Podział punktów w klasyku. Legia - Widzew 1:1
Autor: Gabriel Rudo, fot. Janusz Partyka

Autor: Gabriel Rudo, fot. Janusz Partyka
Autor: Gabriel Rudo, fot. Janusz Partyka
W meczu 8. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy piłkarze Legii Warszawa zremisowali na własnym boisku z Widzewem Łódź 1:1. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Rafał Augustyniak.
Legioniści po szalonym weekendzie w Lublinie, dwóch golach w końcówce Jakuba Żewłakowa i zwycięstwie nad Motorem, znów wrócili na Łazienkowską. Przed niedzielnym spotkaniem na 11 ostatnich domowych meczów w Ekstraklasie w 2026 roku Wojskowi wygrali siedem, trzy zremisowali i tylko jeden przegrali. Widzew również nie potrafił wygrywać przy Łazienkowskiej. Po raz ostatni łodzianie w stolicy dokonali tego w 1997 roku. Trener Marek Papszun na przedmeczowej konferencji podkreślił wagę tego spotkania. - Gramy prestiżowy mecz, bo wiem, co to znaczy dla kibiców i dla klubu. Musimy być wszyscy przygotowani. Odzyskaliśmy zaufanie kibiców i chcemy tego dalej. Możemy to robić jak w ostatnim meczu – nawet jak się coś nie układa, to walczymy do końca i próbujemy odwrócić losy meczu - stwierdził szkoleniowiec. Niedzielny klasyk był jednocześnie debiutem Mateusza Stolarskiego na ławce trenerskiej Widzewa, który zastąpił zwolnionego zaledwie kilka dni temu Aleksandara Vukovicia.
Od pierwszego gwizdka sędziego Patryka Gryckiewicza z Torunia obie drużyny próbowały przejąć kontrolę nad wydarzeniami na boisku, budując ataki pozycyjne. W 3. minucie dobrą okazję mieli gospodarze. Rafał Augustyniak zagrał z autu w pole karne, piłka zakotłowała się w piątce i dotarła pod nogi Pawła Wszołka, ale ten niedokładnie ją przyjął, w konsekwencji czego piłkę przejęli goście. W kolejnych minutach warszawianie coraz częściej pojawiali się w okolicach pola karnego rywali. Szczęścia po strzałach zza pola karnego próbowali Wojciech Urbański i Kamil Piątkowski, ale oba uderzenia minęły bramkę łodzian. W 19. minucie częste ataki odpłaciły się Wojskowym i to oni zdobyli pierwszą bramkę w spotkaniu. Ruben Vinagre podał do Augustyniaka po rzucie wolnym, ten huknął z dystansu, a Bartłomiej Drągowski dotknął piłkę, ale nie zdołał udanie interweniować. Radość kibiców przy Łazienkowskiej nie trwała długo, bo już dwie minuty później na zegarze widniał wynik 1:1. Po wrzutce w pole karne Mariusza Fornalczyka Piątkowski w zamieszaniu z Augustyniakiem pechowo skierował piłkę w światło bramki i Otto Hindrich nie dał rady udanie interweniować. Kilka minut później to Legia miała dużo szczęścia. Fornalczyk wdarł się w pole karne, podając do Alarevza, a ten, będąc niepilnowany w polu karnym, trafił w słupek bramki Hindircha. W 34. minucie Vinagre dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne, a Augustyniak głową uderzył w poprzeczkę bramki chronionej przez Drągowskiego. Do końca pierwszej połowy obie drużyny próbowały przedostać się w pole karne rywala, ale żadna z drużyn nie stworzyła sobie dogodnej sytuacji.
Początek drugiej odsłony spotkania stał pod znakiem wymiany ciosów. W 47. minucie Michal Sevcik wyszedł na sam na sam po prostopadłym podaniu Kapustki. Czech uderzył z pola karnego w bramkę przeciwników, ale Drągowski skutecznie interweniował. Chwilę później szansy zza pola karnego szukał Fornalczyk, lecz lepsi okazali się obrońcy Legii, blokując to uderzenie. Następnie Jan Kuchta mógł wyprowadzić Legię na prowadzenie, ale piłka po jego uderzeniu głową z bliskiej odległości minimalnie minęła lewy słupek. W 64. minucie skuteczną kontrę wyprowadził Stipe Biuk, następnie obsłużył podaniem Fornalczyka, a ten uderzył z pola bramkowego, ale na szczęście Legii minimalnie chybił i piłka minęła słupek. Przez kilkanaście minut spotkanie straciło na intensywności, dlatego szkoleniowcy zdecydowali się na zmiany. W 77. minucie aktywny w drugiej połowie Biuk po raz kolejny próbował zdobyć decydującego gola, tym razem strzałem z dystansu. Więcej goli kibice przy Łazienkowskiej jednak już nie obejrzeli i spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Po tym meczu piłkarze Marka Papszuna plasują się na drugiej pozycji w tabeli, gromadząc na koncie 16 punktów. Wojskowi są aktualnie jedyną niepokonaną drużyną w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Przed przerwą na reprezentację legioniści rozegrają jeszcze jedno spotkanie. 20 września o godzinie 17:30 w Białymstoku zmierzą się z Jagiellonią.
Legia Warszawa - Widzew Łódz 1:1 (1:1)
Bramki: Augustyniak (19') - Piątkowski (21', sam.)
Legia: Hindrich - Piątkowski (88' Reca), Augustyniak, Deziel Jr - Wszołek, Kapustka (74' Szymański), Urbański, Vinagre - Sevcik (73' Żewłakow), Kuchta (74' Viunnyk), Szczepaniak (62' Adamski)
Rezerwowi: Brkić, Arreiol, Chodyna, Reca, Arsenić, Zjawiński
Widzew: Drągowski - Kapuadi, Wiśniewski, Krajewski (65' Żyro), García - Papanikolaou, Kornvig, Álvarez (65' Silva) - Fornalczyk, Świderski (74' Bergier), Biuk (84' Klukowski),
Rezerwowi: Ilić, Visus, Selahi, Vermesan,
Żółte kartki: Vinagre - Świderski, Fornalczyk, Klukowski