Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Inaki Astiz po meczu Legia - FC Botosani: Dużo stworzonych sytuacji

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

– Wynik się zgadza. Grę trzeba jeszcze dopracować, szczególnie pierwsze 60 minut. Zaczęliśmy od niedokładnych podań, przeciwnicy dużo faulowali. Potem było lepiej - stworzone sytuacje, indywidualności w ostatniej tercji, gra pressingiem. To co trenowaliśmy miało dziś efekt - mówił po drugim spotkaniu podczas obozu w Austrii asystent trenera Inaki Astiz.

Inaki Astiz:


– Wynik się zgadza. Grę trzeba jeszcze dopracować, szczególnie pierwsze 60 minut. Zaczęliśmy od niedokładnych podań, przeciwnicy dużo faulowali. Potem było lepiej - stworzone sytuacje, indywidualności w ostatniej tercji, gra pressingiem. To co trenowaliśmy miało dziś efekt.


- Bramki cieszą drużynę, ale też zawodników, dodają im pewności siebie. Ważne jest też to, że gole strzelali napastnicy. Trzy razy trafialiśmy do siatki po stałych fragmentach – pod tym kątem jest nieźle. Graliśmy kombinacyjnie.


– Dało się zauważyć brak skuteczności w pierwszej połowie meczu – wówczas mieliśmy 9 bardzo dobrych sytuacji, należy je lepiej wykańczać, ale to przyjdzie. Nieźle pracujemy, piłkarze trochę czują to w nogach, lecz na tym etapie to normalne, rozmawialiśmy o tym z nimi.


– Przeciwko Botosani chcieliśmy zobaczyć Kacpra Chodynę zachowania na lewej stronie. Próbujemy różnych wariantów, by później mieć więcej informacji przy podejmowaniu decyzji.


– Czas pokaże jak rozwinie się sytuacja młodych. Muszą się cieszyć, że są w pierwszym zespole, mają okazję grać, łapać minuty i doświadczenie. Jak dodają bramki, jak Jordan Majchrzak, to jeszcze lepiej. Myślę, że dał dobrą zmianę. Reszta dobrze pracuje, chce zostać po treningu, by jeszcze troszkę więcej trenować. Robią wszystko, by maksymalnie wykorzystać czas.


– Niektórzy z nowym zawodników potrzebują jeszcze trochę czasu, by zaadoptować się do zespołu i systemu. Wiemy, że to piłkarze, którzy mogą pełnić ważne role w zespole. Wydaje mi się, że nie ma też co za dużo mówić po dwóch sparingach, trzeba zebrać więcej informacji. Chodzi o to, by zawodnicy zaadaptowali się do tego, co chcemy grać, żeby optymalnie czuli się w drużynie. Będą robić to, co chcemy.


– Makana Baku dobrze wygląda, również na treningach. Wiemy, że to bardzo dynamiczny zawodnik, który może robić różnicę. W czwartek fajnie asystował przy golu na 2:0, pokazując indywidualność w ostatniej tercji i asystując na pustą bramkę. Za nim solidny występ, dobrze grał w pressingu i starał się wykorzystywać wolne przestrzenie.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie