Legia logo
Koszykówka4 min czytania

Koszykówka: Pokonać Twarde Pierniki po raz siódmy z rzędu

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W piątek, 10 marca o godz. 17:30 w Arenie Toruń, koszykarze Legii Warszawa zagrają z ekipą Arriva Twarde Pierniki Toruń, drużyną zajmującą aktualnie ostatnie miejsce w tabeli Energa Basket Ligi.

 

Torunianie obecnie tracą dwa punkty do przedostatniej drużyny w tabeli - GTK Gliwice, a w walce o pozostanie w Energa Basket Lidze rywalizować będą również z Astorią, która ma jeden mecz rozegrany więcej. Zespół z Torunia, pod różnymi nazwami, występuje w PLK od sezonu 2014/15, kiedy trafił do ekstraklasy po wykupieniu dzikiej karty. Od tamtej pory najgorszy wynikiem było 10. miejsce w sezonie 2020/21. W ciągu ośmiu sezonów, torunianie wywalczyli Puchar Polski (2017/18), Superpuchar rok później oraz dwa srebrne medale mistrzostw Polski (2017 i 2019).

W Toruniu doszło kilka tygodni temu do zmiany pierwszego trenera. Milosa Mitrovicia zastąpił w połowie stycznia Cedric Heitz. Pod jego wodzą Twarde Pierniki były bardzo blisko wygranej w wyjazdowym meczu z Treflem Sopot, ale ostatecznie musieli uznać wyższość rywala (85:87). Łącznie bilans drużyny z Torunia pod wodzą nowego szkoleniowca to jedna wygrana w sześciu rozegranych meczach - zwyciężyli z Arką w Gdyni 22 stycznia. W ostatni weekend zespół przegrał na własnym parkiecie ze Śląskiem Wrocław 74:83.

Oprócz zmiany pierwszego trenera, w Toruniu miały miejsce liczne zmiany kadrowe. Zespół opuścili Jordan Burns i Marcus Burk (obaj odeszli jeszcze w listopadzie), a następnie Aleksander Griszczuk i Szymon Janczak. Ostatni transfer z klubu miał miejsce przed miesiącem. Wówczas Vasa Pusica dogadał się ze Śląskiem i w mało elegancki sposób postanowił rozstać się z klubem, z którym wciąż obowiązywał go kontrakt. Serbski rzucający (najlepszy strzelec torunian, śr. 16.9 pkt. na mecz) przestał pojawiać się na treningach. Ostatecznie Śląsk doszedł do porozumienia z Twardymi Piernikami w sprawie kwoty odstępnego.

 

Oprócz zmiany trenera, w Toruniu wzmocniono skład, aby zwiększyć szanse na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozyskano m.in. środowego, Dallasa Waltona, który w trzech rozegranych meczach zdobywa 7 pkt., zalicza 4.7 zbiórki oraz 1.3 bloku. Choć nie rzuca z dystansu, to bardzo skutecznie wykonuje rzuty wolne, co nie jest regułą, dla graczy występujących na tej pozycji. Ostatnim graczem, który dołączył do drużyny jest rozgrywający Tayler Persons, który debiutował w zespole z Torunia w ostatnią niedzielę. Jak na pierwszy występ otrzymał sporą rolę (blisko 36 min.) i spisał się bardzo dobrze - zdobył 15 punktów i zaliczył 11 asyst. Persons przed dwoma laty występował już w naszej lidze w barwach GTK Gliwice.

 

Kapitanem drużyny z Torunia jest doświadczony, 36-letni skrzydłowy, Aaron Cel, który miał propozycję przenosin do Legii przed obecnym sezonem. Cel zamierza jednak zakończyć karierę zawodniczą w Toruniu. W obecnym sezonie zdobywa średnio 8.9 pkt. na mecz oraz notuje 5.6 zbiórki.

 

Najlepszym obecnie strzelcem zespołu jest sprowadzony w trakcie sezonu rozgrywający, Sterling Gibbs, który debiutował pod koniec października. W większości spotkań notuje dwucyfrową zdobycz punktową (średnio 16.9 pkt. i 3.4 as.), a w ostatnich sześciu spotkaniach, w pięciu zdobywał co najmniej 19 pkt. Jego rekordem są 33 zdobyte punkty (w tym 5/10 za 3) w grudniowym spotkaniu z MKS-em.

Ważną postacią w rotacji jest amerykański środkowy mierzący 211 centymetrów - Joey Brunk. Zdobywa średnio 11.1 pkt. na mecz, notuje 7.6 zbiórki, ale nie rzuca z dystansu. Na pozycji numer cztery występuje - często zamiennie z Celem, Stefan Kenić. Serb zdobywa 11.0 pkt. na mecz, 4.9 zbiórki i jest bardzo dobrym strzelcem z dystansu (41.5% za 3 pkt.). Trener Heitz ma ponadto do dyspozycji trzech kolejnych dobrych graczy z polskimi paszportami. Największą z nich rolę odgrywa Bartosz Diduszko (głównie na pozycji nr2), który zdobywa 7.6 pkt. Kilka minut mniej, ale również powyżej 20 min. na parkiecie przebywa dynamiczny skrzydłowy - Wojciech Tomaszewski (śr. 5.8 pkt.). Zdecydowanie więcej minut niż w ostatnich dwóch sezonach w Śląsku, dostaje niespełna 21-letni Kacper Gordon. W ciągu 17,5 min., obwodowy zawodnik zdobywa 7.2 pkt. i notuje 2.2 as.

 

W piątkowym meczu stołeczny zespół ponownie będzie musiał sobie radzić bez kontuzjowanego Geoffrey'a Groselle'a. W Słupsku legioniści pokazali, że wobec braku tego gracza, potrafią grać w strefie podkoszowej zupełnie inaczej, co nie znaczy, że mniej skutecznie. Szybki Aric Holman rozciąga grę na obwodzie (w Słupsku świetnie trafiał z dystansu), a zdecydowanie więcej rzutów ze strefy podkoszowej oddał Dariusz Wyka, co przełożyło się na dwucyfrową zdobycz punktową „łucznika z Bolestraszyc”. Bardzo widowiskowo zagrał w ostatnim spotkaniu Travis Leslie.

 

Legia może pochwalić się bardzo dobrą serią w meczach z Twardymi Piernikami - "Zieloni Kanonierzy" zwyciężyli sześć ostatnich meczów, w tym dwa ostatnie spotkania w Toruniu. Zespół z grodu Kopernika po raz ostatni wygrał z Legią w październiku 2019 roku.

 

Piątkowy mecz rozpocznie się o godzinie 17:30 i będzie transmitowany w Polsacie Sport Extra.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie