Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Superpuchar: Cracovia zwyciężyła po rzutach karnych

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Mecz o Superpuchar zakończył się serią rzutów karnych, w której skuteczniejsi byli piłkarze Cracovii.

Mecz o Superpuchar pomiędzy Legią Warszawa a Cracovią zakończył się bezbramkowym remisem, a w serii rzutów karnych skuteczniejsi byli piłkarze Cracovii. 

 

Groźnie w polu karnym Cracovii zrobiło się w ósmej minucie. Bartosz Kapustka uruchomił prostopadłym podaniem Luisa Rochę, a ten zagrał wzdłuż linii bramkowej. Piłka przeleciała obok interweniującego bramkarza i obrońców, jednak żaden z legionistów nie zdołał zamknąć tej akcji. Goście odpowiedzieli strzałem Marcosa Alvareza w boczną siatkę bramki strzeżonej przez Radosława Cierzniaka. Alvarez szukał szczęścia również pięć minut później, ale próbie zza pola karnego zdecydowanie zabrakło precyzji. W 23. minucie boisko musiał opuścić Mateusz Wieteska. Stoper Wojskowych ucierpiał w jednym ze starć i mimo chęci, nie był w stanie kontynuować gry. Zastąpił go Inaki Astiz. Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry dwójkową akcję przeprowadzili Luquinhas i Joel Valencia. Brazylijczyk wykonał kółko z piłką przy nodze, a następnie dograł do Valencii, ale jego wstrzelenie w pole karne zakończyło się w rękach bramkarza Cracovii. Chwilę później skrzydłowy odnalazł Bartosza Kapustkę, a pomocnik uderzył z ostrego kąta. Niestety zabrakło precyzji. W końcówce pierwszej części gry piłkę na głowie w niebezpiecznej odległości miał Pelle van Amersfoort, ale Radosław Cierzniak odprowadził ją tylko wzrokiem, gdy przelatywała nad poprzeczką. 

Druga połowa rozpoczęła się od okazji Pawła Wszołka. Skrzydłowy pomknął prawą stroną boiska i wpadł w pole karne, ale w decydującym momencie zabrakło zdecydowania - strzelać czy podawać - i posłał piłkę obok słupka. Wszołek poszedł za ciosem i trzy minuty później odnalazł dośrodkowaniem dobrze ustawionego Luquinhasa. Brazylijczyk opanował piłkę, ale strzał został obroniony przez Lukasa Hrosso. Legia wyraźnie się ożywiła. W 54. minucie Tomas Pekhart umieścił piłkę w siatce, ale był na pozycji spalonej i sędzia nie uznał gola. Futbolówka spadła pod nogi Pekharta po strzale Luquinhasa. Brazylijski ofensywny pomocnik przeprowadził indywidualny rajd w końcówce spotkania zakończony nieprzepisowym atakiem jednego z rywali. Sędzia odgwizdał rzut wolny z osiemnastego metra. Po uderzeniu Mateusza Cholewiaka futbolówka obiła się o mur i przeleciała obok bramki. Regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia.

 

Po dziewięćdziesięciu minutach bez goli nadeszła pora na konkurs rzutów karnych, w którym skuteczniejsi z jedenastu metrów byli goście. Cracovia wygrała 5:4, a jedynym pechowcem wśród graczy Legii, który przegrał pojedynek z bramkarzem był Paweł Wszołek, który uderzał w czwartej kolejce.

Legia Warszawa - Cracovia 0:0

 

Rzuty karne:


Legia:

Antolić - strzelony

Valencia - strzelony

Cholewiak - strzelony

Wszołek - obroniony

Juranović - strzelony

 

Cracovia:

van Amersfoort - strzelony

Sadiković - strzelony

Vestenicky - strzelony

Fiolić - strzelony

Dimun - strzelony

 

Żółte kartki: Ferraresso (80’), Rapa (87’), Marquez Alvarez (90’) 

 

Legia: Cierzniak - Juranović, Lewczuk, Wieteska (Astiz 23’), Rocha (Stolarski 84’) - Kapustka (Antolić 58’), Martins (Cholewiak 77’) - Wszołek, Luquinhas, Valencia - Pekhart (Lopes 66’)

Rezerwowi: Tobiasz, Antolić, Cholewiak, Lopes, Astiz, Stolarski


Cracovia: Hrosso - Rapa, Marquez Alvarez, Rodin, Szymonowicz (Ferraresso 56') - Fiolić, Dimun, van Amersfoort, Alvarez (Vestenicky 78') - Rivaldinho (Piszczek 74')
Rezerwowi: Pesković, Kapek, Thiago, Piszczek, Góralczyk, Ferraresso, Vestenicky

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie