
Po słonecznym czwartku w piątek pogoda zrobiła piłkarzom Legii małego psikusa i postanowiła nieco przyspieszyć... lany poniedziałek. Wojskowi odbyli więc część treningu techniczno-taktycznego przed meczem z Piastem Gliwice przy akompaniamencie siąpiącego deszczu. Na murawie boiska treningowego indywidualne zajęcia odbył także powracający do pełni formy po kontuzji Maik Nawrocki.
Tuż przed godziną 12:00 na boisku treningowym w Książenicach stawiło się 22 legionistów: Jurgen Celhaka, Joel Abu Hanna, Mateusz Hołownia, Artur Jędrzejczyk, Josue, Bartosz Kapustka, Lirim Kastrati, Ihor Kharatin, Filip Mladenović, Ernest Muci, Tomas Pekhart, Yuri Ribeiro, Maciej Rosołek, Lindsay Rose, Kacper Skibicki, Bartosz Slisz, Patryk Sokołowski, Mateusz Wieteska, Szymon Włodarczyk i Benjamnin Verbić, a także bramkarze: Richard Strebinger i Maciej Kikolski. Po kilkunastu minutach dołączył do nich Maik Nawrocki, który w różnym tempie przemierzał kolejne okrążenia wokół boiska.
Zajęcia rozpoczęły się od tradycyjnej żonglerki piłkami w mniejszych grupach. Po kilku minutach sztab szkoleniowy zebrał piłkarzy na środku boiska, gdzie podał instrukcje dotyczące dalszego przebiegu treningu. Po kilku minutach legioniści przeszli do rozgrzewki pod okiem trenerów Piotra Zaręby, Bartosza Bibrowicza i Radosława Gwiazdy. Po kilku okrążeniach boiska przystąpiono do ćwiczeń z użyciem piłek, płotków, a także specjalnych obciążników, czyli tzw. „sanek” na gumach z którymi legioniści biegali wzdłuż boiska. Oddzielnie w tym czasie ćwiczyli bramkarze.
Po kilkunastu minutach pracy nad siłą i dynamiką pogoda nieco się poprawiła, deszcz przestał padać, a piłkarze Aleksandara Vukovicia przeszli na boisko nr 2, gdzie rozpoczął się trening techniczno-taktyczny. Był on już jednak zamknięty dla przedstawicieli mediów. Kolejne zajęcia zaplanowano na sobotę.