Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Mistrzostwo już w najbliższą środę? Ostateczne scenariusze na finiszu rozgrywek

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Tomas Pekhart po spotkaniu z Lechią Gdańsk zapowiadał, że chce zdobyć mistrzostwo z Legią Warszawa na boisku, a nie przed telewizorem. Sytuacja wygląda jednak tak, że już w najbliższą środę Wojskowi mogą sięgnąć po krajowy tytuł, oglądając jedynie w zaciszu domowym spotkanie polskiej ekstraklasy.

Pogoń za Legią zakończona fiaskiem. Portowcy tracą szansę na mistrza.

Gdy Legia remisowała swoje spotkania z Lechem Poznań i Cracovią, w Szczecinie rosły apetyty na coś więcej niż wicemistrzostwo Polski. Przed niedzielnym meczem ze Stalą Mielec, Portowcy byli stawiani w roli faworyta do końcowego triumfu w tej rywalizacji. Prawda okazała się jednak zgoła inna. Charakternie walczący beniaminek pokonał zespół Kosty Runjaica, a decydującą bramkę zdobył w tym meczu Marcin Flis, który wykorzystał dobre przedłużenie podania od Jonathana De Amo. Pogoń starała się skruszyć mielecki mur, ale zdyscyplinowana Stal nie dała sobie strzelić gola. Co oznacza ten wynik dla Legii? Na trzy kolejki przed końcem sezonu – Pogoń, która ma dziewięć punktów straty do stołecznej drużyny, przestaje się liczyć w walce o mistrzostwo Polski. Nawet w przypadku zrównania się ilością oczek, to Wojskowi znajdą się w tabeli nad Portowcami ze względu na lepszy bilans bezpośrednich starć (zwycięstwo 4:2 u siebie i 0:0 na wyjeździe).

Mistrzostwo w środowy wieczór... przed telewizorem?

W 28. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy Raków Częstochowa zmierzy się w wyjazdowym starciu z Jagiellonią Białystok. Podopieczni Marka Papszuna rozegrają swój mecz już w najbliższą środę, bowiem w niedzielę czeka ich finałowe spotkanie w rozgrywkach Fortuna Pucharu Polski. Jeżeli częstochowianie chcą liczyć się w walce o krajowy tytuł, muszą zwyciężyć w rywalizacji z Jagiellonią. Każda potencjalna strata punktów przez Raków rozstrzygnie losy mistrzostwa Polski na korzyść Legii Warszawa.

Bezbłędny Raków?

Pamiętajmy, że częstochowianie mają jeszcze jeden zaległy mecz ze Stalą Mielec. Gdyby Raków do końca sezonu wygrał wszystkie ligowe spotkania, wówczas zdobyłby dwanaście punktów. W tym momencie, podopieczni Marka Papszuna tracą do Legii dziesięć oczek. Przewaga Wojskowych wydaje się więc bardzo komfortowa i niezagrożona. Warszawianie mogą zdobyć dwa punkty w trzech najbliższych meczach, aby cieszyć się z mistrzowskiego tytułu. Wojskowi mają lepszy bilans bezpośrednich starć z drużyną Rakowa, a więc podobna liczba oczek pozwoli piłkarzom trenera Czesława Michniewicza na utrzymanie pozycji lidera (dwukrotna wygrana z Rakowem – 2:1 na wyjeździe i 2:0 na własnym obiekcie).

Sprawa mistrzostwa jest już przesądzona?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tak. Legia musi zdobyć jedynie dwa punkty na dziewięć możliwych. Nawet gdyby Raków wygrywał wszystkie pozostałe spotkania, Wojskowym wystarczą jedynie dwa remisy w trzech ostatnich kolejkach, aby sięgnąć po upragniony tytuł. Mecz z Lechią zdaje się, że przypieczętował losy mistrzostwa Polski. To już nawet nie jest ostatnia prosta, a jedynie mały kroczek, który należy postawić w decydującym momencie sezonu. Legia musi do końca pozostać skoncentrowana i grać swoją piłkę. Jeżeli te warunki zostaną spełnione, to wspólnie będziemy mogli cieszyć się z 16. tytułu mistrza Polski.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie