Legia logo
Article placeholder
Piłka nożna

Lewczuk: Musimy się pozbierać

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

- Wszyscy widzieliśmy, co wydarzyło się w końcówce. Dośrodkowanie, tracimy gola i to byłoby na tyle. Popełniliśmy błąd. Szkoda tylko, że w doliczonym czasie. Mieliśmy już za mało czasu, aby cokolwiek zrobić w ofensywie – powiedział po meczu z Rangers FC Igor Lewczuk.

- Trzeba podkreślić, że Szkoci prowadzili grę i byli chyba od nas lepsi. Przede wszystkim stwarzali okazje po dośrodkowaniach z bocznych sektorów. Może i nie udało im się wyklarować naprawdę dogodnej okazji, na przykład sytuacji sam na sam, ale ich wrzutki okazywały się bardzo groźne.

 

- Nie było tak, że czekaliśmy do dogrywki. Widząc jednak, że na zegarze jest już doliczony czas, naszym zadaniem było wytrzymanie jeszcze tych kilku minut i dowiezienie tego bezbramkowego remisu, aby potem zacząć mecz od nowa.

- Czuję duży niedosyt. Zależało nam na tym, aby grać takie spotkania co tydzień.

- Chcieliśmy ponownie zagrać na zero z tyłu. Gospodarze zdołali nas jednak skarcić, a nam nie udało się przerzucić sił do przodu. Szkoda, ponieważ co innego przegrać różnicą dwóch lub trzech goli, czy stracić bramkę na początku spotkania, a nie w takim momencie, gdy praktycznie nie ma czasu na odrobienie strat.

 

- Czuję duży niedosyt. Zależało nam na tym, aby grać takie spotkania co tydzień. Jeżeli chodzi o moje kolano, wszystko jest w porządku. Czy trudno się będzie pozbierać? Tak, ale nie mamy przecież innego wyjścia. W niedzielę czeka nas spotkanie z Rakowem Częstochowa. Musimy odłożyć wszystkie smutki na bok i skupić się na rozgrywkach ligowych.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie