Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Marek Gołębiewski: Planowałem wcześniej dać szansę Szymonowi Włodarczykowi [WIDEO]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Trener Marek Gołębiewski odpowiedział na pytania po wygranym 2:1 meczu Fortuna Pucharu Polski z Motorem Lublin.

 

- Za nami trudne spotkanie. Puchar rządzi się swoimi prawami i wiedzieliśmy, jakie warunki postawi nam Motor Lublin. W drugiej połowie, po wejściu Filipa Mladenovicia i Mahira Emrelego nasza dominacja nie ulegała dyskusji. Strzeliliśmy dwa gole, trzecia bramka nie została uznana z powodu spalonego. Chcę, abyśmy dążyli w tym kierunku. Życzę Motorowi jak najlepiej, ponieważ prowadzi go mój kolega z kursu, Marek Saganowski. Mam nadzieję, że jego drużyna będzie walczyła o awans.

 

- Planowałem wcześniej dać szansę Szymonowi Włodarczykowi. W ostatnim meczu z Jagiellonią chciałem wpuścić go na boisko, ale sytuacja temu nie sprzyjała. Dziś dobrze się zaprezentował i jego pewność siebie na pewno wzrośnie. 

 

- Uczulałem zawodników w przerwie, że naszą szansą są strzały zza pola karnego, ponieważ rywale stali bardzo kompaktowo w defensywie. Próbowali Josue i Luquinhas. Brazylijczyk strzelił prawdopodobnie gola rundy. Zdobyliśmy też bramkę po stałym fragmencie gry. Zmierza to w dobrym kierunku. 

 

- Motor poczynił duży progres względem poprzedniego sezonu. Grałem tu ze Skrą Częstochowa, zespół spisuje się teraz lepiej. Myślę też, że trener Marek Saganowski dobrze przepracuje kolejny okres przygotowawczy oraz okienko transferowe. Życzę mu jak najlepiej.

Marek Saganowski (trener Motoru Lublin):

- Chciałbym podzękować chłopakom za walkę, za to, że grali jak równy z równym z mistrzem Polski. Dziękuję też kibicom, którzy nas wspierali. Bardzo dobrze weszliśmy w to spotkanie, szybko strzeliliśmy gola. Mogliśmy zdobyć też drugą bramkę. Później inicjatywę przejęła Legia, musieliśmy zejść do niskiej obrony. W drugiej połowie za szybko straciliśmy kontrolę nad grą. To był otwarty mecz. Chciałbym, abyśmy w każdym meczu grali z takim zaangażowaniem. 

 

- Znam Luquinhasa doskonale i to było jedno z jego lepszych uderzeń, które widziałem w życiu. 

 

- Czas leci. Z Piotrkiem Włodarczykiem żyliśmy blisko, znam Szymona od najmłodszych lat. Dziś strzelił mi gola, życzę mu wszystkiego najlepszego. Nie ulega wątpliwości, że trochę żałuję, że przełamał się akurat dziś, takie jest jednak życie.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie