Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

W młodości siła, czyli czwartkowy trening legionistów [GALERIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Treningi w przerwie reprezentacyjnej zawsze cechuje pewna doza specyfiki. Dziś było nią znaczące odmłodzenie biorącej udział w zajęciach kadry.

Ponieważ wielu piłkarzy z kadry pierwszego zespołu zostało powołanych na mecze swoich reprezentacji, trener Czesław Michniewicz zdecydował się zaprosić na trening sporą grupę młodzieży. Na placu zameldowało się aż jedenastu zawodników z rezerw Wojskowych i jeden gracz występującej w Centralnej Lidze Juniorów drużyny Legii U18.

Przed dołączeniem do zajęć z zespołem zawodnicy Legii II musieli przejść testy. „Dwójkę” reprezentowali Jakub Kowynia, Oskar Wojtysiak, Yegor Matsenko, Patryk Konik, Jakub Kisiel, Łukasz Łakomy, Kamil Kurowski, Bartłomiej Ciepiela, Mikołaj Kwietniewski, Radosław Cielemęcki, a także grający trener Radosław Pruchnik. Przedstawicielem zespołu U18 był natomiast bramkarz, 16-letni Maciej Kikolski.

Trening – co oczywiste – rozpoczął się od rozgrzewki, w trakcie której zawodnicy wzmacniali poszczególne partie ciała. Wkrótce nastąpiło 20 minut zajęć ogólnorozwojowych – w międzyczasie indywidualnie trenował William Remy, który zaliczał kolejne okrążenia wokół boiska nr 2 w Legia Training Center. Piłkarze musieli co prawda trochę poczekać na zajęcia z piłkami, ale czas pokazał, że zdecydowanie było warto. Sztab szkoleniowy podzielił graczy na cztery zespoły, którym zorganizował turniej w formule każdy z każdym.

Nie było mowy o odpuszczaniu i choć były to tylko zawody treningowe, emocje naprawdę udzielały się zawodnikom. Dla młodych była to świetna okazja, by sprawdzić swoje umiejętności na tle zdecydowanie bardziej doświadczonych kolegów. Obrazki z LTC były naprawdę ciekawe – w jednej drużynie zagrali choćby Artur Boruc i Szymon Włodarczyk. Na pierwszy rzut oka nie było w tym nic dziwnego, po chwili wszyscy uświadomili sobie, że Boruc już niejednokrotnie grał z Włodarczykiem, tyle tylko, że Piotrem. Król Artur był więc w jednej drużynie z synem swojego byłego kolegi z szatni. Ich ekipa zresztą okazała się najlepsza – między innymi dzięki trafieniom młodego „Włodara” i skutecznym interwencjom Artura Boruca, to właśnie ta ekipa uplasowała się na czele klasyfikacji.

Czesław Michniewicz zaprosił na zajęcia nie tylko piłkarzy z rezerw, ale także ich szkoleniowców. W zajęciach brali udział trenerzy Legii II, co pozwala wysnuć optymistyczne wnioski na temat współpracy pomiędzy pierwszym i drugim zespołem. Trener Michniewicz słynie zresztą z umiejętnego wprowadzania do gry młodzieży, także kto wie, czy niebawem większa ilość zawodników z rezerw nie zagości w pierwszym zespole.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie