Legia logo
News3 min read

Festiwal goli przy Łazienkowskiej. Legia wygrała z Górnikiem 5:3

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Legia Warszawa wygrała z Górnikiem Zabrze 5:3 po szalonym meczu 32. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gole dla Wojskowych strzelili Bartosz Slisz, Paweł Wszołek, dwukrotnie Patryk Sokołowski oraz Josue Pesqueira.

 

Legioniści fantastycznie „weszli” w mecz. Już w pierwszej akcji spotkania, tuż po początkowym gwizdku sędziego, Bartosz Slisz uderzył płasko po ziemi i pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Pięć minut później Wojskowi prowadzili już 2:0. Tym razem Josue wypatrzył w polu karnym Pawła Wszołka, a ten końcem buta wbił piłkę do bramki. Legionistom było mało. W 14. minucie Mateusz Wieteska zakończył strzałem głową dośrodkowanie z rzutu rożnego, lecz przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Precyzji zabrakło też przy próbie głową Tomasa Pekharta. W 16. minucie odpowiedzieli goście. Krzysztof Kubica wyskoczył najwyżej w polu karnym Legii i zaskoczył Cezarego Misztę. W 21. minucie legioniści nieco się zagapili, a piłkarze z Zabrza szybko rozegrali rzut wolny, czym mogli zaskoczyć naszych piłkarzy. W porę interweniował jednak Mateusz Wieteska. W 31. minucie podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia podwyższyli prowadzenie. Patryk Sokołowski przedarł się w “szesnastkę” Górnika i pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Nie udało się to trzy minuty później Tomasowi Pekhartowi, który nie zdołał czysto trafić w piłkę. W 37. minucie przyjezdni zdobyli kontaktową bramkę. Lukas Podolski znalazł się na dziesiątym metrze, uderzył mocno lewą nogą, piłka odbiła się jeszcze od innego z graczy i wpadła do siatki. Nie był to koniec emocji w pierwszej połowie. W 40. minucie Lindsay Rose sfaulował jednego z rywali przed polem karnym, ale na nasze szczęście strzał Bartosza Nowaka nie był celny. Tuż przed przerwą Patryk Sokołowski zdobył swoją drugą bramkę. Jeden z zawodników Górnika wyłożył futbolówkę wprost pod nogi Pawła Wszołka, a ten odegrał do Patryka Sokołowiego, który miał przed sobą pustą bramkę i nie zmarnował tej okazji.

Druga połowa mogła dobrze zacząć się dla Górnika Zabrze. Dariusz Pawłowski zmylił Artura Jędrzejczyka, ale posłał piłkę obok słupka. W 52. minucie dogodną sytuację miał Maciej Rosołek. Młodzieżowiec Legii strzelił głową po podaniu Bartosza Slisza, ale bramkarz rywali poradził sobie z tą próbą. W 56. minucie Josue podwyższył prowadzenie. Pierwszy z jego strzałów obronił jeszcze Sandomierski, ale przy dobitce zewnętrzną częścią stopy golkiper Górnika był już bezradny. Legioniści mogli strzelić jeszcze dwa gole. Najpierw Paweł Wszołek wyłożył futbolówkę Mattiasowi Johanssonowi, ale Szwed nieczysto w nią trafił. Dziesięć minut później Bartosz Slisz uruchomił Pawła Wszołka, ale skrzydłowy Legii posłał piłkę obok bramki. W 77. minucie los uśmiechnął się do gości. Kubica ponownie głową pokonał Cezarego Misztę. Na tym zakończył się piątkowy festiwal goli przy Łazienkowskiej.

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 5:3 (4:2)
Bramki: Slisz (1’), Wszołek (6’), Sokołowski (31’, 42’), Josue (56’) - Kubica (16’, 77’), Podolski (37’) 

Legia Warszawa: Miszta - Johansson, Rose, Wieteska, Jędrzejczyk - Slisz, Sokołowski - Wszołek, Josue, Rosołek (Verbić 78’) - Pekhart

Rezerwowi: Kikolski, Kharatin, Celhaka, Muci,Lopes, Abu Hanna, Grudziński, Kapustka, Verbić

Górnik Zabrze: Sandomierski - Wiśniewski (Ziółkowski 80’), Janicki, Janża - Pawłowski, Kubica, Manneh (Jules Mvondo 60’), Cholewiak, Podolski, Krawczyk, Nowak (Dadok 71’)

Rezerwowi: Bielica, Pacheco, Marin, Jules Mvondo, Dziedzic, Ziółkowski, Szymański, Dadok

 

Żółte kartki: Jędrzejczyk (69’) - Kubica (80’)

- Mecz mógł podobać się wszystkim. Może niekoniecznie mnie, gdy zbyt dużo działo się pod naszą bramką. Powinniśmy zamknąć ten mecz i trzymać go pod kontrolą. Górnik doskakiwał, ale koniec końców wygraliśmy. Ciężar gatunkowy był bardzo duży. Nie chciałem tego mówić zawodnikom. Chcieliśmy uniknąć nerwowej końcówki. Wielkie gratulacje dla drużyny. Długo nie robiłem zmian z tego powodu, że pierwszy raz praktycznie od meczu z Lechią mogliśmy wystąpić w optymalnym składzie. W bramce pojawił się tylko Cezary Miszta. To też jest wymowne. Zagraliśmy dobrze w defensywie, a straciliśmy trzy bramki. Jeżeli mamy w zespole Pawła Wszołka, Artura Jędrzejczyka i innych zdrowych zawodników, to jakość drużyny jest o wiele większa - powiedział na konferencji prasowej trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.

Skrót i gole z meczu Legia Warszawa - Górnik Zabrze (5:3):

Share

Related news

See all