
Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 31 stycznia 2012 roku defensywny pomocnik Legii Ariel Borysiuk podpisał 4,5-letni kontrakt z drużyną Bundesligi 1. FC Kaiserslautern, zaś pięć dni później zadebiutował w barwach nowego klubu w ligowym meczu z FC Koln. Wejście miał mocne...
31 stycznia 2012 roku defensywny pomocnik Legii Ariel Borysiuk podpisał 4,5-letni kontrakt z drużyną Bundesligi 1. FC Kaiserslautern, zaś pięć dni później zadebiutował w barwach nowego klubu w ligowym meczu z FC Koln. Wejście miał mocne – w 35. minucie meczu otrzymał pierwszą żółtą kartkę za faul na Mato Jajalo, pięć minut później sfaulował zaś Sławomira Peszkę i wyleciał z boiska. Jego zespół przegrał ten mecz 0:1.
Ariel Borysiuk to wychowanek UKS TOP 54 Biała Podlaska i... urodzony rekordzista. W pierwszym zespole Legii zadebiutował u trenera Jana Urbana 4 grudnia 2007 roku, podczas wygranego 2:0 meczu fazy grupowej Pucharu Ekstraklasy przeciwko ŁKS w Warszawie. Miał wówczas 16 lat, 4 miesiące i 5 dni – tym samym stał się drugim najmłodszym (po Macieju Korzymie) piłkarzem w historii klubu, który wystąpił w oficjalnym meczu. „Byłem tak zestresowany jak wchodziłem po przerwie, że właściwie nie pamiętam tego meczu. Paradoksalnie więcej pamiętam z pięciu minut w spotkaniu ligowym w Grodzisku Wielkopolskim. O samym debiucie nie mogę wiele jednak powiedzieć” – mówił w rozmowie z legia.net.
23 lutego 2008 roku (mając 16 lat i 209 dni) w przegranym meczu z Dyskobolią Grodzisk Wlkp. (0:1) zadebiutował w ekstraklasie. Z kolei 19 kwietnia 2008 roku – w wieku 16 lat, 8 miesięcy i 21 dni – w 38. minucie spotkania z Odrą w Wodzisławiu zdobył swojego premierowego gola w lidze, stając się tym samym najmłodszym snajperem w dziejach warszawskiego klubu i drugim najmłodszym w historii polskiej ekstraklasy (po Włodzimierzu Lubańskim). W sumie w latach 2007-2011 rozegrał w barwach Legii 132 spotkania, strzelając cztery gole.
Borysiuk za swoją grę zbierał bardzo dobre recenzje i kwestią czasu było, kiedy do Legii zgłosi się po niego przedstawiciel jakiejś silniejszej ligi. „Stało się to, na co zanosiło się od jakiegoś już czasu. Ariel Borysiuk opuszcza Legię. Negocjacje z niemieckim Kaiserslautern zakończyły się pomyślnie i na wiosnę pomocnik będzie występował w Bundeslidze. Ariel Borysiuk w niedzielę opuści zgrupowanie Legii w tureckiej Antalyi i uda się do Kaiserslautern, gdzie po przejściu testów medycznych podpisze kontrakt ze swoim nowym zespołem. Kwota transferowa na razie nie została ujawniona” – można było przeczytać w serwisie Legia.net.
„Przygoda Ariela Borysiuka z Legią rozpoczęła się od... zdjęcia z Aleksandarem Vukoviciem. – Przyjechałem na trening i robiłem sobie wtedy zdjęcia z wieloma piłkarzami – m.in. z Mariuszem Piekarskim czyli moim obecnym menedżerem, z Markiem Jóźwiakiem z którym później podpisywałem kontrakt. Tak akurat się złożyło i można powiedzieć, że Legia była mi po prostu pisana. W 'Aco' byłem wtedy wpatrzony jak w obrazek. Do dziś jest moim przyjacielem, często do siebie dzwonimy – zwłaszcza w czasie sezonu ligowego – mówi 'Wizir'. (...) To samo co 'Vuko' dostrzegli w Borysiuku przedstawiciele włoskiego Udinese w 2011 roku i już widzieli go na swoim boisku, jako wzmocnienie zespołu w walce o awans w Lidze Mistrzów. Do transferu jednak nie doszło, a Ariel wydatnie pomógł Legii w awansie do fazy grupowej Ligi Europy, a później w wyjściu z grupy. Dobra postawa Ariela zaowocowała zainteresowaniem Club Brugge, Trabzonsporu i Kaiserslautern. Najbardziej konkretni byli Niemcy, którzy najpierw przesłali na Łazienkowską stosowne pismo, a następnie udali się do Turcji na zgrupowanie Legii i tam dobili targu. Szkoda, że Ariel nie spełnił tylko swojego największego marzenia czyli zostanie kapitanem zespołu Legii. Ale kto wie, może jeszcze nie wszystko stracone, może jeszcze wróci i zagra z 'eLką' na piersi” – kontynuowała swój tekst Legia.net.
Przygoda Borysiuka z Kaiserslautern jednak szybko się skończyła. Po okresie wypożyczenia do Wołgi Niżny Nowogród eks-legionista wrócił do Polski i bronił barw gdańskiej Lechii. 11 stycznia 2016 roku po raz drugi podpisał kontrakt z klubem z Łazienkowskiej. Tym razem na okres 3,5 roku. Kolejna przygoda przy Łazienkowskiej potrwała jednak tylko pół roku - latem 2016 roku odszedł do angielskiego Queens Park Rangers. Ariel zdołał rozegrać 15 spotkań, ale zdobył z drużyną dublet - mistrzostwo Polski i krajowy Puchar na stulecie klubu. Jego legijny licznik zatrzymał się na 147 meczach, czterech golach i czterech asystach. Z QPR rozstał się... także po sześciu miesiącach. Wrócił do Lechii Gdańsk, potem grał jeszcze w Wiśle Płock i Sheriffie Tyraspol. Dziś reprezentuje barwy Jagiellonii Białystok.
W reprezentacji Polski Ariel zagrał do tej pory dwunastokrotnie. W koszulce z Orłem na piersi zadebiutował 17 listopada 2010 roku w meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej.