Bartosz Kapustka: Obie drużyny mogły ten mecz wygrać
Author: Janusz Partyka, Canal+, photo: Mateusz Kostrzewa

Author: Janusz Partyka, Canal+, photo: Mateusz Kostrzewa
Author: Janusz Partyka, Canal+, photo: Mateusz Kostrzewa
- Będzie czas, żeby spokojnie zastanowić się z czego wynikał ten fragment, w którym zabrakło nam większej inicjatywy z piłką. Przed nami jeszcze jeden mecz przed przerwą na reprezentację. Na pewno chcemy wygrać w Białymstoku - powiedział po zakończeniu spotkania na antenie Canal+ kapitan warszawskiej Legii, Bartosz Kapustka.
– Był to mecz zdecydowanie przyjemniejszy dla oka, niż ten ostatni z Widzewem przy Łazienkowskiej. Choć tamten był dla nas oczywiście bardziej szczęśliwy. Gdybym więc miał wybierać, wybrałbym właśnie tamten. Dziś stworzyliśmy sobie nasze sytuacje, Widzew również miał swoje okazje. Obie drużyny mogły ten mecz wygrać, ale ostatecznie skończyło się remisem, który chyba można uznać za sprawiedliwy.
– Czy w drugiej połowie Legii było na boisku mniej niż Widzewa? Ciężko powiedzieć. Pierwsze piętnaście minut było z naszej strony bardzo dobre. Zarówno Kuchta, jak i Sevcik mieli praktycznie stuprocentowe sytuacje. Były to bardzo dobre okazje. Później faktycznie przyszedł moment, w którym Widzew trochę dłużej utrzymywał się przy piłce. Uważam jednak, że mecz mógł się kibicom podobać.
- Od analizy nie uciekniemy. Będzie czas, żeby spokojnie zastanowić się z czego wynikał ten fragment, w którym zabrakło nam większej inicjatywy z piłką. Przed nami jeszcze jeden mecz przed przerwą na reprezentację. Na pewno chcemy wygrać w Białymstoku.
– Co trener powiedział nam zaraz po zakończeniu meczu? To było krótkie podziękowanie za wysiłek. Trener zawsze po meczu mówi w szatni kilka słów, na szczegółową analizę przyjdzie jeszcze czas. Nie mam pojęcia co z Kamilem Piątkowskim. Skoro zszedł z boiska, coś musiało się wydarzyć. Mam nadzieję, że szybko się z tego wykaraska i nie będzie to nic poważnego. To bardzo ważny zawodnik dla drużyny.