
Steve Kapuadi skomentował wygrany debiut 3:1 z Widzewem Łódź.
- Długo czekałem na ten transfer i w końcu mogłem zagrać. Bardzo dobrze się z tym czuję. Presja sprawia, że czujesz się jeszcze lepiej. Cały sztab zapewnił mi świetne warunki i dobrze czułem się w tym debiucie. Z Yurim Ribeiro mogliśmy zachować się lepiej przy golu dla Widzewa.
- Gra w europejskich pucharach to coś wyjątkowego. Gra z Legią w pucharach to coś jeszcze bardziej wyjątkowego. Mamy trudnych przeciwników, ale jesteśmy mocnym zespołem i możemy walczyć o zwycięstwo z każdym rywalem.
- Chcę rozwijać się jako zawodnik i transfer do Legii to kolejny krok w moim życiu. Nie czułem dziś nerwów. Jestem trochę zmęczony, bo zagrałem pełne 90 minut po długiej przerwie. Ale muszę być gotowy na każdą sytuację. Gdyby Rafał Augustyniak był zdrowy, to on pewnie by dziś zagrał. Piłkarz musi być gotowy na każdą sytuację i gdy dowiedzieliśmy się o kontuzji Augusta, przygotowywałem się na ten debiut.
- Widziałem się dziś z naszym nowym defensorem Marco Burchem. Przybiliśmy piątkę. Cieszę się na ten transfer, bo rywalizacja sprawia, że drużyna jest mocniejsza.