Legia logo
Koszykówka3 min read

Koszykówka: Legioniści powalczą o półfinał europejskich pucharów FIBA Europe Cup

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W środę we Włoszech koszykarze Legii rozegrają rewanżowe spotkanie 1/4 finału FIBA Europe Cup z Unahotels Reggio Emilia. Nasz zespół po bardzo dobrym występie w pierwszym meczu na Bemowie, musi zwyciężyć różnicą czterech punktów, aby zapewnić sobie awans do półfinału europejskich rozgrywek.

 

W przypadku trzypunktowego zwycięstwa, o awansie zdecyduje dogrywka. W półfinale Legia lub zespół włoski zagrają ze zwycięzcą dwumeczu CSM Oradea - Bakken Bears, a rywalizacja na tym etapie rozgrywek, również systemem mecz i rewanż, rozpocznie się dwa tygodnie po drugim meczu ćwierćfinałowym.

W europejskich pucharach, włoski zespół wspierany przez sieć hotelową wygrał wszystkie dotychczasowe domowe spotkania, pokonując kolejno Hapoel Gilboa Galil (+23), Casademont Saragossa (+9), Avtodor Saratow (+3), Telenet Giants Antwerp (+14) i Hakro Merlins Crailsheim (+9). Po meczu z Legią, w ostatnią niedzielę ekipa z Reggio Emilia rozegrała kolejne spotkanie we włoskiej ekstraklasie, odnosząc zwycięstwo w wyjazdowym meczu z przedostatnim w tabeli (bilans 6-15) Vanoli Cremona 76:62. Najwięcej punktów dla gości zdobyli Osvaldas Olisevicius (20), Justin Johnson (15), Mikael Hopkins (14) oraz Andrea Cinciarini (10). Po występie Legii we Wrocławiu, wszyscy zachwycaliśmy się świetną walką na tablicach Dariusza Wyki, który zaliczył aż 18 zbiórek. Cicniarini do dziesięciu punktów zdobytych w Cremonie, dołożył... 18 asyst. Po tej wygranej, zespół awansował w tabeli Serie A na miejsce piąte (bilans 11-10).

W pierwszym meczu obu drużyn, Legia była bliska wygranej - nasz zespół prowadził przez większość meczu, a na 5,5 minuty przed końcem przewaga "Zielonych Kanonierów" wynosiła osiem punktów. W końcówce zabrakło jednak trochę szczęścia w ataku i z pewnością trochę również sił, by jeszcze lepiej bronić. To właśnie wtedy Cinciarini trafił niezwykle ważną trójkę, wcześniej głównie rozdzielając piłki kolegom z drużyny. Czterech graczy Pallacanestro Reggiany miało dwucyfrową zdobycz punktową. W barwach Legii kapitalnie z dystansu punktował Raymond Cowels (19 pkt., w tym 5 trójek), skuteczny po obu stronach parkietu był również Grzesiek Kulka (16 pkt.). Wyraźnie mniej minut dostał Darek Wyka, co na tyle podrażniło "Łucznika z Bolestraszyc", że w kolejnym meczu we Wrocławiu, był nie do przejścia, a wszystkie piłki na tablicach wpadały prosto w jego ręce.

Legioniści we Wrocławiu sprawili naprawdę miłą niespodziankę - wygrali z faworyzowanym Śląskiem, przez zdecydowaną większość spotkania, prezentując dobrą energię. Przedmeczowe założenia obronne zostały spełnione niemal w stu procentach - Muhammad-Ali zupełnie wyłączył z gry gwiazdę naszej ligi, Travisa Trice'a. Liczymy, że równie duże zaangażowanie w grę obronną zobaczymy w środowym meczu, a wtedy bez wątpienia straty z pierwszego spotkania można będzie odrobić, co najlepiej pokazał mecz numer jeden. Chociaż włoski zespół wygrał wszystkich pięć domowych meczów w FIBA Europe Cup (szósty, z drużyną z Kijowa nie doszedł do skutku), to Legia może pochwalić się kompletem, sześciu wyjazdowych wygranych w tych rozgrywkach. Przypomnijmy, że podopieczni Wojciecha Kamińskiego wygrywali w tym sezonie kolejno w Oradei, Szolnoku, Porto, Leiden, Bayreuth i w Permie.

Legia do Włoch wyleci we wtorek z samego rana. Legioniści dotrą z warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina do Mediolanu, skąd autokarem udadzą się w trzygodzinną podróż do Bolonii, gdzie zostaną zakwaterowani. Trening w hali, w której rozegrany zostanie rewanżowy mecz, legioniści odbędą we wtorek wieczorem, a następnie w środę przed południem.

Spotkanie rozegrane zostanie w miejscowości Casalecchio di Reno na obrzeżach Bolonii, kilkadziesiąt kilometrów od miejscowości Reggio Emilia. W obiekcie Unipol Arena, który może pomieścić 11 tysięcy fanów, włoski zespół rozgrywa wszystkie spotkania europejskich pucharów. Hala, w której również odbywają się koncerty (do 20 tys. widowni), została ootwarta w 1993 roku. Jest domowym obiektem Virtusu Bolonia, z którego od pewnego czasu korzystają również gracze z miejscowości Reggio Emilia. W tym właśnie obiekcie rozgrywany był niedawno turniej finałowy siatkarskiego Pucharu Włoch (po raz czwarty z rzędu). W hali znajduje się m.in. muzeum Virtusu Bolonia, ale również muzem poświęcone Luciano Pavarottiemu. Ostatni remont hali miał miejsce przed sześciu laty - wówczas zwiększono pojemność obiektu na imprezach sportowych z 8650 do 11 000 miejsc siedzących. Hala znana początkowo jako Futurshow Station oraz PalaMalaguti, od 2011 roku, w ramach umowy sponsorskiej, nosi nazwę Unipol Arena.

Bilety normalne na środowe spotkanie z Legią kosztują od 15 do 70 euro i można je nabyć przez Internet (www.vivaticket.it). Bezpośrednią transmisję meczu będzie można w Polsce zobaczyć, wraz z komentarzem, na TVP Sport (w Smart TV i aplikacji) oraz na sport.tvp.pl. Początek o godzinie 20:30.

Share

Related news

See all