Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Marek Papszun: Wierzę w ten zespół [WIDEO]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Trener Legii Warszawa Marek Papszun odpowiedział na pytania dziennikarzy po zwycięskim meczu z Wisłą Płock.



  • Jestem szczęśliwy, że przełamaliśmy tę passę. Gratulację dla piłkarzy, sztabu, dla społeczności kibiców, którzy w nas wierzą i mocno nas dopingowali. Nie był to dla nas łatwy mecz. Przy takiej długiej passie bez zwycięstwa i przy takiej sytuacji w tabeli podnieść się nie jest łatwo. Zdobyliśmy bezcenne trzy punkty. Wierzę, że to będzie odbicie, które da nam lepszą grę i punkty w kolejnych meczach. Musimy dalej pracować. Nasza codzienność została nagrodzona i to jest najbardziej pocieszające.


  • W czasie meczu nie przeżywam sytuacji po stracie czy strzeleniu gola. Muszę być w stanie pomóc drużynie. Wierzę w to, co robimy. Wierzę w ten zespół mimo ciągłych problemów jeśli chodzi o skład. Idziemy do przodu i pokonujemy te trudności. Dzisiaj nasza praca została nagrodzona. Byłem spokojny. Wiemy, że jesteśmy w stanie w takiej sytuacji strzelić gola. Nie gramy jeszcze tak, jak byśmy chcieli i to wiemy, ale najważniejsze są dla nas punkty.


  • Pytanie o Steve’a nie powinno być kierowane do mnie, tylko do osób zarządzających tym w klubie. Jeżeli chodzi o transfery to nie chciałbym zabierać tutaj głosu w imieniu klubu. Jeśli chodzi o Janka Leszczyńskiego, to widać było, że debiut był dla niego trudny, ale wierzę w tego chłopaka. Nie bałem się wpuścić go na boisko w Katowicach i nie bałem się go zdjąć dzisiaj. Jestem trenerem po to, żeby pomóc zespołowi. To było w miarę dobre zarządzanie taktyczne i zarządzanie zmianami. Myślę, że trochę pomogłem temu zespołowi wygrać.


  • Nie było łatwo podjąć decyzję o zmianie w bramce. Kacper Tobiasz nie bronił źle - te sytuacje, które miał przeciwnik najczęściej kończyły się bramką. Te sytuacje były dość czyste. Patrząc z tej perskpektywy nie była to prosta decyzja. Szukamy wspólnie ze sztabem rozwiązań personalnych. Rywalizacja jest mocna na tej pozycji. Hindrich przyszedł do Legii, żeby rywalizować z Tobiaszem. Ta decyzja zapadła dzień przed meczem.


  • Gratulacje dla Rafała - bramka w debiucie i udany mecz. Wytrzymał do końca pod kątem fizycznym i dał z siebie dużo. Zakładałem drugi system gry, z dwoma napastnikami, ale nie mieliśmy trzeciego napastnika. Dzisiaj mogliśmy wyjść takim systemem, bo mieliśmy Antonio Colaka na ławce. Możemy dzisiaj trochę manewrować ustawienami. Daje nam to większe pole manewru.


  • Oczekiwać mogę, ale nie chcę wchodzić w politykę transferową. Zobaczymy, czy Steve odejdzie, a jak odejdzie, to czy klub zdecyduje się na ruchy transferowe. Steve był już dwoma nogami we Włoszech. Dzisiaj Steve w Legii jest, i chciałbym żeby został, ale nie ode mnie to zależy.


  • Boisko w Katowicach było bardzo dobre. U nas nawierzchnia była wymieniona przed pierwszym meczem, w okresie mrozów. Ta wymiana sporo dała już w meczu z Koroną, a dzisiaj była jeszcze lepsza, więc widzę ciężką pracę pracowników. Dzisiaj ta murawa była bardziej potrzebna przeciwnikowi, bo Wisła miała większe posiadanie. 


  • Wisła ma dwa oblicza. Bardzo dobrze broni się mając korzystny wynik i potrafi atakować, kiedy jest niekorzystny. Tego drugiego nie widujemy często, ale byliśmy na to przygotowani. Strata bramki - dwukrotnie straciliśmy piłkę wychodząc z obrony niskiej. Dzisiaj jeszcze popełniamy takie błędy. Moglibyśmy uniknąć nerwowej końcówki.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie