
W Wielką Sobotę, 8 kwietnia o godz. 15:30, koszykarze Legii Warszawa zagrają z GTK Gliwice i powalczą o szóstą, kolejną wygraną, która przybliży stołeczny zespół do jak najlepszego miejsca przed fazą play-off. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego będą chcieli za wszelką cenę zrewanżować się gliwiczanom za porażkę w słabym stylu poniesioną w pierwszej rundzie przed własną publicznością.
Legioniści na pewno mieli zdecydowanie więcej czasu na przygotowanie i regenerację aniżeli GTK - zespół z Górnego Śląska rozegrał w środę wyjazdowy mecz z Treflem Sopot. Legia z kolei ostatnie spotkanie grała osiem dni przed meczem w Gliwicach, kiedy pokonała na własnym parkiecie Astorię Bydgoszcz. GTK w Sopocie przegrało gość wyraźnie (79:98), grając jak równy z równym tylko przez dwie pierwsze kwarty, a po zmianie stron Trefl wyraźnie „odjechał” gliwiczanom. Najlepszym strzelcem GTK w tym meczu był były skrzydłowy Legii, Jure Škifić. Chorwat zdobył 21 punktów, trafiając 8/10 z gry. Dwucyfrowe zdobycze punktowe zapisali na swoim koncie również Malachi Richardson (16), Earl Jerrod Rowland (13) i Kamari Murphy (10).
GTK nie ma już szans na awans do play-off, ale wobec ostatnich zwycięstw Twardych Pierników, musi cały czas walczyć o kolejne wygrane, by zapewnić sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gliwiczanie wygrali osiem spotkań w tym sezonie i obecnie plasują się na 12. miejscu w tabeli EBL. Co ciekawe, podopieczni słowackiego szkoleniowca, Maroša Kovačika mają niemal identyczny bilans gier domowych i wyjazdowych (po cztery wygrane).
GTK w ostatnim czasie bardzo słabo radzi sobie na wyjazdach - przegrali pięć kolejnych spotkań na obcych parkietach. Na swoim terenie do niedawna również radzili sobie nie najlepiej, ale po trzech kolejnych porażkach w Gliwicach, w dwóch ostatnich meczach pokonali Stal Ostrów oraz Sokoła Łańcut. W zwycięskim meczu z beniaminkiem z Łańcuta, świetnie zagrali Richardson i Rowland - obaj zdobyli po 27 punktów, dokładając do tego 7 zbiórek (Malachi) oraz 7 asyst (Earl Jerrod). W ostatni weekend GTK bardzo dobrze radziło sobie przez trzy kwarty w wyjazdowym meczu z wciąż aktualnym mistrzem Polski. W rywalizacji ze Śląskiem, "GieTeK" rozpoczął spotkanie od prowadzenia 16-0 (!), później prowadził przez blisko 36 minut, ale w ostatniej kwarcie, przegranej 10:30, dali sobie wyrwać wypracowaną wcześniej przewagę, ostatecznie przegrywając 73:84.
Najlepszym strzelcem zespołu jest obecnie sprowadzony w trakcie rozgrywek Malachi Richardson, który w sezonie 2021/22 z bardzo dobrej strony pokazał się w Kingu. Rzucający zdobywa w tych rozgrywkach 16.4 pkt., notuje 5.3 zbiórki i wymusza 4.7 przewinienia na mecz. Świetną robotę wykonuje prowadzący grę GTK, Earl Jerrod Rowland. Niespełna 40-letni zawodnik gra średnio ponad 32 minuty na mecz i notuje 14.1 pkt. oraz aż 7.7 asysty. Bardzo ważną rolę odgrywa również podkoszowy Kamari Murphy, zdobywający 12.9 pkt. i 7.4 zbiórki, który nieco słabiej wykonuje rzuty wolne (69%) i nie rzuca z dystansu. W roli skrzydłowych słowacki trener GTK ma do dyspozycji Filipa Puta (śr. 9.6 pkt.) oraz doskonale znanego kibicom Legii, Jure Skificia (śr. 9.4 pkt.). W tym sezonie obaj mają skuteczność za 3 poniżej 30 procent. Ważne role w rotacji mają jeszcze trzej gracze - 24-letni rozgrywający Mateusz Szlachetka (śr. 8.6 pkt.), najlepiej rzucający w swoim zespole za 3 pkt. (38.7%), niski skrzydłowy Terrance Ferguson (śr. 8.2 pkt.) oraz rzucający Szymon Ryżek, który wcześniej w PLK występował w Stali Ostrów.
Legia wygrała pięć ostatnich meczów i nie zamierza się zatrzymywać. Tym bardziej, że walka o miejsce w najlepszej czwórce przed play-off zapowiada się na zaciętą do ostatniej serii gier. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego zrobią wszystko, by podtrzymać dobrą passę i w dobrych humorach spędzić Święta Wielkanocne z najbliższymi. Bardzo dobrą dyspozycję prezentuje w ostatnich spotkaniach Billy Garrett, który coraz częściej bierze zdobywanie punktów na siebie, a jego dobrą dyspozycję wykorzystują koledzy, dogrywając mu piłki na ulubione pozycje. Głodny gry jest Geoffrey Groselle, który po kilkutygodniowej przerwie, w meczu z Astorią zagrał 20 minut, zdobywając 4 punkty i notując zaledwie dwie zbiórki. Chociaż Geoff punktów zdobył niewiele, to z nim na parkiecie Legia uzyskała 10-punktową przewagę nad zespołem z Bydgoszczy.
W pierwszym meczu Legii z GTK w obecnym sezonie, warszawianie doznali porażki w słabym stylu. Gliwiczanie wygrali na Bemowie 84:61. W Gliwicach w ostatnich latach Legia radziła sobie ze zmiennym szczęściem. W ostatnim sezonie przegrała tam 75:78, wcześniej zwyciężała dwukrotnie, w tym raz po dogrywce - po niesamowitym występnie Anthonego Beane'a (w lutym 2018 roku). Również dogrywką, z tym, że wygraną przez GTK 95:94, zakończyło się spotkanie z pierwszej rundy sezonu 2019/20. Odkąd oba zespoły występują w najwyższej klasie rozgrywkowej, w meczach Legii z GTK bilans jest remisowy (5-5).
Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 15:30 i rozegrane zostanie w Małej Arenie Gliwice. Bezpośrednią transmisję spotkania będzie można zobaczyć na platformie Emocje.TV.