Legia logo
Piłka nożna

Poniedziałkowe gierki w Książenicach [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Choć to dopiero pierwszy dzień przygotowań, Wojskowi nie próżnują i od razu wskakują na wysokie obroty. Świadectwem tego są dwa treningi dziennie.

Na popołudniowe zajęcia zawodnicy wyszli o 17:00. Sztab szkoleniowy zarządził kilka serii biegowych wzdłuż boiska, po czym stosunkowo szybko przeszedł do ćwiczeń z piłkami. Legioniści zostali podzieleni na trzy ekipy, w których doskonalili konstruowanie akcji ofensywnych.

 

Gracze mieli za zadanie szybko wymienić ze sobą kilka podań, po czy, posłać prostopadłą piłkę na wbiegającego partnera. Ten z kolei musiał uważać na linię spalonego, wyznaczoną przez stojących w linii „Brazylijczyków”, jak w legijnym slangu nazywane są manekiny treningowe. Akcję należało zamknąć strzałem do małej bramki, ustawionej na końcu pola gry.

Za moment z trzech zespołów zrobiły się dwa. Trenerzy rozdali żółte oraz fioletowe kamizelki, a oba zespoły miały między sobą rozegrać gierkę. Ta – podobnie jak przed południem – odbywała się bez udziału golkiperów, a zamiast wymiarowych bramek, boisko wieńczyły ich trzy miniaturowe odpowiedniki. W skład „Fiorentiny” weszli: Wieteska, Włodarczyk, Slisz, Martins, Miszta, Hołownia, Tobiasz oraz Kobylak, zaś „Żółtych” reprezentowali: Kisiel, Luquinhas, Ciepiela, Kostorz, Skibicki i Skwierczyński.

„Żółci” grali w dużym osłabieniu, ponieważ w konstruowaniu akcji nie pomagało im – jak w przypadku rywali – dwóch zawodników stojących za bramkami, którzy mogli odgrywać wychodzącą za linię końcową piłkę. Co prawda „Fioletowi” mieli zakaz uderzania na bramkę bez wcześniejszego kontaktu z którymś z golkiperów, a to z kolei mogli robić „Żółci” – ale przewaga liczebna zrobiła swoje i pierwszy z zespołów pokonał swoich kolegów aż 7:1. Zajęcia skończyły się w okolicach 18:30. Na jutro zaplanowano dwie jednostki – o godz. 10:00 i 15:00.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie