Legia logo
News3 min read

Efektowne zwycięstwo. Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 4:0

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Legia Warszawa wygrała z Zagłębiem Lubin 4:0 w zaległym meczu 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Dwa gole w pierwszej połowie strzelił Rafael Lopes, a po przerwie trafienia dołożyli Tomas Pekhart i Mateusz Hołownia.

 

Pierwsze minuty nie wskazywały na tak wysokie zwycięstwo gospodarzy. W 3. minucie miękkie dośrodkowanie Tomasa Pekharta nie dotarło do Rafaela Lopesa, ponieważ napastnik został uprzedzony przez obrońcę rywali. W odpowiedzi goście pomknęli prawym skrzydłem, ale piłkę dograną w pole karne wybił Mattias Johansson. Chwilę później pomylił się Mateusz Wieteska. Młody obrońca niepewnie uderzył głową, ale jego błąd naprawił Mateusz Hołownia. Przyjezdni szukali też swoich szans po uderzeniach z dystansu. Próby Patryka Szysza i Łukasza Poręby nie przyniosły jednak oczekiwanego przez Zagłębie skutku. Po dwudziestu minutach legioniści zaczęli przeważać. Dobrą akcję przeprowadzili Bartosz Slisz z Rafaelem Lopesem. Portugalczyk wyłożył piłkę do pomocnika, ale po uderzeniu Slisza i rykoszecie, piłka powędrowała za linię końcową. W 26. minucie akcja tej dwójki dała Legii prowadzenie. Tym razem podawał Bartosz Slisz. Jego miękkie podanie z głębi pola sprytnym strzałem wykorzystał Rafael Lopes. Goście odpowiedzieli groźnie w 30. i w 32. minucie. Najpierw skutecznie strzał zablokował Yuri Ribeiro, a następnie Artur Boruc obronił próbę Patryka Szysza. W 37. minucie efektowną akcję indywidualną przeprowadził Mattias Johansson, lecz jego uderzenie było zbyt lekkie, by zaskoczyć golkipera Zagłębia. Sztuka ta udała się natomiast Rafaelowi Lopesowi dwie minuty później. Yuri Ribeiro posłał piłkę z lewego skrzydła, a głową po dalszym słupku uderzył Lopes, który zdobył swoją drugą bramkę.

Po zmianie stron w polu karnym Legii upadł po starciu z Mateuszem Wieteską Sasa Zivec. W tej sytuacji nie doszło do faulu. W 49. minucie Legia prowadziła już trzema golami. Josue posłał dochodzącą piłkę do bramki w kierunku Tomasa Pekharta, a Czech skutecznie zamknął akcję. Po niespełna pięciu minutach prowadzenie podwyższył Mateusz Hołownia. Obrońca wykończył głową podanie Josue z rzutu wolnego. W 56. minucie na słowa uznania zasłużył Artur Boruc. Doświadczony golkiper wygrał pojedynek jeden na jednego z Patrykiem Szyszem. Dwie minuty później Boruc najpierw obronił strzał z niewielkiej odległości, a potem mógł podziękować szczęściu, gdy po dwóch strzałach piłka trzykrotnie uderzyła w słupek. Po tych ostrzeżeniu legioniści mogli zdobyć kolejne bramki. Swoją szansę miał Maik Nawrocki, ale Dominik Hładun obronił strzał. W 66. minucie udany pressing legionistów zaowocował odzyskaniem piłki i prostopadłym podaniem Josue w kierunku Szymona Włodarczyka. W ostatniej chwili jeden z rywali przejął piłkę. Tomas Pekhart mógł strzelić swojego drugiego gola, gdy piętą starał się wykończyć płaskie podanie Andre Martinsa, ale uderzenie zostało zablokowany. Wynik nie uległ już zmianie.

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 4:0 (2:0)
Bramki: Lopes (26’, 39’), Pekhart (49'), Hołownia (53')

 

Legia Warszawa: Boruc - Nawrocki, Wieteska, Hołownia - Johansson (Kastrati 57’), Ciepiela (Martins 52’), Slisz, Josue (Celhaka 70’), Ribeiro - Lopes (Włodarczyk 57’) - Pekhart (Muci 70’)

Rezerwowi: Tobiasz, Kastrati, Martins, Kharatin, Celhaka, Muci, Skibicki, Włodarczyk, Nawotka

 

Zagłębie Lubin: Hładun - Chodyna (Wójcicki 67), Kruk, Šimić (Lepczyński 67'), Pantić, Ratajczyk - Poręba (Dudziński 33'), Żubrowski (Żygulow 81'), Łakomy (Podliński 67') - Szysz, Živec

 

Żółte kartki: Ciepiela (14’), Pekhart (30')

- Bardzo ważne zwycięstwo. Wiemy w jakiej sytuacji jest drużyna. Dzisiaj po prostu musieliśmy wygrać, niezależnie w jakim stylu. Myślę, że zapracowaliśmy sobie na ten wynik. W niektórych momentach mieliśmy też trochę szczęścia. Pamiętam, że ta drużyna wcześniej tego szczęścia nie miała. Dzisiaj sobie na to zasłużyliśmy. Miałem czas tak naprawdę tylko na rozmowę. Wspólnie przeprowadziliśmy tylko jeden trening. Rozmawiałem tak, jak uważałem że należy rozmawiać z dorosłymi ludźmi. Nie będę teraz tego przytaczał. Mam swój sposób rozmowy z zespołem. Próbuję to robić jak najbardziej szczerze. Drużyna dobrze na to zareagowała i dała z siebie wszystko. Dzisiaj nie jest łatwo znaleźć się w jedenastce Legii, a następnie zagrać mecz. Sportowiec znajdujący się w takiej sytuacji musi mieć w sobie trochę więcej charakteru, żeby podołać temu wszystkiemu, co jest dookoła. Dziś gratuluję za to mojej drużynie. Na pewno od zespołu można wymagać jeszcze więcej, niż wszyscy widzieliśmy dzisiaj. To jednak przyjdzie z czasem - powiedział na konferencji prasowej trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych znajduje się w TYM miejscu. 

Skrót i gole z meczu Legia Warszawa - Zagłębie Lubin (4:0):

Share

Related news

See all