PKO Bank Polski Ekstraklasa: Zapowiedź meczu Korona Kielce - Legia Warszawa. PO TRZECIE ZWYCIĘSTWO!
Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa

Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa
Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa
W sobotę, 8 sierpnia o godz. 20:15, Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Koroną Kielce. Drużyna Marka Papszuna będzie walczyła o trzecie zwycięstwo z rzędu w tym sezonie.
Mecz: Korona Kielce - Legia Warszawa
Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa
Data: 8 sierpnia [sobota]
Początek meczu: 20:15
Miejsce: Arena Kielce
Gdzie obejrzeć: Canal + Sport 3
Mecz 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce - Legia Warszawa odbędzie się w sobotę, 8 sierpnia, o godz. 20:15 na Arenie Kielce. Transmisje spotkania będzie można obejrzeć na antenie Canal + Sport 3. Szczegóły spotkania będą także dostępne w klubowych kanałach.
KORONA KIELCE
Nasi sobotni rywale ubiegły sezon zakończyli na jedenastym miejscu w ligowej tabeli. Koroniarze zanotowali 11 zwycięstw, 10 remisów i 13 porażek, gromadząc na swoim koncie 43 punkty. W ostatniej kolejce ubiegłego sezonu Korona zremisowała na wyjeździe z Cracovią 1:1.
Obecne rozgrywki Korona rozpoczęła od wyjazdowego starcia z Jagiellonią Białystok. Od początku było to wyrównane spotkanie. Dopiero w 88. minucie Jagiellonia wyszła na prowadzenie. Nik Prelec wykorzystał błąd w kryciu obrońców Korony i strzelił jedynego gola w tym spotkaniu, zapewniając białostoczanom komplet punktów.
Spotkanie 2. kolejki z Górnikiem Zabrze zostało przełożone na wniosek rywali, którzy przygotowywali się do występów w europejskich pucharach. Korona tuż po spotkaniu z Jagiellonią rozegrała mecz kontrolny z Arisem Limassol, który zakończył się zwycięstwem drużyny z Kielc 1:0. Przed meczem z Legią wszyscy zawodnicy Korony są zdrowi i gotowi do gry.
- Mecze z Legią zawsze zapisywały się w historii jako spotkania wyjątkowe. To zawsze są ciekawe mecze. Nie powiedziałbym, że wysokiego ryzyka, ale na pewno budzące ogromne emocje. Legia jest klubem, który wzbudza duże emocje w całej Polsce. To marka. Jest to zespół, który bardzo dobrze rozpoczął rundę. Jest liderem tabeli i widać u niego dużą stabilizację składu. Zdajemy sobie sprawę z rangi spotkania. Mecz przy komplecie publiczności – będziemy chcieli dostosować się poziomem do rangi tego wydarzenia. (…) Nie ulega wątpliwości, że zarówno Jagiellonia, jak i Legia to zespoły z ligowej czołówki. Musimy być bardziej skuteczni w ofensywie, wykorzystywać sytuacje, które sobie stworzymy, szczególnie w spotkaniu z takim rywalem jak Legia. (…) Zdajemy sobie sprawę, że obecnie najmocniejszą stroną Legii jest stabilizacja. Praktycznie od początku roku grają tym samym składem, bez większych zmian. Drugim bardzo mocnym elementem są stałe fragmenty gry. Legia wykonuje je naprawdę bardzo dobrze i potrafi je wykorzystywać. Na to również będziemy przygotowani - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej trener Korony, Jacek Zieliński.
LEGIA WARSZAWA
Przed Legią Warszawa trzecie ligowe spotkanie w sezonie 2026/27 i szansa na kolejny komplet punktów. Wojskowi na inaugurację rozgrywek zwyciężyli na wyjeździe Pogoń Szczecin, a decydującego gola w szóstej minucie doliczonego czasu gry strzelił Zoran Arsenić.
W 2. kolejce zawodnicy Marka Papszuna zmierzyli się przy Łazienkowskiej z Zagłębiem Lubin. Mecz dla legionistów nie rozpoczął się najlepiej. Już w 4. minucie piłkę w siatce umieścił Filip Kocaba. Po straconym golu nasi piłkarze przejęli inicjatywę i zabrali się do odrabiania strat. W 26. minucie Wojskowi doprowadzili do remisu. Paweł Wszołek dośrodkował w pole karne, Łukasz Zjawiński wygrał pojedynek z obrońcą i skutecznym strzałem głową pokonał Jasmina Buricia.
Po przerwie Zagłębie stworzyło kilka groźnych sytuacji, jednak dobrze spisywał się w bramce Otto Hindrich. W 72. minucie Ruben Vinagre płaskim strzałem w prawy róg wyprowadził Legię na prowadzenie. Końcówka należała już do Wojskowych. W doliczonym czasie gry Wahan Biczachczjan dograł z prawej strony do Rafała Adamskiego, a ten zachował zimną krew i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki, zapewniając Legii cenne zwycięstwo przy Łazienkowskiej. Po dwóch kolejkach PKO Bank Polski Ekstraklasy Wojskowi mają na swoim koncie komplet sześciu punktów i są liderem rozgrywek.
- W Kielcach spodziewamy się twardej walki. Patrząc historycznie na moje mecze, które grałem z Koroną w Kielcach, to były trudne spotkania. Z przeciwnikiem zawsze bardzo zmotywowanym i tego się spodziewamy. To ich drugi mecz w tym sezonie, bo w poprzedniej kolejce nie grali. Wracając do inauguracji, z perspektywy boiska wydaje się, że to Korona była bliższa zwycięstwa w Białymstoku niż Jagiellonia. Rozgrywali solidne spotkanie, oddali więcej groźnych strzałów, choć może nie stworzyli jakiejś czystej sytuacji. Przygotowujemy się więc do wymagającego meczu i czeka nas interesujące spotkanie - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Legii, Marek Papszun.
- Korona miała dwa tygodnie na przygotowanie się do meczu. Tu pojawia się kilka niewiadomych pod kątem personalnym, ale też struktury w jakiej wystąpi, bo mimo wszystko ta inauguracja była nieudana. Przegrali mecz i musimy być gotowi na różne warianty. Jest to trochę trudniejsze, ale z drugiej strony mamy swoją strategię, która zawsze jest najważniejsza. Zawodnicy muszą reagować na boisku bez względu na to, co zaproponuje Korona. Musimy być na to gotowi, tak pracujemy z zespołem, aby nie był zaskoczony w żadnym momencie - dodał trener Wojskowych.
OSTATNI MECZ
Ostatnie starcie Legii z Koroną odbyło się 1 lutego 2026 roku. Lepsi wówczas okazali się Kielczanie, którzy wygrali przy Łazienkowskiej 2:1. Jedynego gola dla nas strzelił Bartosz Kapustka.
Legia w Kielcach w ostatnich latach prezentuje się bardzo dobrze. Ostatnią ligową porażkę zaliczyliśmy tam w listopadzie 2017 roku, przegrywając 2:3. Od tamtej pory zaliczyliśmy cztery zwycięstwa i zanotowaliśmy dwa remisy w PKO Bank Polski Ekstraklasie. W grudniu 2023 roku musieliśmy natomiast uznać wyższość rywali w 1/8 finału krajowego pucharu, przegrywając 1:2 po dogrywce.