Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Kosta Runjaić: Mamy rachunki do wyrównania [WIDEO]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Szkoleniowiec Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy przed spotkaniem 27. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok.

Szkoleniowiec Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy przed spotkaniem 27. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok.


- Marco Burch w meczu rezerw doznał kontuzji. Przez 2-3 tygodnie nie będzie dla nas dostępny.


- Już wiele tygodni temu wiedzieliśmy, że osiągnięcie naszych celi będzie wymagało wygrania wszystkich naszych meczów do końca rozgrywek. Niezależnie od sytuacji w tabeli, mamy pewne rachunki do wyrównania. W rundzie jesiennej przegraliśmy w Białymstoku 0:2. Popełniliśmy dwa proste błędy, które przeciwnik wykorzystał. W drugiej połowie graliśmy praktycznie do jednej bramki, ale nie byliśmy w stanie strzelić żadnego gola. Teraz gramy na siebie i chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Naszym celem jest zwycięstwo, bo nie chcemy tracić kontaktu z czołówką. Jagiellonia w pełni zasłużenie jest na ligowym szczycie. Grają ciekawą piłkę, a ich skład jest mieszanką doświadczenia i młodości. Rywale strzelają wiele goli i bardzo mało tracą. Nie umniejszając Jagielloni wydaje mi się jednak, że mamy wszystkie walory, aby zwyciężyć w niedzielnym spotkaniu.


- W rundzie jesiennej musieliśmy mierzyć się na kilku frontach. Nie był to bardzo uwzględniany czynnik i spodziewam się, że w przypadku Jagielloni będzie podobnie. Oglądaliśmy rywalizację białostoczan z Pogonią. To było bardzo otwarte spotkanie z dużą liczbą ataków. Jagiellonia zrobi wszystko, aby przybliżyć się do pierwszego w historii klubu tytułu mistrzowskiego. Obydwie drużyny zagrają w otwarty sposób, więc spodziewam się ciekawej rywalizacji.


- Kontuzje Pawła Wszołka i Blaza Kramera ograniczyły nam możliwości jeśli chodzi o wytypowanie podstawowej jedenastki. Przed nami jeszcze jeden trening. Po nim dokonamy personalnych wyborów do pierwszego składu.


- Marc Gual jest w dobrej dyspozycji. Wszedł w rytm meczowy i jestem przekonany, że w niedzielę da z siebie wszystko. Będzie chciał dołożyć swoją cegiełkę do sukcesu drużyny. Czy będzie celebrował potencjalnego gola? To już zostawiam państwu do domysłu.


- Wiem, że temat kontraktów to temat przyszłości, ale przed niedzielnym wyzwaniem powinniśmy skupić się na meczu, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Wiem, że motywacja wśród wszystkich będzie odpowiednia. Ja osobiście jestem nastawiony optymistycznie przed tą rywalizacją. W przyszłości będzie czas nad tym, aby porozmawiać o kontraktach i sytuacjach finansowych. Będziemy mieli chwilę, aby przyjrzeć się każdemu zawodnikowi i dojść do pewnych wniosków.


- Przyjdzie moment, w którym usiądziemy i podsumujemy moją dotychczasową działalność. Na razie jednak skupiam się na tym, co na boisku. Złapaliśmy kontakt z czołówką. Możemy namieszać w walce o mistrzostwo i chcemy to zrobić. Cieszę się już na myśl o niedzielnym spotkaniu i atmosferze, którą stworzą nasi kibice. Nie powinniśmy doszukiwać się w każdym słowie podwójnego dnia. Tak wygląda ten biznes. W pewnym momencie ludzie siadają do stołu, aby wszystko podsumować. Na razie mamy jednak początek kwietnia, a to za wcześnie na większe wnioski.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie