Legia logo
News4 min read

Historia: Kalendarium Legii (15 marca): Pierwszy medal w rozgrywkach, ostatni odcinek naszego cyklu

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 15 marca dochodzi w Legii do dwóch zmian na stanowisku pierwszego trenera – w obydwu przypadkach są to szkoleniowcy z zagranicy. W 1928 roku stery przejmuje Węgier Elmer Kovacs, zaś w 1947 Czech z polskimi korzeniami Frantisek Dembicky. To już ostatni odcinek naszego cyklu, w którym dzień po dniu – przez cały rok – prezentowaliśmy wszystkie istotne wydarzenia, które miały miejsce na przestrzeni 105 lat w naszym klubie.

15 marca 1928 roku przy Łazienkowskiej nastał czas Węgra – byłego reprezentanta kraju i piłkarza MTK Budapeszt – Elmera Kovacsa. Węgier przejął zespół po Austriaku Karlu Fischerze i przed rozpoczęciem sezonu ligowego w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” zapowiadał, że Legia po wprowadzeniu przez niego nowoczesnych metod szkoleniowych powinna zająć trzecie lub drugie miejsce w rozgrywkach, choć oczywiście... nie wykluczył także pierwszego.

Ostatecznie pod jego wodzą Legia sięgnęła po pierwszy w swojej historii medal mistrzostw Polski, kończąc w 1928 roku sezon na trzecim miejscu (za Wisłą Kraków i Wartą Poznań). Węgier Kovacs prowadził warszawiaków przez półtora roku, z klubem pożegnał się 15 listopada 1929 roku. Bilans Kovacsa w Legii to 60 spotkań, w których jego podopieczni zanotowali 35 zwycięstw, 10 remisów i 15 porażek. Rok 1928 ogólnie sprzyjał dalszej konsolidacji oraz rozrostowi klubu. „Liczba członków klubu doszła do 800. Do Legii zgłaszały akces całe kluby i sekcje, jak Garnizonowy Klub Szermierczy, sekcja hokejowa Warszawskiego Towarzystwa Łyżwiarskiego, Sportowy Klub Strzelecki czy grupa wybitnych kolarzy szosowych. Jedynie sekcja tenisowa, mimo otwarcia 10 nowych kortów, ograniczyła przyjmowanie nowych członków, aby zapewnić już przyjętym możliwość trenowania” – pisał w „Sportowych sprawach i sprawkach” Stanisław Mielech.

***

 

Z kolei 15 marca 1947 roku szkoleniowcem legionistów zostaje Czechosłowak z polskimi korzeniami, Frantisek Dembicky. Był on pierwszym trenerem w czasach powojennych, rządził więc w zespole jeszcze przed wznowieniem rozgrywek ligowych. W klubie postanowiono zatrudnić zagranicznego trenera, którego do Warszawy przywiózł ówczesny sekretarz generalny płk Czernik przebywający akurat na meczu hokejowym w Czechach. „Trener Dembicky był człowiekiem towarzyskim, łagodnego usposobienia, dla zawodników był bardziej kumplem niż szkoleniowcem. Bardzo lubił śpiewać, co nie pozostało bez wpływu na drużynę. Nauczył zawodników Legii wielu czeskich piosenek, które później śpiewali podczas podróży na mecze. Miał tylko jeden feler – nie bardzo znał się na trenerce” – czytamy w „Naszej Legii”. Przygotowania do nowego sezonu legioniści rozpoczęli od obozu kondycyjnym w Karkonoszach i zmian personalnych. Z Legią pożegnali się Grządziel i Kohut, natomiast do zespołu dołączyli Skromny, Serafin, Oprych oraz Drabiński (ten, który w roku 1936 popłynął „Batorym” za Ocean i przysłużył się do spadku Legii z ligi). „'Franuś', jak pieszczotliwie nazywano trenera Dembickiego, nie dawał gwarancji sukcesu, a co za tym szło oczekiwanego awansu Legii do mającej zawiązać się I ligi. Na 'fachowości' szkoleniowca poznał się zarząd klubu, ale względy dyplomatyczne – jak dyskretnie tłumaczono – nakazywały tolerować zaistniałą sytuację” – czytamy dalej w „NL”.

W rozgrywkach A-klasy zespół Legii zdecydowanie górował nad rywalami odnosząc komplet zwycięstw. Pokonał kolejno Znicz Pruszków (4:1), Ruch Piaseczno (5:2), Syrenę (9:1), Skrę (10:0), Pogoń Grodzisk (10:0), Jedność Żabieniec (5:0) i raz jeszcze Syrenę (10:0). Zwycięstwo w rozgrywkach A-klasy otworzyło przed Legią możliwość startu w międzyokręgowych eliminacjach o wejście do ligi. O awans Wojskowi walczyli z Mazurem Ełk (12:0 i 5:0), Sokołem Ostróda (10:1 i 5:1) i WKS Piechur (1:0 i 15:0). Tym razem przyszła kolej na eliminacje krajowe, które otwierały przed drużyną szansę na grę w I lidze (Legia pokonała w nich m.in. Tarnovię 8:1 i uległa Ruchowi Chorzów 2:3). Z eliminacji wyłoniono 10 najlepszych zespołów, które stworzyły I ligę: Wisłę Kraków, Polonię Warszawa, Polonię Bytom, AKS Chorzów, Cracovię, Rymer, Wartę Poznań, Garbarnię Kraków, ŁKS Łódź oraz KKS Poznań. Dołączono do nich cztery najlepsze po eliminacjach okręgowych – WKS Legia, Tarnovia, Ruch Chorzów oraz Widzew Łódź – i utworzono kompletny skład na rozgrywki ligowe. Przy Łazienkowskiej cieszono się z awansu, jednak czechosłowackiemu szkoleniowcowi – 15 listopada 1947 roku – podziękowano za pracę.

***

 

15 marca 1995 roku w Poniatowej przyszedł na świat były napastnik warszawskiej Legii Jarosław Niezgoda. Wychowanek Wisły Puławy trafił na Łazienkowską w 2016 roku. W Legii zadebiutował 20 sierpnia w ligowym spotkaniu z Arką Gdynia.

Łącznie w barwach warszawskiej Legii Niezgoda rozegrał 60 spotkań, w których zdobył 29 bramek. Na Łazienkowską trafił w styczniu 2016 roku dzięki dobrym występom w II-ligowej Wiśle Puławy. W sezonie 2016/2017 przebywał na wypożyczeniu w Ruchu Chorzów, dla którego zagrał w ekstraklasie 28 razy, dziesięciokrotnie wpisując się na listę strzelców. 

- Przychodząc do Legii, chcę się rozwijać i jak najczęściej występować w pierwszym zespole. Po to tu jestem - stwierdził w pierwszej rozmowie z Legia.com, tuż po podpisaniu kontraktu na początku 2016 roku. Po raz pierwszy w koszulce z „eLką” na piersi wystąpił 20 sierpnia, wchodząc na boisko w 75. minucie przegranego 1:3 meczu PKO Ekstraklasy z Arką Gdynia. Kilka dni później został wypożyczony do Ruchu Chorzów, występującego wówczas jeszcze w najwyższej klasie rozgrywkowej. W styczniu 2020 roku po pomyślnym przejściu testów medycznych związał się z amerykańskim klubem Portland Timbers.

***

 

To już ostatni odcinek naszego cyklu, w którym dzień po dniu – przez cały rok – prezentowaliśmy wszystkie istotne wydarzenia, które miały miejsce na przestrzeni 105 lat w naszym klubie. Dziękujemy, że byliście z nami!

Share

Related news

See all