Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Jürgen Henn i Konstantin Vassiljev przed rewanżowym meczem z Legią Warszawa

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Szkoleniowiec Flory Tallinn, a także kapitan estońskiej drużyny, odpowiedzieli na kilka pytań przed jutrzejszym, rewanżowym spotkaniem II rundy eliminacji Ligi Mistrzów UEFA z Legią Warszawa.

Jürgen Henn (trener Flory Tallinn):

Wszyscy moi piłkarze są gotowi na jutrzejszy mecz. Ze względu na dużą liczbę spotkań i krótki czas przerwy między nimi, natualne jest pojawienie się drobnych urazów, ale piłkarze, którzy grali w eliminacjach do europejskich pucharów, będą na jutro gotowi. 

 

- Pierwszy gol – Soomets powinien był faulować wcześniej. Nasz rywal dostał zbyt dużo miejsca przed polem karnym i zamienił sytuację na gola. Za tracone bramki bardzo często odpowiada jednak więcej niż jeden zawodnik. Za oba stracone gole możemy winić cały zespół, który powinien w takich sytuacjach zachować się lepiej. 

 

- Analizowaliśmy naszego przeciwnika i wiedzieliśmy, że Legia w poprzednich meczach dawała trochę miejsca i przestrzeni zespołowi Bodø/Glimt, skutecznie wywierając presję na rywalu i atakując, gdy tego potrzebowała. Być może pierwsza bramka zmieniła obraz meczu, bowiem wiadomo, że gdy faworyt pierwszy strzeli gola, to później może się trochę rozluźnić. 

 

- W piłce nożnej wszystko szybko się zmienia. Nie jesteś w stanie wszystkiego przewidzieć. Najwięcej zmienia na boisku dzieje się, gdy jedna drużyna zdobędzie bramkę. Myślę jednak, że na początku jutrzejszego spotkania nikt nie będzie się spieszył. 

 

- Różnice w grze wobec napiętego terminarza? Mniej godzin snu. Trenerze nie mają wolnych dni. Poświęcamy się pracy nad kolejnym meczem i analizowaniem przeciwnika. Dla piłkarzy na pewno męczące jest podróżowanie. 

 

- Nasi kibice zawsze bardzo nam pomagają. Wiem, że z ich dopingiem jesteśmy w stanie strzelić jutro kilka goli. 

 

- Po pierwszym meczu, na treningach dużą uwagę poświęciliśmy do gier na utrzymanie piłki. Ważne będą dla nas również szybkie kontry, którymi możemy zaskoczyć Legię. Na koniec zeszłego sezonu, a także w trwających rozgrywkach, nasi rywale pokazali, że potrafią bardzo dobrze bronić. Musimy jednak spróbować znaleźć sposób na ich defensywę.

 

Konstantin Vassiljev (kapitan Flory Tallinn):

Legia ma obowiązek nas wyeliminować. My jedynie marzymy i chcemy jeszcze trochę pograć w Europie. Dla naszych rywali, wygrana z nami to obowiązek. Gdy czytam polskie media, to widzę, że nikt nie bierze nas na poważnie. Jedyne osoby, które znają nasz poziom to trener Legii i jej piłkarze.

 

- Czujemy lekkie zmęczenie natłokiem meczów. Chcemy jednak cały czas grać w Europie, także w pewnym stopniu jest to pozytywne zmęczenie. Jeżeli chcemy mierzyć wyżej i dalej - to jest właśnie miejsce i czas, w którym musimy pokazać gotowość fizczyną i psychiczną.

 

- Nie widzę tak wielu różnic między naszym obecnym składem, a zestawieniem z 2019 roku, które grało przeciwko klubowi z Frankfurtu. Mamy teraz w składzie po prostu innych graczy - nasza linia ataku jest o wiele bardziej doświadczona. W pomocy cechuje nas stabilność. 

 

- Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na przygotowanie się do meczu, ale zrobiliśmy wszystko, czego wymagał od nas trener. W pierwszym spotkaniu byliśmy w grze o dobry rezultat do końcowego gwizdka sędziego. Niestety, w samej końcówce popełniliśmy błąd.

 

- Każda porażka jest trudna, a zwłaszcza w takich okolicznościach. Rywalizacja trwa jednak na dal. Za nami dopiero pierwsza połowa rywalizacji. W jutrzejszym dniu chcemy zaprezentować się jak najlepiej. 

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie