
Patryk Kun skomentował wygrany mecz z Cracovią w 19. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy.
- Nie był to łatwy mecz. Cracovia była cofnięta i czekali na kontrę, ale my też na nic im nie pozwoliliśmy. Mecz był pod naszą kontrolą, utrzymywaliśmy się przy piłce i stworzyliśmy sytuacje. W końcu udało nam się strzelić pierwszego gola, a potem poprawić drugą bramką.
- Paweł Wszołek wykonał dobre dośrodkowanie, bramkarz źle odbił piłkę i to była formalność, żeby zdobyć bramkę.
- Nie grałem w czwartek, więc dziś byłem w stu procentach gotowy, nie czułem się zmęczony. To już 32. lub 33. spotkanie w tym sezonie, więc ogólnie nie jest łatwo, ale mamy jeszcze siły. Wyglądamy bardzo dobrze fizycznie, mieliśmy mecz pod kontrolą. Teraz dwa dni regeneracji i ostatni mecz. Chcemy dobrze zamknąć ten rok. Tak ułożył nam się kalendarz, że czeka nas jeszcze jeden mecz. Nie ma co narzekać, trzeba pojechać do Krakowa i zgarnąć trzy punkty.
- Wykonaliśmy świetną robotę w pucharach. Wyszliśmy z trudnej grupy. To dla nas piękna przygoda. Zagraliśmy w Lidze Konferencji Europy UEFA wiele wspaniałych meczów. Trochę punktów uciekło nam w lidze, ale cały czas jesteśmy w grze o mistrzostwo. Jeśli w środę dołożymy zwycięstwo z Cracovią to będzie dobrze.
- Sami sobie stworzyliśmy problem i trzeba gonić czołówkę, ale jesteśmy w stanie to zrobić. Nie było łatwo połączyć ligę z pucharami, ale w każdym meczu graliśmy swoją piłkę. Jesteśmy na dobrej drodze i w środę to potwierdzimy.
- Nasza gra wygląda bardzo dobrze, natomiast można poprawiać detale. Utrzymać większą dyscyplinę w kluczowych momentach. Cracovia jest nastawiona na kontrataki, więc trzeba zachować czujność. Podobnie wyglądał mecz ze Stalą Mielec, ale wtedy przeciwnik wykorzystał nasz moment dekoncentracji i Stal strzeliła gola. Ciężko wtedy gonić rywala, który stawia podwójne zasieki. Musimy więc pracować nad takimi detalami, aby nie dawać przeciwnikom ich momentów.
- Widziałem, kogo możemy trafić w kolejnej rundzie Ligi Konferencji Europy UEFA, ale nie ma dla mnie znaczenia kogo wylosujemy. Na pewno będziemy dobrze przygotowani i gotowi do walki o awans.