Legia logo
Jagiellonia - Legia
News4 min read

Mamy to! Białystok odczarowany! Jagiellonia - Legia 1:3

Author: Janusz Partyka, photo: Mateusz Kostrzewa

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Author: Janusz Partyka, photo: Mateusz Kostrzewa

W meczu 9. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy piłkarze Legii Warszawa pokonali w Białymstoku Jagiellonię 3:1, zachowując status jedynej niepokonanej drużyny w tym sezonie. Gole dla ekipy trenera Marka Papszuna strzelili Rafał Augustyniak, Paweł Wszołek i zawodnik gospodarzy Nik Prelec.

W 9. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy legioniści przyjechali na Podlasie jako jedyna niepokonana drużyna w obecnym sezonie. Cztery zwycięstwa i cztery remisy dawały jej przed tym spotkaniem trzecią pozycję w tabeli. Z drugiej strony Wojskowi nie wygrali z Jagiellonią od sześciu ligowych spotkań, a na Podlasiu ostatni raz triumfowali w październiku 2022 roku, kiedy to pokonali Pszczółki 5:2. Odważniej mecz rozpoczęli gospodarze. W 3. minucie po szybkim rozegraniu w środku pola w dobrej sytuacji przed polem karnym Legii znalazł się Anders Klynge, który uderzył w sam środek bramki, ale dobrze ustawiony był Otto Hindrich. Minutę później Zoran Arsenić znakomicie podał za linię obrony do Mateusza Szczepaniaka, ale ten nie opanował ostatecznie futbolówki. W 9. minucie Wojciech Urbański zagrał do Jana Kuchty, ten wycofał do Szczepaniaka, który uderzył mocno, ale wprost w nogi obrońcy. W 14. minucie Arsenić po raz kolejny zagrał znakomitą długą piłkę, w pole karne dynamicznie wbiegł Paweł Wszołek, który został powalony przez Sławomira Abramowicza i sędzia Karol Arys wskazał na 11 metr. Rafał Augustyniak pewnie uderzył z rzutu karnego w lewy róg bramki i Wojskowi wyszli na prowadzenie. Trzy minuty później „August” udanym dryblingiem wbiegł w pole karne i wywalczył rzut rożny. Po nim piłkę głową uderzał Wszołek, na linii interweniował Abramowicz, jednak wahadłowy Legii ponowił dośrodkowanie. Po zamieszaniu w polu karnym piłkę głową zgrał na piąty metr Arsenić, tam w stronę bramki uderzał Kuchta, piłka odbiła się jeszcze od Nika Preleca i wpadła do siatki. Po 20. minutach było więc 2:0 dla Wojskowych.


Jagiellonia - Legia


W 26. minucie kontratak przeprowadziła mocno pobudzona po dwóch szybkich ciosach Jagiellonia. Kajetan Szmyt zgrał piłkę w pole karne do Jezusa Imaza, który uderzył niecelnie, ale sugerował faul. Arbiter spotkania po krótkiej konsultacji podtrzymał jednak decyzję rozpoczęcia gry gości od bramki. Gospodarze rozgrywali akcje pozycyjne, legioniści zaś nisko bronili, wypychając gospodarzy z piłką na własną połowę. W 34. minucie po złym zagraniu Rubena Vinagre'a w polu karnym Wojskowych powstało ogromne zamieszanie, po którym sędzia podyktował rzut karny dla Jagiellonii. Preleca faulował próbujący skutecznie interweniować Hindrich. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Imaz, uderzył pewnie i gospodarze strzelili kontaktowego gola. Trzy minuty później znów Legia miała sporo szczęścia. Norbert Wojtuszek zacentrował piłkę w pole karne, Wszołek wybił ją wprost pod nogi Guilherme Montóii, który zagrał na ósmy metr do Imaza, ale Hiszpan fatalnie spudłował. W 45. minucie mogło być 3:1 dla Wojskowych. Lewą stronę przedarł się Vinagre, który precyzyjnie dograł futbolówkę w pole karne do wbiegającego Wszołka. Legionista chciał zamknąć akcję wślizgiem, ale w ostatnim momencie piłkę wybił nogą Abramowicz. Do przerwy drużyna trenera Marka Papszuna prowadziła więc 2:1.


Jagiellonia - Legia


Drugą odsłonę lepiej zaczęli gospodarze. W 51. minucie Szmyt wycofał piłkę do Klynge, który próbował uruchomić Imaza, ale świetnym wślizgiem przeciął to podanie Bartosz Kapustka. W pierwszych minutach po przerwie legioniści nie potrafili utrzymać się dłużej przy piłce, popełniając błędy w rozegraniu. W 55. minucie Wojskowi przeprowadzili atak prawą stroną. Wszołek zdecydował się na niespodziewany strzał z dystansu, ale minimalnie chybił celu. Dwie minuty później trener Papszun dokonał zmiany całej formacji ofensywnej, na boisko weszli Rafał Adamski, Łukasz Zjawiński i Jakub Żewłakow. W 67. minucie kapitalną interwencją popisał się Hindrich. Po zamieszaniu i rykoszecie do piłki w polu karnym dopadł Imaz, który stanął oko w oko z golkiperem Legii. Rumun popisał się jednak fenomenalną podwójną obroną, wybijając futbolówkę na rzut rożny. W tej fazie gry Wojskowi mieli problemy, by utrzymać się przy piłce, nie radząc sobie z wysokim pressingiem Jagiellonii. Ale w 76. minucie to gospodarze popełnili błąd w defensywie i Legia podwyższyła prowadzenie! Dalekim wrzutem piłki z autu w pole karne popisał się Augustyniak, żaden z obrońców rywali nie potrafił przeciąć jej lotu i będący na dalszym słupku Wszołek wbił ją do siatki. 3:1 dla Legii! Gorąco zrobiło się w 80. minucie. Agbonifo wbiegł w pole karne i przewrócił się po kontakcie z Kapustką. Sędzia wskazał na „wapno” i podyktował drugi rzut karny dla Jagiellonii. Legioniści nie mogli pogodzić się z decyzją arbitra, a analiza całej sytuacji na VAR-ze trwała kilka minut. Ostatecznie po wideo-weryfikacji arbiter odwołał „jedenastkę”. W końcówce spotkania do którego sędziowie doliczyli dziewięć minut Jagiellonia próbowała jeszcze strzelić kontaktowego gola, ale legioniści mądrze się bronili, oddalając zagrożenie od własnej bramki. Ostatecznie - po czterech latach - Wojskowi odczarowali boisko w Białymstoku i wracają z Podlasia z tarczą. I dalej - przed trzytygodniową przerwą na mecze reprezentacji - są jedyną niepokonaną drużyną w PKO Bank Polski Ekstraklasie.


Jagiellonia - Legia


Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1:3 (1:2)

Bramki: Imaz (35., k.) - Augustyniak (16., k.), Prelec (20., sam.), Wszołek (75.)


Jagiellonia: Abramowicz - Wojtuszek (65' Agbonifo), Vital, Konstantopoulos, Montoia - Klynge (65' Lozano), Imaz, Kozłowski (90+1 Drachal), Conciecao - Szmyt (84' Ćirković), Prelec (84' Rallis)

Rezerwowi: Perchel, Polak, Stojinović, Finndell, Sylla, Wdowik, Jóźwiak


Legia: Hindrich - Arsenić, Augustyniak, Deziel Jr - Wszołek (86' Chodyna), Kapustka, Urbański, Vinagre (46' Reca) - Sevcik (57' Adamski), Kuchta (57' Zjawiński), Szczepaniak (57' Żewłakow)

Rezerwowi: Brkić, Szymański, Arreiol, Piątkowski, Wjunnyk


Żółta kartka: Adamski (Legia)

Share

Related news