Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

STRZAŁ(EK) NA WAGĘ TRZECH PUNKTÓW! Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2:1

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Legia Warszawa wygrała 2:1 z Górnikiem Zabrze w meczu 9. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gola na wagę zwycięstwa strzelił w doliczonym czasie gry Igor Strzałek. Wcześniej, w pierwszej połowie wynik spotkania otworzył Tomas Pekhart.

 

Legioniści fantastycznie rozpoczęli niedzielne zawody. Już w 8. minucie Patryk Kun dograł z lewej flanki do Tomasa Pekharta, a czeski napastnik przyjął piłkę, obrócił się i uderzył z woleja, nie dając szans bramkarzowi rywali. Niestety cztery minuty później przyjezdni wygrali po niewymuszonym błędzie Makany Baku. Zawodnik Legii podał niecelnie do środka pola, a piłkę przejął Musiolik, który mocnym strzałem pokonał Kacpra Tobiasza. Nie powstrzymało to legionistów. W 14. minucie próbę Gual zatrzymał Bielica. Po dwóch kwadransach Hiszpan przeniósł piłkę nad poprzeczką, kończąc w ten sposób dobrą akcję Patryka Kuna. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przestrzelił Yuri Ribeiro. W 35. minucie groźnie zrobiło się w polu karnym Wojskowych. Po dograniu z narożnika przyjezdni oddali trzy strzały - dwa zostały zablokowane, a ostatni był niecelny. Odpowiedzi Legii mogła być fenomenalna. Składną akcję Makany Baku i Radovana Pankova wykończył strzałem piętą Maciej Rosołek, jednak Bielica świetnie się spisał na linii. 

 

Po zmianie stron legioniści wciąż atakowali. W 51. minucie Makana Baku uderzył lewą nogę, lecz obił poprzeczkę. Pięć minut po tej okazji czujność zachował Kacper Tobiasz, który obronił strzał Yokoty. Następnie zatrzymał próbę Musiolika. Około 60. minuty trener Kosta Runjaić rozpoczął wymianę zawodników. Wprowadzeni z ławki Juergen Elitim i Paweł Wszołek mogli szybko dać radość kibicom. Po podaniu Kolumbijczyka Wszołek przejął piłkę, ale przy technicznym strzale lewą nogą zabrakło precyzji. W 67. minucie Wszołek miał kolejną okazję. Tym razem próbował głową, ale skutecznie obronił Bielica. W 78. minucie Ernest Muci wyłożył futbolówkę do Josue, lecz Portugalczyk przestrzelił. Albańczyk był bardzo aktywny po wejściu z ławki i sprawił mnóstwo problemów rywalom. Jeden z jego strzałów mógł zakończyć się golem, ale Bielica wybił piłkę na rzut rożny. Legia nie odpuszczała. W doliczonym czasie gry gola mógł strzelić Juergen Elitim, ale niestety trafił w Yuriego Ribeiro. Kluczowa akcja została rozegrana w 92. minucie. Radovan Pankov uruchomił Pawła Wszołka, ten wygrał pojedynek z Erikiem Janzą i dograł w środek pola, skąd soczyście uderzył Igor Strzałek. Daniel Bielica nie miał szans. Legia kolejny raz udowodniła, że w tym sezonie zawsze gra do końcowego gwizdka. 

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2:1 (1:1) 

 

Gole: Pekhart (8’), Strzałek (90' +2') - Musiolik (12’)

 

Żółte kartki: Celhaka (45’ +1’) - Dadok (45’)

 

Legia Warszawa: Tobiasz - Pankov, Jędrzejczyk, Ribeiro - Baku, Slisz (Elitim 62’), Celhaka (Strzałek 77’), Kun (Wszołek 62’)- Gual (Josue 62’), Pekhart, Rosołek (Muci 73’)

Rezerwowi: Hładun, Kapuadi, Burch, Wszołek, Gil Dias, Muci, Elitim, Josue, Strzałek

 

Górnik Zabrze: Bielica - Dadok (Siplak 65’), Janicki, Konstantinos, Janza - Rasak (Czyż 77’), Pacheco (Olkowski 85’) - Yokota, Podolski, Lukoszek (Ennali 65’) - Musiolik (Kapralik 77’)

Rezerwowi: Szromnik, Sekulić, Szcześniak, Kapralik, Ennali, Olkowski, Chmarek, Siplak, Czyż

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie