
Przed przerwą reprezentacyjną piłkarze Legii zmierzą się w meczu wyjazdowym z Zagłębiem Lubin. Ostatnia potyczka obu tych ekip na stadionie Miedziowych, jeszcze w poprzednim sezonie, zakończyła się zwycięstwem gospodarzy. Czy legioniści po raz drugi w obecnej kampanii pokonają zespół Zagłębia i tym samym sięgną po piąte, ligowe zwycięstwo z rzędu? Zapraszamy na zapowiedź niedzielnego spotkania.
Mecz: Zagłębie Lubin – Legia Warszawa
Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa
Data: 21 marca 2021 [niedziela]
Początek meczu: 17:30
Miejsce: Stadion Zagłębia Lubin
Gdzie obejrzeć: Canal+ Premium, Canal+ 4K, Canal+ Sport 3, Canal+ Telewizja przez Internet
Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com
Mecz 22. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w niedzielę, 21 marca o godzinie 17:30 na stadionie Zagłębia Lubin. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ Premium, Canal+ 4K, Canal+ Sport 3 oraz poprzez usługę Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com przed pierwszym gwizdkiem.
ZAGŁĘBIE LUBIN
Podopieczni Martina Seveli nie mogą zaliczyć ostatnich tygodni do udanych. Gdy wydawało się, że drużyna Zagłębia łapie wiatr w żagle po zwycięstwach z Cracovią (4:2) i Jagiellonią Białystok (3:0), w ostatniej kolejce zespół z Lubina uległ Górnikowi Zabrze (0:2). Na konferencji pomeczowej trener Sevela za główną przyczynę porażki wskazał brak skuteczności. Istotnie, przed dogodnymi szansami w tym spotkaniu stawali m.in. Patryk Szysz i Filip Starzyński. Miedziowi nie potrafili jednak pokonać tego dnia bramkarza Górnika, a mecz zakończył się triumfem zabrzan.
Przed meczem z Górnikiem zagrożony czwartą żółtą kartką był Patryk Szysz. 22-letni napastnik rozegrał pełne 90 minut w starciu z zabrzanami, ale nie został upomniany tego typu upomnieniem. Oznacza to, że na spotkanie z Legią żaden piłkarz Miedziowych nie będzie ukarany przymusową pauzą.
Inaczej wygląda natomiast sprawa kontuzji w zespole Martina Seveli. Pod dużym znakiem zapytania stoi niedzielny występ Słoweńca – Sasy Zivca. 29-latek nie rozegrał żadnego spotkania w barwach Miedziowych po przerwie zimowej. Skrzydłowy miał być powoli wprowadzany do drużyny po kontuzji, jednak jego proces rekonwalescencji nieco się przedłuża. Drugim piłkarzem, który nie może być pewny występu przeciwko Wojskowym jest Kamil Kruk. Młodzieżowiec Zagłębia Lubin doznał kontuzji w spotkaniu z Wartą Poznań. Wydawało się, że młodego obrońcę czeka dłuższa przerwa. Stoper pojawił się jednak na ławce rezerwowych swojej drużyny w meczu z Górnikiem Zabrze. Nie wiadomo natomiast, czy 21-latek jest już gotowy na występ od pierwszej minuty spotkania. Szansę na pokazanie swoich umiejętności może otrzymać za to były zawodnik Legii – Łukasz Łakomy.
LEGIA WARSZAWA
Zawodnicy trenera Czesława Michniewicza znajdują się w ostatnim czasie naprawdę w wysokiej formie. Dobra dyspozycja piłkarzy Legii przekłada się na kolejne zwycięstwa, a seria ligowych triumfów, pierwszy raz w tym sezonie osiągnęła cztery spotkania PKO Bank Polski Ekstraklasy z rzędu. Ostatnie starcie z Wartą Poznań również zakończyło się zdobytymi przez Wojskowych trzema punktami. Całe show w ramach tej rywalizacji skradł Filip Mladenović. Serb zdobył tego dnia dwie bramki, dokładając również asystę przy golu Pawła Wszołka. Legioniści wygrali ten mecz, chociaż w końcówce spotkania zrobiło się trochę nerwowo. Piłkarze Warty dążyli do zdobycia wyrównującej bramki, ale ich ataki były skutecznie powstrzymywane przez obronę stołecznej drużyny. Ostatecznie, Legia Warszawa wygrała z poznańską drużyną 3:2.
Zwycięstwo w tym meczu zostało okupione sporym osłabieniem przed starciem z Zagłębiem Lubin. W 52. minucie spotkania z Wartą Poznań, czwartą żółtą kartką w tym sezonie został ukarany Filip Mladenović. Bezapelacyjnie najlepszy piłkarz meczu z beniaminkiem ekstraklasy nie pojedzie tym samym do Lubina i nie będzie mógł pomóc swojej drużynie w ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną. Trener Czesław Michniewicz zapewnia jednak, że zespół jest przygotowany na taką sytuację i ma kilka pomysłów na zastąpienie serbskiego obrońcy.
Do treningów z drużyną powrócił Igor Lewczuk. Doświadczony stoper zmagał się z dość uciążliwym urazem, jednak obrońca ma być gotowy na ewentualny występ w niedzielnym starciu z Zagłębiem. Do dyspozycji trenera będzie również Mateusz Cholewiak, który rozegrał pełne 90 minut w zremisowanym 0:0 meczu rezerw warszawskiej drużyny. Warto zaznaczyć, że 31-latek występował w tym spotkaniu na pozycji lewego obrońcy. Wydaje się więc, że trener Michniewicz faktycznie będzie miał sporo opcji do zastąpienia Filipa Mladenovicia.
SĘDZIOWIE
Sędzia główny: Paweł Gil (Lublin)
Asystent 1: Marcin Borkowski
Asystent 2: Jakub Ślusarski
Sędzia techniczny: Karol Iwanowicz
Sędzia VAR: Tomasz Kwiatkowski
Asystent VAR: Michał Obukowicz
TRENER CZESŁAW MICHNIEWICZ PRZED MECZEM
- Chciałbym wiedzieć, jak skończy się ten mecz. Życzę nam wszystkim, by seria zwycięstw została przedłużona. Brak Filipa Mladenovicia i kontuzje nie są wytłumaczeniami. Spodziewaliśmy się, że w pewnym momencie Filip wypadnie i mamy rozwiązania. Jedziemy do drużyny, która potrafi grać w piłkę i ma dużo atutów. Zagłębie świetnie gra w kontrataku i kiedy przeciwnik gubi piłkę są najgroźniejsi. Mają dobrze rozpracowane stałe fragmenty gry, świetnie wykonuje je Filip Starzyński. Zagłębie obchodzi teraz 75-lecie, każdy mecz to dla nich pielęgnowanie historii. Sam jestem małą cząstką tego klubu i z przyjemnością pojadę do Lubina. Liczymy na dobry mecz, a wynik jest sprawą otwartą.
W TYM miejscu znajdziecie zapis całej konferencji trenera Czesława Michniewicza, TU natomiast możecie sprawdzić, jak z pytaniami poradził sobie pomocnik Legii Warszawa - Andre Martins.
OSTATNI MECZ
Obie drużyny spotkały się ostatni raz 18 października 2020 roku. W spotkaniu rozgrywanym przy Łazienkowskiej 3, lepsza okazała się drużyna Legii Warszawa. Wojskowi prowadzili 1:0 po bramce Tomasa Pekharta. Jeszcze przed przerwą do wykonania doprowadził skuteczny strzał z jedenastu metrów Filipa Starzyńskiego. Druga odsłona tego spotkania rozgrywała się jednak pod dyktando Legii. Warszawianie udokumentowali swoją przewagę za sprawą niezawodnego Pekharta. Czech wykorzystał dokładne dośrodkowanie Luquinhasa i z zimną krwią pokonał bramkarza Zagłębia – Dominika Hładuna. Wojskowi wygrali ostatecznie 2:1. Był to pierwszy ligowy mecz stołecznej drużyny za sterami Czesława Michniewicza.
Skrót i gole z tego spotkania zobaczycie w TYM miejscu, TUTAJ natomiast znajdziecie kulisy ostatniego starcia między tymi zespołami.
HISTORIA I CIEKAWOSTKI
- Pierwszy mecz rozegrano ostatniego dnia sierpnia 1985 roku. Wojskowi nie dali rywalom szans i gładko wygrali 3:0. Trenerem naszej drużyny był wówczas Jerzy Engel, a do siatki trafiali Jan Karaś, Andrzej Buncol i Dariusz Wdowczyk.
- Najlepszym strzelcem Legii w meczach przeciwko Zagłębiu Lubin jest Marcin Mięciel, który siedmiokrotnie trafiał do siatki w konfrontacjach z Miedziowymi. Drugi w tabeli najskuteczniejszych zawodników jest Marek Saganowski, czterokrotnie znajdujący sposób na bramkarzy Zagłębia. Z obecnej kadry do siatki rywali najczęściej trafiał Tomas Pekhart (2 gole).
- Rywalizacja Legii i Zagłębia praktycznie zawsze obfituje w bramki. Ostatni bezbramkowy remis między tymi drużynami miał miejsce 4 grudnia 2009 roku, w ramach 16. kolejki rozgrywek ligowych.
- Najdłuższą serię zwycięstw na obiekcie rywala piłkarze Legii zanotowali między rokiem 2017, a 2018. Wojskowi wygrali wówczas trzy spotkania wyjazdowe z Zagłębiem Lubin.
- 12 września 1995 roku piłkarze Zagłębia Lubin rozegrali swój pierwszy mecz w ramach pierwszej rundy Pucharu UEFA. Rywalem Miedziowych był wielki AC Milan, który pokonał na własnym obiekcie polską drużynę 4:0.
- Najwyższe zwycięstwo nad zespołem Zagłębia Lubin, piłkarze Legii odnotowali 2 sierpnia 2009 roku i 5 grudnia 2011 roku. Te dwa spotkania kończyły się zwycięstwem Wojskowych 4:0. W pierwszym wymienionym meczu bramki dla stołecznej drużyny zdobywali: trzykrotnie Adrian Paluchowski i grający w Legii do dnia dzisiejszego – Artur Jędrzejczyk. Drugie spotkanie zakończone podobnym wynikiem dostarczyło sympatykom warszawian równego podziału goli. Z trafień w tej rywalizacji mogli cieszyć się: Maciej Rybus, Ivica Vrdoljak, Danijel Ljuboja i Ariel Borysiuk.