
- Jestem zadowolony z tego, że awansowaliśmy. Doceniam fakt, że drużyna na trudnym terenie, w meczu „pułapce”, pokazała, że bardzo chce grać dalej - powiedział po meczu z Puszczą Niepołomice trener Legii Aleksandar Vuković.
- Co zrobiłbym z Luisem Rochą, gdybym wystawił Ivana Obradovicia? To nie jest koncert życzeń. Grają ci, którzy na to zasługują. Przyjdzie czas, aby testować. Nie chcę eksperymentować z „eLką” na piersi. Obradović musi walczyć o to, aby wyjść na murawę. Jeśli zobaczę, że jest lepszy, dostanie szansę. Nie mogę odpowiadać na każdej konferencji na to, dlaczego nie gra Ivan Obradović.
- Każdy musi wywalczyć miejsce w składzie. Paweł Wszołek trafił do nas przed tygodniem. Każdy, kto gra regularnie, ma przewagę nad tym, który nie grał dość długo. Bardzo go chcieliśmy ale musimy poczekać, aż będzie gotowy. Być może wcześniej zagra w zespole rezerw.
- Kontuzja Cafu to bardzo smutna informacja. To dla nas ważny zawodnik, który daje dużo jakości. Życzymy mu, aby wrócił silniejszy. Teraz czeka go długa przerwa. W tej chwili będziemy szukać opcji, aby zminimalizować tę stratę. Wypadł jeden z najważniejszych pomocników, już po zamknięciu okienka transferowego. Natomiast kontuzja Andre Martinsa nie jest poważna. To zwykłe uderzenie w okolice łydki i wygląda na to, że szybko wróci do zdrowia.
Tomasz Tułacz (trener Puszczy Niepołomice):
- Przegraliśmy z bardzo dobrym rywalem. Myślę, że Legia wygrała zasłużenie. Miała przewagę i udokumentowała to, szczególnie w pierwszej połowie. Szkoda, że do 45 minuty nie utrzymaliśmy czystego konta, wtedy byłoby nam łatwiej pokusić się o niespodziankę.
- Legia stanęła na wysokości zadania pod względem mentalnym. Nie zlekceważyła nas i nie mieliśmy zbyt wiele miejsca, aby rozwinąć swoje ataki. Zawodnicy Legii odbierali nam możliwość wyprowadzenia ataków. Myślę, że legioniści mogą zdobyć mistrzostwo Polski. My robimy dalej swoje i będziemy pracować dalej nad tym, aby odczarować nasz stadion.