
Po powrocie ze zwycięskiego pucharowego starcia w Gdańsku piłkarze Kosty Runjaicia odbyli w środę aktywację oraz trening w Książenicach. Do zajęć z zespołem wrócił Artur Jędrzejczyk, zaś do treningu indywidualnego Carlitos.
Legioniści wrócili z Gdańska do Książenic w środku nocy i po kilku godzinach snu stawili się na śniadanie. Po posiłku ci, którzy grali w meczu z Lechią w pełnym wymiarze czasowym lub zeszli nieco wcześniej z placu gry, odbyli w LTC pomeczową aktywację. Reszta zawodników (11 z pola plus dwóch bramkarzy) o godz. 13. stawili się na boisku.
Pełne ręce roboty mieli dziś klubowi lekarze i fizjoterapeuci, drużyna po ponad 120 minutach walki w spotkaniu pucharowym była bowiem mocno poobijana. Wśród tych, którzy ćwiczyli na murawie, pojawił się wracający po urazie Artur Jędrzejczyk. Indywidualnie trenował natomiast Carlitos, który po kilkunastu minutach zajęć zszedł do szatni.
Środowy trening trwał nieco ponad godzinę, ale był niezwykle intensywny. Po rozgrzewce szkoleniowcy zaordynowali dynamiczne zajęcia z piłką, na koniec zagrano mini-mecz na zmniejszonym placu gry. Zwycięzcę tej rywalizacji - podobnie jak wczoraj w Gdańsku - wyłoniły rzuty karne. Kolejną jednostkę treningową przed ostatnim w tym roku meczem ze Śląskiem Wrocław legioniści mają zaplanowaną na piątek. W czwartek drużyna ma wolne.