
Czas na szóstą kategorię Plebiscytu #najLepsi2019, w którym podsumowujemy miniony rok w wykonaniu Legii. Tym razem wybieramy Odkrycie Roku. Głosować możecie na naszych portalach społecznościowych - Facebooku i Twitterze!
1. Jose Kante - Początek roku miał fatalny. Napastnik Legii nie był ulubieńcem Ricardo Sa Pinto, który nie zabrał go nawet na zimowe zgrupowanie do Troi. Reprezentant Gwinei odszedł więc na półroczne wypożyczenie do hiszpańskiego Gimnastic de Tarragona, klubu położonego blisko jego rodzinnego Sabadell. W nowym zespole Jose punktował i piłkarsko odżył. Wrócił do Warszawy latem, gdy przy Łazienkowskiej nie było już portugalskiego szkoleniowca. Prawdziwą szansę otrzymał od trenera Vukovicia, choć nie bez znaczenia było także odejście Carlitosa i Kulenovicia. Kante odzyskał luz, skuteczność i radość z gry w piłkę. Pracuje na całym boisku, strzela efektowne gole i jest niewątpliwie jednym z największych zaskoczeń PKO Ekstraklasy jesienią. Liczby Kante w tym roku, to 17 meczów, dziewięć goli i dwie asysty.
2. Michał Karbownik - Kiedy wylatywał z zespołem Ricardo Sa Pinto na zimowe zgrupowanie do Portugalii wyglądał jak dzieciak. Ale nie pękał. Dziś otrzymał miano cudownego dziecka Legii Warszawa, któremu wróży się rychłe powołanie do kadry i karierę zagranicą. Emocje, i słusznie, studzi nieco trener Vuković i sam zawodnik, ale nie zmienia to faktu, że „Karbo” wszedł do naszej ligi jak szeryf do salonu gier na Dzikim Zachodzie. Bezkompromisowość, pewność siebie, wysokie umiejętności, nieszablonowe zagrania i wycięty układ nerwowy - to wszystko wyróżnia młokosa na tle naszej ligi. Nominalny pomocnik został ustawiony przez szkoleniowców Wojskowych na boku obrony i póki co jest to strzał w dziesiątkę (15 meczów, pięć asyst). Złoto dla zuchwałych - to chyba ulubiona produkcja Michała Karbownika.
3. Luquinhas - O filigranowym pomocniku Legii pisaliśmy już przy okazji wyróżnień dla Obcokrajowców Roku, ale nie mogliśmy nie umieścić legionisty także i w tej kategorii. Ulubieniec warszawskiej publiczności pokazuje jesienią wszystkie cechy, które widniały w jego piłkarskim CV. Do tego dołożył jeszcze tę, z którą miał kłopot w pierwszej części sezonu - skuteczność. Lucas Lima Linhares, obok wielkiej ambicji, szybkości, techniki i łatwości w mijaniu przeciwników, ma już także liczby. W 27 meczach strzelił trzy gole i miał siedem asyst. Oby tak dalej Luqi!
Który z wyżej wymienionej trójki piłkarzy według Was najbardziej zasłużył na miano Odkrycia Roku? Głosować możecie za pośrednictwem naszych mediów społecznościowych - Facebooka i Twittera. Zapraszamy do udziału w Plebiscycie! Kolejna kategoria jutro, o godz. 17:00.