
Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 28 stycznia 1973 roku Miedź podejmowała w towarzyskim spotkaniu w Legnicy warszawską Legię. Naszpikowany reprezentantami stołeczny zespół wygrał to spotkanie 3:1. Wojskowi przebywali wówczas na zimowym obozie w Szklarskiej Porębie i mecz w Legnicy był elementem przygotowań do rundy wiosennej.
28 stycznia 1973 roku w towarzyskim spotkaniu w Legnicy tamtejsza Miedź zmierzyła się z warszawską Legią. Stołeczny zespół przebywał wówczas na zimowym obozie w Szklarskiej Porębie i wygrał 3:1. Wszystkie trzy gole dla Wojskowych strzelił Kazimierz Deyna.
Trener Lucjan Brychczy wystawił najsilniejszy skład, w którym największą gwiazdą był bez wątpienia Kazimierz Deyna, zdobywca wszystkich bramek dla Legii w tym meczu. Honorowe trafienie dla legniczan było dziełem Ryszarda Kryjona. W Legnicy mecz wzbudził sensację. Pomimo przeraźliwego mrozu (było wówczas -17 stopni!) oraz padającego śniegu, spotkanie obejrzało blisko 10000 kibiców.
W bramce Legii stał Piotr Mowlik, który po latach tak wspominał ten mecz: „Pamiętam, że to spotkanie miało być dla nas zwykłą jednostką treningową, ale jak wyszliśmy na boisko, to okazało się, że na stadionie jest nadkomplet widzów. Kilka tysięcy ludzi przyszło zobaczyć ten pojedynek, więc był spory dreszczyk emocji i walka o zwycięstwo. Było wtedy bardzo zimno, a na murawie leżał śnieg, ale na nikim nie robiło to wielkiego wrażenia, bo właśnie w takich warunkach rozgrywało się mecze sparingowe zimą. Wtedy nikt nawet nie słyszał o podgrzewanych murawach”.
Ambitna Miedź mimo porażki zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Legioniści po zakończonym meczu komplementowali legniczan. „Macie zupełnie dobrą drużynę. Nie spodziewaliśmy się aż takiego oporu. Osobiście do gustu przypadła mi gra Łukasika. Podobali mi się obrońcy, którzy łapali naszych rutyniarzy na spalonym. Mecz toczył się w bardzo trudnych warunkach i dlatego uważam, że niektórzy kibice mieli do nas niesłuszne pretensje wyrażane okrzykami: Deyna z boiska! Legia grać, a nie patałaszyć!” – powiedział po meczu w rozmowie z redaktorem Zygmuntem Łuszczem z „Konkretów” Kazimierz Deyna.
Miedź Legnica – Legia Warszawa 1:3
Bramki: Kryjon – Deyna (trzy)
Miedź: Pietraszko – Bzdyk, Potycz, Dzido, Rogala – Flendrich, Kryjon, Mikutaniec, Łukasik – Dąbrowski, Michalak
Legia: Mowlik – Stachurski, Blaut, Cypka, Zygmunt – Pieszko, Nowak, Białas, Pacocha – Deyna, Gadocha