
W ostatnim meczu kontrolnym podczas zgrupowania w Leogang legioniści zremisowali 1:1 z FK Krasnodarem. Autorem bramki dla ekipy Czesława Michniewicza był Mahir Emreli.
Legioniści byli bliscy napoczęcia rywali w 7. minucie. Kacper Skibicki znalazł się przy polu karnym z prawej strony boiska i podał do Bartka Kapustki, a ten wycofał piłkę do Mahira Emrelego. Napastnik Wojskowych uderzył “spod buta”, ale piłka nieznacznie minęła bramkę. W odpowiedzi próbę zaskoczenia z dystansu podjął Tonny Vilhena, ale Artur Boruc, choć na raty, złapał piłkę. Vilhena napędził też kolejną akcję naszych rywali. Holender wbiegł błyskawicznie pod szesnastkę Legii i wypatrzył lepiej ustawionego partnera z drużyny. Akcję finalizował Suleymanov, ale przestrzelił. W 20. minucie byliśmy świadkami sytuacji spornej. Strzał w kierunku bramki Krasnodaru oddał Ernest Muci, a próba została zablokowana przez jednego z rywali. Legioniści reklamowali zagranie futbolówki ręką. W 28. minucie mocniej zabiło serce bramkarza rosyjskiej drużyny. Andre Martins dośrodkował z rzutu wolnego z głębi pola. Adresatem podania był Mateusz Wieteska, który uderzył głową w kierunku dalszego słupka. Piłkę do boku wybił Agkatsev, gdzie czekał na nią Ernest Muci. Albańczyk był w trudnej sytuacji, musiał szukać uderzenia z bardzo ostrego kąta, więc zdecydował się zagrać wzdłuż linii, ale nikt nie przeciął podania. Chwilę później golkiper Krasnodaru poradził sobie z próbą Kacpra Skibickiego, który również uderzył z wymagającej pozycji. W 38. minucie w polu karnym upadł Mahir Emreli, a sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę wykonał Filip Mladenović, ale jego strzał obronił golkiper Krasnodaru. Nie był to jednak najlepszy czas rosyjskiego bramkarza, bowiem chwilę później popełnił dwa błędy przy wyprowadzeniu piłki, a jeden z nich został wykorzystany przez Wojskowych. Ernest Muci wyłożył piłkę do piłkarza rodem z Azerbejdżanu, a ten pewnie wpakował ją do bramki.
Druga połowa rozpoczęła się od odważniejszych ataków rosyjskiej drużyny. Legioniści skutecznie jednak odpierali te natarcia i nie zrezygnowali z akcji zaczepnych. W 60. minucie dobrze zapowiadający się kontratak wyprowadził duet Emreli - Mladenović, jednak ostatecznie wrzutka tego drugiego nie doszła do adresata. Kilkadziesiąt sekund później Emreli starał się zaskoczyć bramkarza zza linii pola karnego, ale uderzył zbyt lekko. W 68. minucie Rosjanie wywalczyli rzut karny. Bartosz Slisz zbyt lekko zagrał w kierunku Mateusza Wieteski, a ten nie zdążył uprzedzić rywala i przecinając tor jego biegu, sfaulował zawodnika naszych rywali. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Remy Cabella i wykorzystał jedenastkę, choć jego intencję odczytał Cezary Miszta. W 78. minucie świetną interwencją popisał się Yevgeni Gorodov. Legioniści wyprowadzili kontratak prawą flanką, gdzie z piłką pobiegł Szymon Włodarczyk. Młody napastnik dobiegł do linii i posłał piłkę do wbiegającego w pole karne Rafaela Lopesa. Portugalczyk uderzył mocno i celnie z woleja, ale doświadczony golkiper, który wszedł do bramki po przerwie, wybił piłkę na rzut rożny. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry legioniści wywalczyli rzut wolny blisko pola karnego przeciwników. Po szybkim wznowieniu piłka znalazła się pod lewą nogą Filipa Mladenovicia, a Serb zagrał ją głęboko do Kacpra Kostorza. Strzał młodego zawodnika Legii został obroniony. W ostatniej akcji meczu doskonałej okazji dla gości nie wykorzystał Czernikow, któy bedąc sam ok. pięciu metrów od bramki fatalnie przestrzelił.
Mecz z rosyjskim zespołem był ostatnim sprawdzianem dla legionistów podczas zgrupowania w Leogang. Jutro zespół odbędzie poranny trening, a popołudniu uda się do Warszawy.
Legia Warszawa - FK Krasnodar 1:1 (1:0)
Gole: Emreli (39’) - Cabella (68’)
Legia: Boruc (Miszta 58’) - Skibicki, Jędrzejczyk, Wieteska, Mladenović - Slisz i (Skwierczyński 76’), Martins (Kisiel 61’), Muci (Kostorz 61’) - Kapustka (Lopes 46’), Emreli ( Włodarczyk 70’), Luquinhas (Ciepiela 76’).