
Historia starć Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok rozpoczęła się w roku 1987. Obydwa zespoły stawały naprzeciw siebie jak dotąd 43 razy. Szczególnie w ostatnich latach temperatura towarzysząca meczom Wojskowych z białostoczanami jest niezwykle wysoka. Nie inaczej będzie zapewne w sobotę, 22 lutego o godz. 17:30. Wszyscy na Łazienkowską - sportowe emocje gwarantowane!
BILETY ONLINE
NA MECZ Z JAGIELLONIĄ BIAŁYSTOK
DOSTĘPNE SĄ W TYM MIEJSCU
Chociaż białostocki klub został założony w roku 1920, na pierwsze starcie z Legią przyszło czekać mu aż 67 lat. Pierwszy w historii awans do najwyższej klasy rozgrywkowej był dla całego Podlasia wielkim wydarzeniem, dlatego też każdemu spotkaniu rozgrywanemu w premierowym sezonie towarzyszyła atmosfera piłkarskiego święta. Zanim jednak Wojskowi po raz pierwszy udali się do Białegostoku, podjęli Jagiellonię na własnym stadionie. Absolutny beniaminek nie dał się zdominować utytułowanym warszawiakom, mimo to przegrał 0:1. W 30. minucie rozegranego 21 listopada 1987 roku meczu gola na wagę trzech punktów strzelił Grzegorz Szeliga. Warszawiak, który kilka lat później dołączył do zespołu z Białegostoku. Co więcej, zdołał nawet zdobyć bramkę w starciu z Legią.
Po raz pierwszy w Białymstoku obydwa zespoły zmierzyły się w ostatniej kolejce sezonu 1987/1988. Jagiellonia w trakcie ligowej kampanii borykała się z wieloma problemami, w pewnym momencie zbliżyła się na bardzo niebezpieczną odległość do strefy spadkowej, w końcówce jednak wrzuciła wyższy bieg i ostatecznie zakończyła sezon na bezpiecznej, 8. pozycji. Jego ostatnim akcentem był mecz z Legią, który, ku zaskoczeniu wielu kibiców, białostoczanom udało się zwyciężyć. Po dwóch golach urodzonego w stolicy Podlasia Jacka Bayera żółto-czerwoni pokonali Wojskowych 2:0.
Do meczu, który zapadł w pamięci kibiców obydwu zespołów doszło 24 czerwca 1989 roku na stadionie Stomilu Olsztyn. Do dziś wiele osób twierdzi, że był to jeden z najlepszych finałów Pucharu Polski w historii. Wrażenie na obserwatorach zrobiło nie tylko widowisko piłkarskie, ale również kibice obydwu zespołów, którzy licznie dotarli do Olsztyna. Kapitalne zawody rozegrali Roman Kosecki oraz Dariusz Dziekanowski, którzy zdobyli po dwa gole. Ostatecznie spotkanie, które było ostatnim Andrzeja Strejlaua w roli trenera Legii, zakończyło się jej zwycięstwem 5:2. - Byliśmy przed tym meczem drużyną niespełnionych nadziei. Teraz dopisało nam szczęście, mogliśmy zagrać w pełnym składzie. Ten fascynujący mecz finałowy stworzyły Jagiellonia i Legia pospołu. Gratuluję trenerowi Bulińskiemu. Ten mecz musiał się podobać - stwierdził po meczu szkoleniowiec Wojskowych. Dla warszawskiego zespołu był to ósmy triumf w tych rozgrywkach. „Jak przystało na wojskowy klub, w szatni zamiast szampana pito ulubiony napój dzielnego wojaka Szwejka, czyli piwo. Dwie skrzynki zniknęły błyskawicznie (upał), a śpiewy długo dobiegały z pomieszczenia legionistów” - relacjonował „Przegląd Sportowy”.
Przez kolejne cztery lata obydwa zespoły kilkukrotnie stawały naprzeciw siebie i zazwyczaj to Wojskowi zwyciężali. W 1993 roku białostoczanie spadli z najwyższej klasie rozgrywkowej, dlatego też na kolejny mecz przyszło kibicom czekać aż 11 lat. 13 kwietnia 2004 roku legioniści udali się do Białegostoku, aby na stadionie miejscowego Hetmana zmierzyć się z Jagiellonią w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski. Już po 39 minutach Wojskowi prowadzili 2:0. Pierwszego gola strzelił obecny asystent trenera Aleksandara Vukovicia, Marek Saganowski, zaś drugiego Tomasz Sokołowski II. W drugiej połowie doszło do zamieszek na trybunach, wskutek czego prowadzący to spotkanie Krzysztof Zdunek zakończył spotkanie w 80. minucie. Ostatecznie jego wynik zweryfikowany został jako walkower dla Legii, która ostatecznie awansowała do finału. W rewanżu padł bowiem bezbramkowy remis.
Najlepszym strzelcem w historii rywalizacji Legii z Jagiellonią jest Miroslav Radović. Zawodnik wystąpił w 16 meczach i strzelił pięć goli. Swój popisowy występ odnotował w dziewiątej kolejce sezonu 2013/14, kiedy to Legia wygrała na wyjeździe 3:2, a Rado zdobył dwie bramki. Serb otworzył wynik spotkania i strzelił gola na 3:1. Oprócz niego na listę strzelców wśród legionistów wpisał się Marek Saganowski. W drużynie Jagiellonii żółtą kartką został wtedy ukarany Michał Pazdan. Doskonały mecz w wykonaniu Wojskowych przeciwko Jagiellonii obejrzeliśmy w sezonie 2016/17, gdzie w Białymstoku padł wynik 4:1.
Szczególnego znaczenia rywalizacja warszawsko-białostocka nabrała właśnie w ostatnich latach. Jagiellonia z ligowego średniaka stała się bowiem zespołem, który realnie włączył się do walki o tytuł mistrzowski. Dość powiedzieć, że z ostatnich ośmiu bezpośrednich meczów legioniści wygrali zaledwie jeden. Dla Wojskowych Białystok stał się terenem niezwykle trudnym. Po raz ostatni Legia wygrała tam 18 listopada 2016 roku. Teraz jednak przyjdzie nam zmierzyć się z Jagiellonią w Warszawie. Pierwszy gwizdek w sobotę, 22 lutego, o godz. 17:30.
BILETY ONLINE
NA MECZ Z JAGIELLONIĄ BIAŁYSTOK
DOSTĘPNE SĄ W TYM MIEJSCU
Do tej pory legioniści mierzyli się z białostoczanami 43 razy. 18 spotkań zakończyło się zwycięstwem Wojskowych, padło 15 remisów, zaś 10-krotnie lepsi okazywali się rywale (bilans bramkowy 54:35 na korzyść Legii). Przy Łazienkowskiej - w 21 meczach - 12 razy wygrywała Legia, pięć razy był remis, a czterokrotnie zwyciężali piłkarze Jagiellonii (gole 31:16). W ostatniej potyczce na naszym stadionie, która odbyła się 3 kwietnia 2019 roku, podopieczni Aleksandara Vukovicia pokonali „Jagę” 3:0, a łupem bramkowym podzielili się Kasper Hamalainen, Sebastian Szymański i Andre Martins. Zapraszamy na skrót oraz kulisy z tego spotkania:
Już w sobotę, 22 lutego o godz. 17:30, szykuje się więc kolejny niezapomniany piłkarski spektakl przy Łazienkowskiej. W drugim wiosennym meczu legioniści, jako lider PKO Ekstraklasy, podejmą Jagiellonię Białystok. W ostatnich sześciu meczach na własnym stadionie Wojskowi odnieśli sześć efektownych zwycięstw, aplikując rywalom aż 24 gole! Czy podobnie będzie w sobotę? My nie mamy wątpliwości. Przekonaj się sam i dopinguj Legię razem z nami! Wszyscy widzimy się przy Łazienkowskiej! Na koniec zapraszamy do obejrzenia kulisów ostatniego zwyciestwa Wojskowych przy Łazienkowskiej - z ŁKS (3:0)!
BILETY ONLINE
NA MECZ Z JAGIELLONIĄ BIAŁYSTOK
DOSTĘPNE SĄ W TYM MIEJSCU