
W meczu towarzyskim rozgrywanym w Lizbonie reprezentacja Portugalii mierzyła się z narodową kadrą Izraela. W zespole prowadzonym przez Willibalda Ruttensteinera wystąpił Joel Abu Hanna - piłkarz Legii Warszawa, który pojawił się na boisku na początku drugiej połowy spotkania.
Faworytem tego spotkania był zespół Portugalii, dla którego mecz z Izraelem był ostatnim sprawdzianem przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Gospodarze długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywala. Reprezentacja Izraela mądrze broniła dostępu do swojej bramki, jednak w 42. minucie musiała wyjmować piłkę z siatki, po golu strzelonym przez Bruno Fernandesa. Jeszcze przed przerwą, na 2:0 podwyższył Cristiano Ronaldo.
Od początku drugiej odsłony meczu na boisku pojawił się Joel Abu Hanna. 23-latek był ustawiony na pozycji lewego wahadłowego. Piłkarz Legii Warszawa od momentu pojawienia się na placu gry starał się być aktywny. Abu Hanna próbował inicjować ataki swojego zespołu, jednak dobrze zorganizowana defensywa Portugalczyków rozbijała kolejne ofensywne wypady gości. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się rezultatem 2:0, gospodarze w samej końcówce spotkania wyprowadzili jeszcze dwa zabójcze ataki. Trzeciego gola w tym starciu strzelił Joao Cancelo, a w doliczonym czasie gry Bruno Fernandes ustalił wynik spotkania. Ostatecznie Portugalczycy wygrali w Lizbonie z reprezentacją Izraela 4:0.
Portugalia – Izrael 4:0 (2:0)
Fernandes (42. min., 90. min.), Ronaldo (44. min.), Cancelo (86. min.)