Legia logo
News2 min read

Lechia - Legia statystycznie: Absolutna dominacja

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Wojskowi udowodnili swoją siłę. Przewaga w meczu z Lechią była momentami miażdżąca.

Spoglądając na statystyki środowego spotkania można stwierdzić jedno - to była dominacja. Legioniści od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowali przebieg spotkania i tylko przez brak dokładności w wykończeniu akcji gdańska Lechia nie poległa z kretesem. Wojskowi długo utrzymywali się przy piłce, aż 87 razy podejmując próbę ataku pozycyjnego (16% skuteczności). W posiadaniu futbolówki byli przez 58% czasu gry, a szczególną przewagę w tym aspekcie osiągnęli w trakcie pierwszego kwadransa meczu (75-25). Także w kontratakach legioniści pokazali więcej zacięcia, przeprowadzając ich 16 (25% skuteczności), przy 10 próbach rywali (0% skuteczności). 

Inna, miażdżąca wręcz, statystyka, która doskonale obrazuje dominacje Legii nad morzem w środowym meczu, to liczba oddanych strzałów. Piłkarze z Warszawy aż 21 razy uderzali na bramkę strzeżoną przez Dusana Kuciaka, a siedem z tych prób zmierzało w światło bramki. Całkowicie inaczej sprawa ma się, jeśli mowa o Flavio Paixao i spółce. Lechia przez 90 minut oddała tylko dwa strzały, oba niecelne. Największym pechowcem w tym aspekcie był z pewnością Jose Kante. Gwinejczyk aż siedem razy próbował zaskoczyć golkipera gdańszczan. Dwa strzały były celne (29% celności), ale należy zaznaczyć, że jeden z nich został obroniony w sposób niesamowity, a dodatkowo dwukrotnie, zamiast w bramkę, Kante strzelał w jej obramowanie.

Legioniści, poprzez długie utrzymywanie się przy piłce, zmusili rywali do biegania. Lechia przebyła aż 120,37 km, co jest wartością wyższą aż o 3,47 wyższą, aniżeli w przypadku Legii. Jej piłkarze bowiem pokonali dystans 116,90 km. O tym, jak intensywny był to mecz, niech świadczy zatem średnio pokonywany dystans przez pierwszy pod tym względem w PKO Ekstraklasie Raków Częstochowa, utrzymujący się na poziomie 116,71 km. Wojskowi pokonują średnio 110,19 km, zaś lechiści 110,97. Najszybszym legionistą we wczorajszym spotkaniu okazał się Arvydas Novikovas, który w pewnym momencie rozpędził się do 33,49 km/h. Najdłuższy dystans pokonał Valeriane Gvilia (12,13 km), zaś najwięcej sprintów wykonał Marko Vesović (15).

Piłkarze Legii osiągali dużo więcej korzyści z konstruowanych ataków. Najczęściej atakowali skrzydłami, co widać po średnim ustawieniu naszych zawodników. Bardzo odważnie, co stało się już normą, do akcji ofensywnych podłączali się boczni obrońcy, Marko Vesović oraz Michał Karbownik. Ten drugi aż 80 razy podawał do partnerów z zespołu, a 70 podań dotarło do adresatów (88% dokładności). W przypadku Czarnogórca było to 60 podań, z których 51 było podaniami dokładnymi (85% dokładności). Lewą flanką legioniści atakowali 38 razy (18% skuteczności), zaś prawą 37 (15% skuteczności).

To była bardzo przyjemna środa z PKO Ekstraklasa. Przyjemnie robi się również, gdy przyglądamy się tabeli po 25. kolejce. W nawiązaniu do poprzedniego raportu statystycznego można stwierdzić, że strata ligowego peletonu do Legii robi się coraz większa. Wojskowi mają dziewięć punktów przewagi nad wiceliderem. W najbliższej serii gier podejmą na własnym stadionie Piasta Gliwice. 

 

Informacje pochodzą z oficjalnych statystyk dostarczanych przez Ekstraklasę S.A.

Share

Related news

See all