Legia logo
Piłka nożna8 min czytania

Kosta Runjaić: Jesteśmy rozczarowani i wściekli [WIDEO]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Szkoleniowiec Legii Warszawa Kosta Runjaić odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania 16. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Wartą Poznań.

Szkoleniowiec Legii Warszawa Kosta Runjaić odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania z ŁKS Łódź.

 

- W pierwszej połowie zagraliśmy beznadziejnie. Zdecydowanie zbyt łatwo straciliśmy bramkę. Byłem bardzo rozczarowany postawą swoich zawodników. Druga połowa była niezła. Kreowaliśmy swoje sytuacje, mogliśmy strzelić kilka goli, ale byliśmy bardzo nieskuteczni. Z całym szacunkiem dla ŁKS-u, który rozegrał dzisiaj świetne spotkanie – my jako Legia nie możemy tracić punktów w ten sposób. To jest po prostu nieakceptowalne. Zawodnicy po meczu w szatni ujrzeli moją inną twarz, ale tak musiało być. Uważam, że przygotowaliśmy się odpowiednio na to spotkanie. Jestem bardzo rozczarowany. Zwłaszcza w pierwszej połowie wielu zawodników zagrało poniżej swojego poziomu, poniżej poziomu Legii Warszawa. Jestem trenerem i to ja pierwszy będą tłumaczył się po takim meczu. 
 

- Muszę obejrzeć ten mecz jeszcze raz. Trudno na gorąco oceniać, czy Kacper Tobiasz popełnił błąd. Ten gol był pochodną innych, małych błędów w defensywie.

Szkoleniowiec Legii Warszawa Kosta Runjaić odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania ze Zrinjskim Mostarem.

 

- Czujemy dużą ulgę. Za nami bardzo trudne spotkanie. Uważam, że byliśmy lepszym zespołem. Straciliśmy łatwo bramkę, ale wróciliśmy do gry. W drugiej połowie było dużo walki, brzydkiej gry, ale szczęście było po naszej stronie. Wszyscy nasi zawodnicy, sztab i pracownicy oraz właściciel klubu wykazywali pozytywną energię i to zaowocowało, że szczęście się do nas tym razem uśmiechnęło. Mógłbym sparafrazować przysłowie, które mówi: „możesz upaść cztery razy, ważne, aby pięć razy się podnieść.

 

- Dziękuję przedstawicielom mediów, ponieważ w trudnym momencie zachowali spokój. Dziękuję kibicom, którzy byli dziś na stadionie, czuliśmy ich wsparcie. W niedzielę czeka nas ważny mecz ze Stalą Mielec i mam nadzieję, że ponownie zwyciężymy.

 

- Podjęliśmy decyzję o kilku zmianach w wyjściowym składzie. Artur Jędrzejczyk to bardzo doświadczony zawodnik. Czasem w piłce nie wszystko da się wyjaśnić. Uważam, że zawodnicy, którzy dziś zagrali wykazali bardzo pozytywną energię i to przyciągnęło szczęście. Bardzo się cieszę z powodu Blaza Kramera, który dużo wycierpiał, a dziś strzelił zwycięskiego gola. Jestem bardzo zadowolony z postawy Jurgena Celhaki, który był kluczowym graczem i wspierał Bartka Slisza. Nie powiedziałbym, że to była rewolucja, ale te zmiany zadziałały. Oczywiście nie był to nasz najlepszy mecz, nie zagraliśmy na takim poziomie, jak mogliśmy. Jesteśmy teraz liderami grupy, cieszymy się tym momentem, ale przed nami mnóstwo pracy. Mecz był bardzo trudny, wygraliśmy i jestem bardzo szczęśliwy. 

- Spodziewaliśmy się, że ten mecz będzie bardzo trudny. Rywale to doświadczona ekipa, która gra w sposób agresywny. Ordabasy są w środku sezonu, są w dobrym rytmie. Straciliśmy zbyt proste bramki i musimy popracować nad tym, aby nie tracić podobnych goli. W drugiej połowie myślę, że rywale nabrali dużo pewności siebie, zaryzykowali. Nie utrzymaliśmy swojego rytmu. Zabrakło nam odpowiedzialności. Takie mecze jednak nie są łatwe. Najważniejszy jest awans. Teraz będziemy chcieli pokonać Austrię i awansować do fazy play-off. 
 

- Ernest Muci to niezwykle perspektywiczny i młody zawodnik. Możemy sprzedaż go za 25 milionów euro, a Pawła Wszołka za 20 milionów. Mówię to oczywiście w formie żartu. Wtedy kupimy kilku innych graczy za około 7 milionów euro. Nie chcę dyskutować na temat plotek transferowych. Proszę w tej sprawie zadawać pytania do dyrektora sportowego, Jacka Zielińskiego. Transfery to część biznesu. Jesteśmy Legią Warszawa. Naszym celem jest wzmacnianie zespołu, a nie jego osłabianie. Na chwilę obecną jestem bardzo zadowolony ze składu jaki posiadam. 
 

- Trudno jest zbalansować drużynę przez 90 minut. Dzisiaj rywalizowaliśmy z niebezpieczną drużyną. Będzie czas na analizę. Na pewno będziemy chcieli większą liczbę spotkań kończyć bez straty bramek. 

 

Aleksandr Siadniou (trener Ordabasów Szymkent):

- Byliśmy świadkami ciekawego meczu. Legia pokazała dobrą piłkę. Obydwie drużyny miały inną filozofię. Atmosfera na trybunach była bardzo dobra. Chcę pogratulować Legii zwycięstwa i życzę jej sukcesów w Europie. Dzisiaj przegraliśmy z zespołem doświadczonym, który ma świetnych zawodników.

Michael Wimmer (trener Austrii Wiedeń):

 

- Jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego wyniku osiągniętego na trudnym terenie. To trzeci mevcz w tym sezonie w Europie i trzecia wygrana. Każdy dał swoją cegiełkę do wspólnego sukcesu. Znaliśmy mocne strony Legii. Udało nam się przeciwstawić temu zdecydowanej postawie w obronie. Szybko przychodziliśmy do kontrataku. Rywal też miał swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystał. Szkoda, że nie zdobyliśmy bramki na 3:0. Ostatecznie Legia zdobyła jedną bramkę, ale bardzo się cieszę, że to nam udało się wygrać. 

- Płyta boiska będzie w lepszym stanie, niż miało to miejsce podczas ostatniego, domowego spotkania. Klub poczynił wszelkich starań, aby umożliwić nam lepsze warunki do gry. Jestem bardzo wdzięczny za wszystkie starania. Jestem optymistycznie nastawiony i przekonany, że wszystko pójdzie po naszej myśli. Murawa to swego rodzaju fundament naszej pracy. To nieodłączny element wpływający na sukcesy. Chcemy, aby piłka szybciej krążyła między zawodnikami. W tym miejscu wielkie podziękowania za ten olbrzymi wysiłek dla zespołu greenkeeperów, którzy w tak krótkim czasie postawili murawę na nogi. Jestem za to bardzo wdzięczny. 

 

- Czytałem informację, że nowy selekcjoner będzie chciał obejrzeć mecz Legii na żywo. Na dzisiaj nie było żadnego nawiązywania kontaktu między nami. Nie będę wychodził z żadnymi sugestiami i nazwiskami piłkarzy. Selekcjoner obejrzy mecz na żywo, a w razie pytań ja oczywiście jestem do dyspozycji. Nie ulega wątpliwości, że w Legii są piłkarze, którzy mogą być w orbicie zainteresowań nowego selekcjonera. To natomiast jest moja subiektywna opinia. 

 

- Skupiamy się na niedzielnym meczu. Do końca okna transferowego pozostały dwa tygodnie. Zobaczymy, czy jakieś ruchy zostaną potwierdzone. 

- Przeciwko swojemu byłemu zespołowi chce się pokazać jak największą jakość. U mnie też tak było, gdy występowałem jako trener Pogoni. Wszystkie mniejsze kluby zawsze motywują się dodatkowo na Legię. Aleksandar Vuković będzie starał się przenieść swoją energię na drużynę. Już w zeszłym sezonie mogliśmy tego doświadczyć. Jesteśmy jednak na to przygotowani. 
 

- Przygotowujemy się teraz tylko do meczu z Piastem. Rytm meczowy będzie intensywny, ale nasze akumulatory są pełne. Składy wyjściowe przygotowujemy z meczu na mecz. Będziemy dokonywać zmian na bieżąco. 
 

- Plaster na Josue? A co będzie, jeżeli Josue nie wyjdzie jutro w pierwszym składzie. Nie wiem, na jakie warianty zdecyduje się Piast Gliwice. Josue to bardzo wartościowy gracz. Czy da się takiego piłkarza wyłączyć na dobre z gry? Jutro wszystkiego się dowiemy.
 

- Wszyscy wiedzą, że po zakwalifikowaniu się do Ligi Konferencji, naszym nadrzędnym celem jest zdobycie mistrzostwa Polski. Każde kolejne spotkanie, każdy kolejny punkt, mogą przybliżyć nas do tego celu. Jestem spokojny, bo zrobiliśmy dobrą robotę. Drużyna wie, co ma robić i nie przejmuje się doniesieniami medialnymi. W ostatnim czasie mało obcuję z mediami. Ta informacja dotarła do mnie dzisiaj. Jak wszyscy w Polsce – jestem rozczarowany dotychczasowymi dokonaniami kadry Biało-Czerwonych. Coś na pewno musi się zadziać, zmienić. Takie spekulacje są męczące dla osób w to zaangażowanych. Nie chcę się na ten temat wypowiadać. Niech osoby odpowiedzialne za wybór trenera w spokoju pracują nad zatrudnieniem nowego szkoleniowca. Mogę powiedzieć jedynie, że w tej sprawie nikt się ze mną nie kontaktował i nikt do mnie nie dzwonił. Przedłużyłem swój kontrakt z Legią. Czuję się tutaj bardzo dobrze. Chcę osiągnąć różne cele z Legią Warszawa. W tym klubie wszystko odbywa się na najwyższym poziomie. Jeżeli podpisuję jakąś umowę, to staram się ją do końca zrealizować. Jako trener Pogoni, w pewnym momencie, otrzymałem ofertę objęcia pracy selekcjonera reprezentacji narodowej Grecji. Doszedłem do wniosku, że muszę wypełnić kontrakt z Pogonią Szczecin. Czymś innym jest praca z reprezentacją, a codzienna praca w klubie piłkarskim. Jeżeli kiedyś dojrzeję do tej roli to wówczas odpowiem – dlaczego nie?
 

- Blaz Kramer jest na najlepszej drodze do odzyskania pełni sił. Myślę, że w przyszłym tygodniu będzie do naszej dyspozycji. Bartosz Kapustka i Rafał Augustyniak muszą jeszcze chwilę popracować. Drugi w kolejności, jeśli chodzi o powrót na boisko, powinien być Rafał, a trzeci Bartek Kapustka. 

- Widzimy powiew świeżości, który wniósł nowy szkoleniowiec Zagłębia. Obserwowaliśmy pierwszy mecz ze Śląskiem i byliśmy pod wrażeniem. Zagłębie gra w sposób bardzo zwarty. Środek pola jest dobrze ustawiony, piłkarze stosują mocny pressing. Zagłębie nie będzie chciało, żebyśmy złapali swój rytm. Widzieliśmy, jak wyglądało to podczas meczu ze Śląskiem – dwóch szybkich skrzydłowych, a do tego Filip Starzyński, można powiedzieć „stary wyjadacz”. Po odebraniu piłki lubinianie są niebezpieczni, szybko przechodzą do ofensywy. Będziemy starali się narzucić swój styl gry. Chcemy być cierpliwi i zdecydowani. Musimy dobrze pilnować wszystkie przestrzenie na boisku. W sobotę zmierzą się dwie drużyny świadome swojej jakości. Czeka nas dobry mecz, który będzie atrakcyjny dla widzów. Mam nadzieję, że zakończy się trzema punktami dla Legii. 

- Wszyscy wiedzą, że po zakwalifikowaniu się do Ligi Konferencji, naszym nadrzędnym celem jest zdobycie mistrzostwa Polski. Każde kolejne spotkanie, każdy kolejny punkt, mogą przybliżyć nas do tego celu. Jestem spokojny, bo zrobiliśmy dobrą robotę. Drużyna wie, co ma robić i nie przejmuje się doniesieniami medialnymi. W ostatnim czasie mało obcuję z mediami. Ta informacja dotarła do mnie dzisiaj. Jak wszyscy w Polsce – jestem rozczarowany dotychczasowymi dokonaniami kadry Biało-Czerwonych. Coś na pewno musi się zadziać, zmienić. Takie spekulacje są męczące dla osób w to zaangażowanych. Nie chcę się na ten temat wypowiadać. Niech osoby odpowiedzialne za wybór trenera w spokoju pracują nad zatrudnieniem nowego szkoleniowca. Mogę powiedzieć jedynie, że w tej sprawie nikt się ze mną nie kontaktował i nikt do mnie nie dzwonił. Przedłużyłem swój kontrakt z Legią. Czuję się tutaj bardzo dobrze. Chcę osiągnąć różne cele z Legią Warszawa. W tym klubie wszystko odbywa się na najwyższym poziomie. Jeżeli podpisuję jakąś umowę, to staram się ją do końca zrealizować. Jako trener Pogoni, w pewnym momencie, otrzymałem ofertę objęcia pracy selekcjonera reprezentacji narodowej Grecji. Doszedłem do wniosku, że muszę wypełnić kontrakt z Pogonią Szczecin. Czymś innym jest praca z reprezentacją, a codzienna praca w klubie piłkarskim. Jeżeli kiedyś dojrzeję do tej roli to wówczas odpowiem – dlaczego nie?
 

- Blaz Kramer jest na najlepszej drodze do odzyskania pełni sił. Myślę, że w przyszłym tygodniu będzie do naszej dyspozycji. Bartosz Kapustka i Rafał Augustyniak muszą jeszcze chwilę popracować. Drugi w kolejności, jeśli chodzi o powrót na boisko, powinien być Rafał, a trzeci Bartek Kapustka.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie