
W meczu 1. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy legioniści pokonali na wyjeździe Pogoń Szczecin 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w doliczonym czasie gry Zoran Arsenić.
W pierwsze spotkanie sezonu 2026/2027 legioniści weszli całkiem nieźle – zawodnicy trenera Marka Papszuna szybko zdołali przejąć inicjatywę i długimi fragmentami przeważali nad drużyną gospodarzy. Już w 7. minucie stworzyli sobie dogodną szansę do objęcia prowadzenia – w pole karne dogrywał Paweł Wszołek, piłka po rykoszecie wylądowała na głowie Milety Rajovicia, ale jego strzał bramkarz Pogoni sparował na rzut rożny. Chwilę później, właśnie po dośrodkowaniu z narożnika boiska duński napastnik trafił do siatki – dogrywał Bartosz Kapustka, uderzenie Rafała Augustyniaka zatrzymało się na poprzeczce, ale akcję wykończył Rajović – sędzia dopatrzył się jednak u niego zagrania ręką i gola nie uznał.
Wojskowi przez znaczną część pierwszej połowy dłużej utrzymywali się przy piłce, częściej zbliżali się też pod bramkę rywala, zarówno poprzez ataki pozycyjne, szybkie kontry, jak i po stałych fragmentach gry. Groźnie było chociażby po strzale debiutującego dziś w oficjalnym meczu Roberta Deziela Juniora, gdy futbolówka – po otarciu się jeszcze o jednego z Portowców – nieznacznie minęła słupek. Pogoń swoją najlepszą sytuację stworzyła w 31. minucie – groźne uderzenie głową Jean-Pierre’a Nsame instynktownie wybronił Otto Hindrich. Tuż przed przerwą, po dalekim wrzucie Rafała Augustyniaka z autu, akcję na lewej stronie zamykał Paweł Wszołek, ale z ostrego kąta nie udało mu się pokonać bramkarza gospodarzy.
W drugiej połowie nasza drużyna w dalszym ciągu przeważała i wydawało się, że zdobycie bramki jest jedynie kwestią czasu. Zresztą, już 53. minucie piłka po raz drugi tego wieczora zatrzepotała w siatce Portowców, ale ponownie – sędzia trafienia nie uznał, tym razem odgwizdując spalonego. Znów stały fragment gry, za pierwszą próbą Valentin Cojacaru zażegnał zagrożeniu, ale strzał Łukasza Zjawińskiego znalazł już drogę do bramki – na pozycji spalonej był jednak biorący udział w akcji Rajović i sędzia boczny podniósł chorągiewkę. Goście nie ustępowali i w kolejnych minutach wciąż napierali na pole karne Pogoni. W odpowiedzi gospodarze dwukrotnie sprawdzili umiejętności Hindricha, ale ten w obu przypadkach wyszedł z tych pojedynków górą. Legia powinna objąć prowadzenie w 72. minucie, gdy najpierw uderzenie Zjawińskiego instynktownie obronił Cojacaru, a dobitkę w wykonaniu Rajovicia zablokował Attila Szalai. Kiedy wydawało się już, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w szóstej minucie doliczonego czasu gry Wojskowi w końcu dopięli swego. Augustyniak daleko wyrzucił piłkę z autu w kierunku szesnastki, podanie przedłużył Rajović, do strzału doszedł Wszołek, a akcję zamknął Zoran Arsenić, zapewniając naszej drużynie komplet punktów na start sezonu 2026/27.
1.kolejka PKO Bank Polski Ekstraklasy
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka: Arsenić 90+6’
Pogoń: Cojocaru – Wahlqvist, Keramitsis, Szalai, Borges – Ława (62' Agger), Dziczek, Acosta (90' Biegański) – Juwara (62' Ulvestad), Nsame (62' Grosicki), Mukairu (90' Cuic)
Legia: Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Deziel (88' Arsenić) – Wszołek, Szymański (83' Arreiol), Kapustka (81' Biczachczjan), Vinagre (88' Reca) – Urbański, Rajović, Zjawiński (81' Żewłakow)
Żółte kartki: Borges – Urbański