
Napastnik i strzelec jednego z goli w meczu z FC MIdtjylland - Marc Gual - odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy po zakończeniu tego starcia.
- Lubię emocje w futbolu. Każdy nasz mecz w Europie jest szalony. Z dobrym wynikiem wracamy do Warszawy, gdzie wszystko się rozstrzygnie. Mimo że przegrywaliśmy, to wracaliśmy do gry.
- Jestem tu po to, by strzelać gole i pomagać drużynie. Oczywiście cieszę się z bramki, ale będę jeszcze bardziej szczęśliwy, gdy awansujemy do fazy grupowej.
- Mamy remis, więc myślę, że szanse na awans to 50 na 50. Dobrą rzeczą jest fakt, że rewanż zagramy w Warszawie, przed własną publicznością. Czujemy pewność siebie.
- Przed nami tydzień na odpoczynek i przygotowania do rewanżu, co wyjdzie nam na dobre. Na pewno będziemy gotowi na drugie spotkanie.
- Mecz w Danii okazał się trudny. FC Midtjylland zagrało bardzo dobrze, ma niezłych zawodników, to solidny zespół. Widzieliśmy, że każdy mógł wygrać. Musimy skupić się na kolejnym czwartku i jeszcze bardziej pokazać nasze mocne strony, by awansować.
- Nie chcemy tracić bramek, pragniemy je tylko zdobywać. Musimy być trochę lepsi w defensywie. Wiadomo, że jako napastnik wolę remis 3:3 niż 0:0, ale chodzi o to, by wygrywać. W rewanżu chcemy zwyciężyć - nie ma znaczenia, w jaki sposób.
- Wiadomo, że to lepszy wynik niż po pierwszym meczu z Austrią Wiedeń. Wracamy do Warszawy w pozytywnych nastrojach. Jesteśmy gotowi na kolejny występ.
- Musimy funkcjonować trochę lepiej w defensywie, co nie jest łatwe przeciwko naprawdę dobrym zespołom, ale dzięki takim doświadczeniom będziemy mocniejsi. Przeanalizujemy nasze błędy i będziemy dążyć do tego, by ich nie popełniać.