
Za nami kolejne spotkania w ramach eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Jak poradzili sobie piłkarze Legii w kadrach narodowych?
Środowy wieczór przyniósł nam kolejne starcie reprezentacji Polski, która zmierzyła się na Wembley z Anglią. Ponadto, kolejne ciężkie wyzwanie czekało narodową kadrę Gruzji, która w Salonikach rozgrywała spotkanie z Grecją.
Przed spotkaniem z Anglikami niewielu kibiców dawało naszej reprezentacji jakiekolwiek szanse. Synowie Albionu byli uznawani za zdecydowanego faworyta i od początku spotkania widać było po ich stronie sporą jakość. Już w 19. minucie meczu Raheem Sterling wbiegł w pole karne Biało-Czerwonych, a tam, został zachaczony przez Michała Helika. Arbiter zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego, którego z zimną krwią, na bramkę zamienił Harry Kane. Ten wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy meczu.
W drugiej odsłonie tego spotkania, do głosu zaczęli dochodzić reprezentanci Polski. Aktywny był chociażby Arkadiusz Milik, który wykorzystał błąd Johna Stonesa, a następnie podał do niepilnowanego Jakuba Modera. Piłkarz Brighton zamienił to zagranie na bramkę i na tablicy wyników mieliśmy remis. Niestety, po rzucie rożnym Anglików, w 85. minucie bramkę zdobył Harry Maguire. Polacy próbowali odpowiedzieć na to trafienie, ale podopiecznym Paulo Sousy zabrakło już czasu. W końcówce, przed niezłą okazją stanął Rafał Augustyniak, ale na nieszczęście Biało-Czerwonych piłka nie chciała ponownie wpaść do bramki strzeżonej przez Nicka Pope'a. Ostatecznie, Polacy przegrali ten mecz 2:1. W kadrze reprezentacji zabrakło Bartosza Slisza, który decyzją Paulo Sousy oglądał ten mecz z trybun stadionu.
Szansę gry otrzymał natomiast inny piłkarz Legii, Valerian Gvilia. Gruzin wszedł na boisko w 74. minucie spotkania z Grecją. Jego zespół kolejny raz postawił się wyżej notowanemu rywalowi i po remisie 1:1, wywalczył punkt na naprawdę trudnym terenie. Co więcej, piłkarz Legii zanotował asystę przy wyrównującym trafieniu. Dokładne podanie pomocnika warszawskiej drużyny na gola zamienił Khvicha Kvaratskhelia.