Legia logo
News4 min read

Koncert Legii pod batutą Maestro! Wojskowi demolują Jagiellonię w Białymstoku 5:2

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Legia Warszawa wygrała z Jagiellonią Białystok 5:2 w wyjazdowym meczu 15. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Hattrickiem popisał się Josue, a swoje gole dołożyli też Filip Mladenović i Maik Nawrocki.

 

Spotkanie rozpoczęło się z niewielkim opóźnieniem. Przy wyjściu piłkarzy obu drużyn kibice gospodarzy odpalili race, przez co sędzia wstrzymał mecz na blisko dziesięć minut. Jednak tuż po wznowieniu gry obie drużyny ruszyły do ataku. Pierwsi zagrozili piłkarze z Białegostoku. W 12. minucie Kacper Tobiasz obronił strzał Jesusa Imaza, jednak sędzia liniowy i tak podniósł chorągiewkę. Trzy minuty później swoją szansę miał Carlitos. Uderzył z dystansu, ale zrobił to niecelnie. Niestety w 17. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Piłkę dograną w pole karne zgrał głową na szesnasty metr jeden z graczy białostockiej drużyny, a akcję mocnym strzałem, który zakończył się golem, wykończył Marc Gual. Miejscowi mieli kolejne okazje. Z woleja uderzał Nene, ale dobrze spisał się Kacper Tobiasz. Chwilę później golkiper Legii złapał niebezpieczne, płaskie dośrodkowanie zmierzające do adresata. Legioniśći potrzebowali chwili, by wrócić na właściwe tory, ale gdy już to zrobili, rozpoczęli festiwal goli. W 28. minucie Bartosz Slisz ruszył do bocznego sektora, skąd wycofał piłkę do Josue, a ten technicznym strzałem ze znacznej odległości pokonał Alomerovicia. Piłka odbiła się jeszcze od słupka zanim wpadła do siatki. Dwie minuty później byliśmy świadkami drugiego gola dla Legii. Paweł Wszołek zagrał płasko z prawego skrzydła na jedenasty metr, a tam prawą nogą strzał bez przyjęcia oddał Filip Mladenović, zdobywając swoją piątą bramkę w tym sezonie. W 32. minucie mogło być już 3:1, ale Maciej Rosołek przestrzelił z ostrego kąta. Trzy minuty później Carlitos udrzył zbyt lekko z rzutu wolnego. Kolejną próbę podjął tym razem Bartosz Kapustka, lecz też strzelił ze zbyt małą siłą. W 39. minucie Maciej Rosołek obił słupek, a dobijający Carlitos trafił w leżącego bramkarza Jagiellonii. W 42. minucie Hiszpan był głównym reżyserem akcji bramkowej. Josue wymienił z nim kilka krótkich podań i technicznym lobem trafił do siatki.

Po zmianie stron legioniści się nie zatrzymali. Podopieczni trenera Runjaicia krótko rozegrali rzut rożny, po czym piłkę wprost na głowę Maika Nawrockiego dośrodkował Carlitos. Polski defensor podwyższył prowadzenie Wojskowych. Niespełna pięć minut później Rosołek upadł w polu karnym gospodarzy, a sędzia Sylwestrzak wskazał na wapno. Po sprawdzeniu sytuacji w systemie VAR anulował jednak pierwotną decyzję. W 55. minucie Jesus Imaz pokonał Kacpra Tobiasza po tym, jak wybiegł z nim sam na sam, lecz był na spalonym i gol nie został uznany. Chwilę później Tobiasz rzucił się pod nogi jednego z białostoczan i uchronił swoją drużynę przed stratą gola. W 62. minucie Carlitos w indywidualny sposób chciał rozwiązać akcję, ale nie trafił w bramkę - piłka odbiła się jeszcze od rywala i legioniści wznowili z narożnik. Ponownie po dobrym rozegraniu stałego fragmentu gry Maik Nawrocki miał doskonałą okazję, ale trafił w poprzeczkę. W 68. minucie Jagiellonia miała doskonałą okazję, by wrócić do gry, jednak Imaz nie trafił w bramkę z kilku metrów. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, co udowodnił Josue w 72. minucie. Po kontrataku legionistów piłka znalazła się w polu karnym, gdzie czekał na nią Portugalczyk i pewnym strzałem umieścił w bramce. Josue mógł strzelić też czwartego i piątego gola, ale najpierw jego strzał obronił Alomerović, a chwilę później Josue nieznacznie przestrzelił. W 77. minucie gospodarze zdobyli drugą bramkę. Kowalski wykorzystał pomyłkę defensorów Legii i kopnął piłkę miedzy nogami interweniującego Tobiasza. W samej końcówce obie drużyny mogły strzelić kolejne gole. Najpierw składną akcję Pawłą Wszołka i Josue kończył Pich, ale chybił z jedenastego metra. W 88. minucie Marc Gual trafił z kolei w boczną siatkę, a w doliczonym czasie gry gospodarze obili słupek i poprzeczkę.

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 2:5 (1:3)

Bramki: Gual (17’), Kowalski (77’) - Josue (28’, 42’, 72’), Mladenović (30’), Nawrocki (48’) 

 

Jagiellonia Białystok: Alomerović - Puerto (Matysik 46’), Skrzypczak, Nastić - Prikryl (Kupisz 65’), Pospisil (Wojciechowski 46’), Nene, Imaz, Lewicki - Cernych (Kowalski 65’), Gual
Rezerwowi:Abramowicz, Camara, Kupisz, Wojciechowski, Wdowik, Matysik, Kowalski, Trubeha, Łaski

 

Legia Warszawa: Tobiasz - Rose, Jędrzejczyk (Kharatin 46’), Nawrocki - Wszołek, Slisz, Kapustka (Sokołowski 65’), Josue, Mladenović (Ribeiro 83’) - Rosołek (Kramer 65’), Carlitos (Pich 83’)

Rezerwowi: Miszta, Ribeiro, Kramer, Pich, Kharatin, Celhaka, Sokołowski, Muci, Baku

 

Żółte kartki: Puerto (43’), Pospisil (45’), Cernych (45’ +5’), Nene (78’), Wojciechowski (86’), Gual (87’) 

- Pierwsza połowa była bardzo dobra. Trudno porównać obie połowy w meczu z Pogonią i Jagiellonią. Bardzo podobała mi się dziś kooperacja między zawodnikami. Zdobyliśmy wiele bramek, ale mieliśmy jeszcze więcej sytuacji. Musimy jednak popracować nad grą w defensywie. Najważniejsze jest zwycięstwo i dobry mecz. To było bardzo ważne spotkanie. Krok po kroku idziemy do przodu. Przyszedłem do klubu latem. Aktualny czas jest dla mnie najważniejszy. Bardzo dziękuje naszym kibicom. Wspierali nas i stworzyli świetną atmosferę. Mamy nadzieję, że w piątek stadion będzie wypełniony po brzegi - powiedział na konferencji prasowej trener Legii Warszawa Kosta Runjaić. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych znajduje się w TYM miejscu.

Skrót i gole z meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa:

Share

Related news

See all