
Bramkarz Legii Warszawa Kacper Tobiasz odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu pierwszego, zremisowanego spotkania z duńskim FC Midtjylland.
- Z perspektywy bycia bramkarzem, wolałbym rezultat 1:0 niż 4:3. Najważniejsze, że doprowadziliśmy do wyrównania. Wszystko rozstrzygnie się w Warszawie.
- FC Midtjylland rozpoznało nasze słabsze strony. To dość wysoki zespół, który był zdeterminowany przy stałych fragmentach w ofensywie. Drugi raz straciliśmy praktycznie identycznego gola po wrzucie z autu. Trzeba nad tym popracować, również nad rzutami rożnymi. Nie jesteśmy z tego zadowoleni, może wypada coś zmienić, inaczej się ustawić. Będziemy to analizować, aby unikać podobnych błędów.
- Było sporo sytuacji stykowych. Czasami trzeba po prostu wybić piłkę jak najdalej, złapać ustawienie od nowa i postarać się o przechwyt. Zdarza się, że podejmujemy zbyt duże ryzyko, ale takie jest nasze DNA, tak gramy w piłkę. Mamy technicznych zawodników, chcemy to wykorzystać. Niektórych rzeczy przeskoczyć nie możemy, lecz będziemy dokonywać wszelkich starań, by wyeliminować wszystkie błędy.