik strzelonych goli. Stworzyliśmy więcej szans, byliśmy groźniejsi. Przeciwnik grał bardzo wertykalnie, prezentując futbol bezpośredni. Kwartet ofensywny Djurgarden jest bardzo szybki, zdobywa przestrzeń w pojedynkach, potrafi skutecznie finalizować akcje. Z tego skorzystali i strzelili trzy bardzo ładne gole. Niektórych mogliśmy uniknąć odpowiednio blokując strzały. Mieliśmy bardziej jakościowe sytuacje, ale brakowało nam kontroli nad meczem szczególnie, gdy posiadaliśmy piłkę. Czasem podejmowaliśmy złe decyzje przy wyjściach z kontrami, czy przy budowaniu ataków pozycyjnych. Nie byliśmy wystarczająco dobrzy w zmianach centrum gry i wykorzystaniu szerokości boiska. Momentami nasza obrona, choć kompaktowa, dawała zbyt dużo przestrzeni między formacjami. Przy długich piłkach mniej kontrolowaliśmy przestrzeń. Nasz pressing był również minimalny, rywal grał bezpośrednio. Toczyło się wiele pojedynkow o drugie piłki. Gdy my byliśmy w tych momentach lepsi, to dominowaliśmy. Czasami jednak to rywal przejmował kontrolę. Dodatkowo gospodarze byli bardziej skuteczni niż my, nie tworząc tak wielu jakościowych sytuacji.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie