Legia logo
Piłka nożna

Vamos! Pierwszy trening Carlitosa po powrocie do Legii [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W środowe przedpołudnie legioniści odbyli kolejny trening przed zbliżającym się meczem z Górnikiem Zabrze! Razem z zespołem w zajęciach wziął udział Carlitos, który wczoraj podpisał kontrakt ze stołeczną drużyną.

 

Trening rozpoczął się około godziny 10:30. W pierwszej kolejności trener Kosta Runjaić zebrał całą drużynę, aby przywitać Carlitosa. Nie obyło się oczywiście bez tradycyjnego biegu przez tunel utworzonego przez piłkarzy i sztab szkoleniowy stołecznej drużyny. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że problemów z aklimatyzację w tym przypadku na pewno nie będzie. Hiszpan bowiem szybko złapał nić porozumienia z kolegami z drużyny, a w czasie treningu często żartował i budował dobrą atmosferę. 

 

Po kilku minutach zawodnicy przeszli do tradycyjnej rozgrzewki pod okiem trenera Stergiosa Fotopoulosa. Piłkarze wykonywali ćwiczenia rozciągające na matach, a następnie przeszli do serii sprintów i biegów ze zmiennym tempem. Intensywna część treningu zakończyła się po upływie kwadransa. 

Po zakończeniu rozgrzewki legioniści przeszli do gry w dziadka. Ta jednak nieco różniła się od oryginalnej wersji, bowiem w samym środku ustawionych było trzech piłkarzy próbujących przechwycić piłkę, a reszta drużyny operowała na znacznie zwiększonym polu. Adresowane podania miały być posyłane tylko po płycie boiska, a każde "podniesienie" futbolówki było momentalnie karane wejściem do środka koła i rozpoczęciem działań defensywnych. Po kilkunastu minutach podopieczni trenera Runjaicia zostali podzieleni na dwie grupy i kontynuowali grę w dziadka, tym razem w owiele bardziej zmniejszonym polu. "34,35,36" - liczył kolejne podania Paweł Wszołek, który mocno dopingował swoją grupę. Jak zwykle resztę drużyny mobilizował także Josue. 

Kolejnym etapem treningu były schematy rozegrania akcji. Warszawianie rozgrywali piłkę od stoperów. Część sytuacji poprzedzały szybkie podania na jeden kontakt w środkowej części boiska, a pozostałe sytuacje były finalizowane mocnym dośrodkowaniem. Skutecznością w tej części imponował Bartosz Slisz. Dobre wykończenia akcji kolejny raz pokazywał Ernest Muci, a kilka razy bramkarzy Legii zaskoczył Carlitos. 

 

Ostatnim elementem treningu były schematy rozegrania rzutu rożnego. Zajęcia zakończyły się po upływie godziny. 

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie