Legia logo
News3 min read

Historia: Kalendarium Legii (2 października): Przedwojenny debiut Ziemiana

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 2 października 1927 roku w spotkaniu z 1. FC Katowice w drużynie Wojskowych zadebiutował obrońca Józef Ziemian. Legionista występował w warszawskim zespole przez pięć lat. W tym czasie rozegrał 101 spotkań, w których zdobył jedną bramkę. Wraz z Henrykiem Martyną stanowili w Legii najlepszą parę ligowych defensorów w okresie przedwojennym.

Józef Ziemian urodził się 7 marca 1902 roku w Tarnowie (zmarł 26 grudnia 1984 roku tamże). Piłkarz występujący podczas swojej kariery na pozycji obrońcy był wychowankiem miejscowej Tarnovii, której barwy reprezentował przez dwa lata – od 1924 do 1926 roku. Rok później (1927) przeszedł do warszawskiej Legii, w której barwach zadebiutował właśnie 2 października 1927 roku – w meczu przeciwko 1. FC Katowice (5:0).

Przez pięć lat gry w stołecznym klubie Ziemian rozegrał 101 meczów i zdobył jedną bramkę – w zwycięskim meczu z Wisłą Kraków (3:2) 6 lipca 1930 roku (co ciekawe, w spotkaniu tym na listę strzelców wpisało się trzech legionistów o imieniu Józef – oprócz Ziemiana gole strzelili Nawrot oraz Ciszewski). Jeden z najlepszych polskich obrońców w okresie przedwojennym, który znakomicie grał w parze z Henrykiem Martyną, swój ostatni mecz w barwach Wojskowych rozegrał 27 listopada 1932 roku przeciwko ŁKS Łódź. W 1934 roku został zawodnikiem Warszawianki, której barwy reprezentował do roku 1937 roku, kiedy to postanowił zakończyć karierę.

Był niezwykle barwną, choć kontrowersyjną postacią, uwielbianą jednak przez kibiców Legii. Potrafił grać bardzo ostro, często ryzykując własnym zdrowiem. Pod koniec pobytu w Legii – w roku 1933 – został pobity przez swoich kolegów z drużyny - Józefa Nawrota, Mariana Schallera oraz Franciszka Cebulaka. Zostali oni zdyskwalifikowani na dwa lata, ale po proteście oraz groźbie strajku reszty piłkarzy Wojskowych, władze klubu odwiesiły karę wszystkim, poza... poszkodowanym Józefem Ziemianem. Tak zakończyła się kariera obrońcy w Legii. Później wrócił jeszcze na Łazienkowską jako działacz, a po II zakończeniu wojny światowej przyczynił się do reaktywacji klubu. Zaliczył jeden, nieoficjalny występ w kadrze Polski. Jako 16-letni chłopak walczył jako ochotnik w obronie Lwowa (1918), a także w III powstaniu śląskim (1921).

***

 

Z kolei 2 października 1968 roku w Pucharze Miast Targowych Wojskowi wysoko zwyciężyli TSV 1860 Monachium 6:0. Bramki dla Legii zdobyli: Jan Pieszko (dwie), Bernard Blaut, Kazimierz Deyna, Janusz Żmijewski i Robert Gadocha. Tydzień później w rewanżu legioniści także wygrali (tym razem 3:2 – po golach Bernarda Blauta, Jana Pieszko i Lucjana Brychczego) i awansowali dalej.

***

 

2 października 1974 roku warszawianie odpadają z Pucharu UEFA po przegranej przy Łazienkowskiej z FC Nantes (0:1). W pierwszym spotkaniu padł rezultat 2:2 (po golach Stefana Białasa i Jana Pieszko). „Chcąc jak najlepiej przygotować drużynę trener Jaroslav Vejvoda skoszarował wszystkich w ośrodku treningowym w Rembertowie. Tam, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, w skupieniu przygotowywał swoich podopiecznych do czekającej ich potyczki. Rewanżowy mecz Legii z FC Nantes, był jednym z najbardziej dramatycznych, jakie Legia rozgrywała na swoim stadionie w europejskich pucharach. Po remisie w Nantes 2:2, wynik 0:0 dawał awans Legii. I taki rezultat utrzymywał się przez 65 minut, w trakcie których legioniści stworzyli więcej okazji do zdobycia gola. Niestety, po błędzie obrony to Francuzi zdobyli bramkę i awansowali do kolejnej rundy walki o Puchar UEFA” – czytamy na historycznych kartach NL.

***

 

11 lat później – 2 października 1985 roku – podopieczni Jerzego Engela remisują w rewanżu 1. rundy Pucharu UEFA z Norwegami z Vikinga Stavanger 1:1 (gola strzela Dariusz Dziekanowski). W pierwszym spotkaniu w Warszawie zwyciężają 3:0 (bramki Dariusza Dziekanowskiego, Tomasza Arceusza i Kazimierza Budy) i nie mają najmniejszych kłopotów z awansem do kolejnej rundy.

***

 

2 października 1997 roku Legia remisuje przed własną publicznością z Vicenzą Calcio (1:1 – po golu Jacka Kacprzaka) i odpada z rozgrywek o Puchar Zdobywców Pucharów (w pierwszym spotkaniu było 2:0 dla Włochów). Był to zarazem ostatni w historii Legii mecz w tych rozgrywkach (później zmieniono nieco formułę i nazewnictwo).

Share

Related news

See all