
Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. W kolejnym odcinku przeczytacie o Władysławie Stachurskim - piłkarzu i trenerze Legii, który 19 marca 2005 roku dołączył do ekskluzywnego grona zawodników w Galerii Sław Legii.
19 marca 2005 roku, przed meczem z Amiką Wronki przy Łazienkowskiej, były zawodnik oraz szkoleniowiec Wojskowych Władysław Stachurski, został włączony w poczet zasłużonych piłkarzy w Galerii Sław Legii. Żaden inny Polak nie dotarł do półfinału rozgrywek o europejskie puchary jako piłkarz, a potem trener. W obydwu przypadkach dokonał tego z warszawską Legią.
Władysław Stachurski był jednym z liderów drużyny piłkarskiej Legii, która w latach 70. była zaliczana do ścisłej czołówki najlepszych zespołów w Europie. Po przedwczesnym zakończeniu kariery zawodniczej został jej trenerem. W tej roli - z przeciętną w tamtym okresie drużyną Legii - potrafił awansować do półfinału rozgrywek o Puchar Zdobywców Pucharów, gdzie Legia toczyła wyrównane boje z Sampdorią Genua i Manchesterem United. W międzyczasie był jeszcze dyrektorem sportowym w klubie z Łazienkowskiej. Odszedł, by później wrócić ponownie. Niestety, przypłacił to zawałem serca.
Przed spotkaniem z drużyną z Wielkopolski były znakomity obrońca Legii otrzymał od władz klubu pamiątkową koszulkę z numerem dwa. Władysław Stachurski urodził się 27 marca 1945 roku w Piotrkowicach (zmarł 13 marca 2013 roku w Warszawie). Początki kariery spędził w warszawskich klubach niższych lig - Skrze, Sarmacie, Warszawiance, a także SHL Kielce. W roku 1964 trafił na ulicę Łazienkowską, gdzie ostatecznie spędził dziewięć sezonów. „Jesienią 1964 roku otrzymałem powołanie do wojska i trafiłem do jednostki samochodowej przy ulicy Podchorążych. Tam dowiedziałem się, że jestem przygotowywany do Legii i w jednostce spędzę tylko okres unitarny, a po przysiędze zostanę przeniesiony do Wojskowego Ośrodka Sportowego Legii. Mieścił się on na tyłach stadionu, w barakach przy ulicy Czerniakowskiej. Tam spotkałem znanych mi z warszawskich boisk: Janusza Żmijewskiego i Wieśka Korzeniowskiego, z którym występowałem w reprezentacji Warszawy. (...) W Legii znalazłem się jesienią 1964 roku, natomiast w pierwszoligowej drużynie debiutowałem wiosną 1966. Musimy pamiętać, że mówimy o klubie, który był wtedy jednym z najpotężniejszych w Polsce, w którego drużynie grali w większości reprezentanci Polski, a ich nazwiska wywoływały popłoch w obozach wszystkich przeciwników Legii. Młodemu chłopakowi zadebiutować w takim towarzystwie było niezwykle trudno” - wspominał Władysław Stachurski w rozmowie z „Naszą Legią” w styczniu 2010 roku.
Jego debiut przypadł 27 marca 1966 roku w bezbramkowym meczu z Wisłą Kraków. Po raz ostatni koszulkę z „eLką” na piersi założył 11 marca 1973 roku w meczu z Lechem Poznań. W tym okresie z Legią dwukrotnie został mistrzem Polski (1969 i 1970), tyleż samo razy zdobył krajowy puchar (1966 i 1973). Najczęściej występował na pozycji prawego obrońcy. Grał nowoczesną piłkę, często włączając się do akcji ofensywnych. W sezonie 1969/1970 osiągnął największy sukces w karierze - z drużyną Wojskowych dotarł aż do półfinału rozgrywek o Puchar Europy. W kolejnych rozgrywkach awansował do ćwierćfinału PEMK, gdzie w meczu z Atletico Madryt zdobył jedną z dwóch bramek dla Legii.
Karierę piłkarską Stachurski zakończył w skutek ciężkiej kontuzji. „To był przypadkowy uraz. W 1973 roku w meczu inauguracyjnym rundę wiosenną z Lechem Poznań na połowie boiska w niegroźnej sytuacji zderzyłem się z zawodnikiem rywala, który przewrócił się na moją nogę. Nie zrobił tego celowo, natomiast pozostał żal, że nigdy nie zainteresował się tym, co mi zrobił i nie usłyszałem słowa przepraszam. Szczególnie mi tego brakowało, gdy leżałem w szpitalu i dochodziły do mnie słuchy, że mogę zostać kaleką” - wspominał w „NL”. W barwach Legii wystąpił w 169 spotkaniach, w których zdobył 21 bramek.
Władysław Stachurski został więc trenerem, który swoje pierwsze kroki stawiał w Legii jako asystent. W latach 1988–1990 pracował w bydgoskim Zawiszy, z którym wywalczył awans do ekstraklasy. W latach 1990–1991 był z kolei pierwszym szkoleniowcem Legii, z którą dotarł do półfinału PZP. Po trenerskiej przygodzie z Widzewem Łódź w listopadzie 1995 roku został selekcjonerem kadry Polski (prowadził ją w czterech spotkaniach, w których zanotował dwa remisy i dwie porażki). W sezonie 1996/1997 ponownie został pierwszym trenerem Wojskowych, lecz ze względu na problemy zdrowotne zakończył pracę szkoleniową. Będąc szkoleniowcem Legii zasłynął m.in. z odkrycia talentu Wojciecha Kowalczyka, a także „afery koszulkowej” z Cezarym Kucharskim. „W tym czasie nie pełniłem w Legii funkcji trenera, tylko byłem na stanowisku dyrektora sportowego. To, że Czarek chciał obdarować kogoś koszulką to była jego sprawa. Nic nie stało na przeszkodzie, by Czarek kupił w sklepiku z pamiątkami replikę. My wówczas nie mieliśmy iluś tam kompletów koszulek. Firma dostarczała nam nowe raz na pół roku. Ponieważ sprawy sprzętowe miałem w zakresie swoich obowiązków złość Kucharskiego skupiła się na mnie. Uważam, że to co zrobił Czarek (wpadł do pokoju dyrektora i rzucił w niego koszulką - przyp. red.) uwłaczało mi, jako człowiekowi starszemu, w dodatku jego przełożonemu. Kto sobie pozwoli na to, by zawodnik wpadał do gabinetu przełożonego i rzucał koszulką w twarz? Za to Czarek został wówczas zdyskwalifikowany. Ale dziś nie ma sprawy. Czarek powiedział: 'przepraszam', ja te przeprosiny przyjąłem. Dlatego czasami, gdy się spotkamy, podajemy sobie ręce” - wspominał sytuację z Cezarym Kucharskim. Jako trener Legii prowadził drużynę w 63 spotkaniach. Ich bilans, to 27 zwycięstw, 17 remisów i 19 porażek.
Władysław Stachurski zmarł w wieku 67 lat 13 marca 2013 roku na zawał serca. Pośmiertnie został uhonorowany przez PZPN Diamentowym Odznaczeniem Związku. Pochowany na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.