
W dniu uroczystości Wszystkich Świętych przypominamy fotografię z wizyty Pani Marioli Deyny przy grobie Kazimierza Deyny na Powązkach.
- 11 stycznia rozpocznie się kolejne zgrupowanie Legii Warszawa. Tym razem drużyna uda się do Belek, gdzie będzie przygotowywać się do kolejnej fazy sezonu. Dla mnie jest to sentymentalny powrót - byłem tam w 2015 roku. W tamtej kadrze naszej drużyny znajdowali się m.in. Igor Lewczuk, Inaki Astiz czy widoczny na zdjęciu Marek Saganowski. Ostatni z nich pełnił nawet funkcję kapitana podczas kontrolnego meczu z Karabachem Agdam. Pięć lat później Marek Saganowski poleci do Belek w nieco innej roli... Na pierwszym planie zdjęcia znajduje się Konrad Paśniewski - kierownik drużyny i człowiek, bez którego organizacja wyjazdów Legii byłaby niemożliwa - wspomina Jacek Prondzynski, autor zdjęcia.
Wyjazdowe spotkanie z Rangers FC w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Europy UEFA miało niezwykłą atmosferę, którą stworzyli kibice naszej drużyny. Jednym z nich był oddany legionista Artur Boruc. Jacek Prondzynski, fotograf Legii Warszawa, uchwycił moment kibicowskiej euforii Króla Artura. - Mecz z Rangers FC, pełen sektor kibiców Legii, nagle pojawia się Artur Boruc. Pierwsza myśl - to chyba wrodzony instynkt fotografa - muszę to godnie sfotografować - wspomina Jacek Prondzynski.
Wyjątkowy człowiek i legenda klubu - Pan Lucjan Brychczy i trener Legii Jacek Magiera - dla mnie osobiście jedna z najważniejszych osób, którą poznałem podczas pracy w klubie.
Wyjątkowy człowiek i legenda klubu - Pan Lucjan Brychczy i trener Legii Jacek Magiera - dla mnie osobiście jedna z najważniejszych osób, którą poznałem podczas pracy w klubie.
"Standardowa wizyta" na Powązkach zakończyła się niestandardowym, niezwykle wymownym zdjęciem.
"Standardowa wizyta" na Powązkach zakończyła się niestandardowym, niezwykle wymownym zdjęciem.
- Udało się. To jedno z moich ulubionych kibicowskich zdjęć, zagrało tutaj wszystko. "Król Artur" na samym środku, emocje, idealna kompozycja utworzona przez ręce pozostałych kibiców. Gdybym chciał wyreżyserować taką scenę, ustawić sobie wszystko według pomysłu - nie zrobiłbym tego lepiej. Życie tworzy najlepsze ujęcia, trzeba tylko złapać odpowiedni moment i właśnie to udało mi się w tym przypadku - mówi fotograf Legii Warszawa.