
W spotkaniu 1. rundy eliminacji Ligi Mistrzów UEFA, w barwach Legii Warszawa zadebiutowało dwóch nowych piłkarzy - Mahir Emreli i Mattias Johansson.
W pierwszej jedenastce Wojskowych znalazł się Mahir Emreli. Azer był ustawiony na pozycji napastnika i ze swoich zadań, w perspektywie całego meczu spisał się wręcz znakomicie. Emreli starał się być aktywny i często pokazywał się kolegą do gry. W 28. minucie snajper otrzymał prostopadłe podanie od Luquinhasa i pomknął w kierunku bramki Bodø/Glimt. Na nieszczęście Legii, napastnik Wojskowych został zatrzymany przez bramkarza mistrza Norwegii. Kilkanaście minut później Emreli dopiął jednak swego. Azer wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywala i z zimną krwią umieścił piłkę w siatce. W drugiej odsłonie meczu Emreli nadal starał się być aktywny. Ruch od piłki kolegi z drużyny wykorzystał Kacper Skibicki. Legionista zagrał do napastnika Wojskowych, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. W 69. minucie spotkania Azer znalazł się w polu karnym Bodø/Glimt, ale jego uderzenie wyłapał golkiper gospodarzy. Ostatecznie, Mahir Emreli został zdjęty z boiska w 79. minucie, a zastąpił go Rafael Lopes. Debiut nowego napastnika Legii był jednak naprawdę wymarzony.
Powody do zadowolenia może mieć także Mattias Johansson. Spotkanie z Bodø/Glimt było również szansą dla 29-letniego Szweda, który w 83. minucie zastąpił Kacpra Skibickiego. Johansson wprowadził duży spokój do formacji defensywnej drużyny i często odbierał piłkę rywalom. W końcówce spotkania, atakowany z dwóch stron, umiejętnie obsłużył podaniem Lopesa, który następnie rozprowadził grę na drugą stronę boiska. Chociaż Mattias Johansson przebywał na boisku jedynie kilkanaście minut, to pokazał, że może być ważnym zawodnikiem Legii Warszawa.