Legia logo
Piłka nożna3 min czytania

Podział punktów. Legia Warszawa - Lech Poznań 2:2

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Legia Warszawa zremisowała 2:2 z Lechem Poznań w domowym meczu 28. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gole dla Wojskowych strzelili Tomas Pekhart i Paweł Wszołek.

 

Legioniści zaczęli spotkanie z dobrą energią i szybko stworzyli zagrożenie pod bramką rywali. W 2. minucie z dystansu próbował Slisz, chwilę później strzał Tomasa Pekharta został zablokowany. Tuż przed upływem pierwszego kwadransa Josue świetnym podaniem uruchomił Pawła Wszołka, a ten zagrał wzdłuż bramki, gdzie akcję zamknął Tomas Pekhart i otworzył wynik spotkania. Pięć minut później groźnie lewą nogą uderzył Bartek Kapustka, lecz Bednarek z problemami obronił tę próbę. W 23. minucie po sprytnym rozegraniu rzutu rożnego Mladenović zagrał mocno w pole karne, ale nikt nie przeciął podania. W 29. minucie odpowiedzieli przyjezdni. Mikael Ishak stanął oko w oko z Dominikiem Hładunem i przegrał pojedynek z bramkarzem Legii. Prawdopodobnie Szwed znajdował się na pozycji spalonej. W 40. minucie indywidualną akcję przeprowadził Ernest Muci. Albańczyk mógł podać na prawo do Pawła Wszołka, ale zdecydował się na drybling, minął rywala, ale uderzył zbyt lekko na bramkę Bednarka. Bednarek dobrze wykonał swoją pracę także w 43. minucie, kiedy ubiegł podążającego w stronę piłki Filipa Mladenovicia. W doliczonym czasie gry niebezpiecznie było pod bramką Legii. Najpierw Rafał Augustyniak skutecznie zatrzymał Sousę w polu karnym, ale w kolejnej akcji sfaulował rywala przed polem karnym i dał rywalom rzut wolny w groźnej dla Wojskowych pozycji. Barry Douglas jednak przestrzelił.

W drugiej połowie piłkarze z Poznania zaskoczyli legionistów. W 47. minucie po zamieszaniu w polu karnym do bramki trafił Sousa. Bartosz Slisz starał się jeszcze wybić piłkę, ale nie zdołał tego zrobić. Obraz gry nieco się zmienił i to goście poczuli się pewniej. Wojskowi odpowiedzieli w 65. minucie, gdy dobre, przeszywające pole karne podanie zagrał Filip Mladenović. Zabrakło najważniejszego - zamknięcia akcji. W 69. minucie Sousa strzelił swojego drugiego gola. Portugalczyk mocnym strzałem pod poprzeczkę z około piętnastu metrów wyprowadził Lecha na prowadzenie. W 75. minucie wprowadzony Ba Loua pokonał Dominika Hładuna, ale wcześniej na spalonym był podający Mikael Ishak - gol nie został uznany. W 82. minucie fantastyczną okazję miał Lindsay Rose, któremu piłka spadła pod nogi w okolicach jedenastego metra. Niestety stoper Legii przestrzelił. Legia grała jednak do końca i w 87. minucie szybka, płynna akcja zakończyła się golem Pawła Wszołka. Skrzydłowy z najbliższej odległości wykorzystał podanie Macieja Rosołka. Wcześniej goście mieli dogodną sytuację, ale Ba Loua przegrał starcie z Hładunem, a dobitka Alana Czerwińskiego była niecelna.

Podział punktów oznacza, że Legia Warszawa traci do Rakowa Częstochowa osiem punktów. 

Legia Warszawa - Lech Poznań 2:2 (1:0)

Gole: Pekhart (13’), Wszołek (87’) - Sousa (47’, 69’)

Żółte kartki: Muci (45’ +5’), Jędrzejczyk (59’) - Milić (59’), Velde (61’), Ba Loua (73’)

Legia Warszawa: Hładun - Jędrzejczyk (Rose 77’), Augustyniak, Ribeiro - Wszołek, Slisz, Josue, Kapustka (Strzałek 77’), Mladenović - Muci (Carlitos 59’), Pekhart (Rosołek 68’)

Rezerwowi: Tobiasz, Johansson, Celhaka, Sokołowski, Carlitos, Baku, Rose, Rosołek, Strzałek 

 

Lech Poznań: Bednarek - Pereira, Satka, Milić, Douglas - Skóraś (Czerwiński 68’), Karlstrom (Kvekvesiri 39’), Sousa (Marchwiński 76’), Murawski, Velde (Ba Loua 68’) - Ishak (Sobiech 76’)
Rezerwowi: Holec, Rebocho, Marchwiński, Gurgul, Amalar, Kvekveskiri, Czerwiński, Ba Loua, Sobiech

- To był bardzo trudny mecz. Chcieliśmy w derbowym spotkaniu po prostu wygrać. Myślę, że w pierwszej połowie wyglądaliśmy bardzo dobrze. Szczególnie w pierwszych 30. minutach. Graliśmy dobrze piłką, wysokim pressingiem, mieliśmy dobre momenty i strzeliliśmy pierwszego gola. Bardzo szkoda, że nie udało się zdobyć drugiej bramki. Dobrą szansę miał Ernest Muci, który nie zdecydował się na podanie do Pawła Wszołka. Podjął inną decyzję, ja to akceptuję. Gdybyśmy strzelili drugiego gola, to wygralibyśmy to spotkanie. Straciliśmy bardzo łatwe bramki. Szczególnie ta druga miała duże znaczenie. Musimy to przeanalizować. Nie jestem zadowolony z tego wyniku - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii Warszawa, Kosta Runjaić. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.

Skrót i gole z meczu Legia Warszawa - Lech Poznań (2:2):

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie